Diamentowa Droga -> Teksty -> content/keyword/projekt
Następny » 1 2 3 4
Podziękowania w KBL, Grecja 2010
Ruszyła lawina
Minął już rok z hakiem, od kiedy XVII Karmapa Taje Dordże odwiedził ośrodek w Kucharach i nie zwrócił uwagi na Stupę, tak czy owak jedną z najważniejszych „pomocy naukowych" w tradycji buddyjskiej. Wnikliwe badania przeprowadzone przez Tseczu Rinpocze i Lamę Olego Nydahla doprowadziły do wniosku, że powinniśmy zbud...
Idea Klubu 108 wiecznie winna być żywa, niemalże jak przysłowiowy Lenin. Rzecz jednak, jak zwykle nie w pomyśle, ile w jego wykonaniu. Zaczęło się więc od świetnego pomysłu Załogi Kuchar w 1997 roku, by dzięki prostym zachętom skłonić buddyjską brać do udziału w koncentracji kapitału. 30% zniżki na kursy oraz świadomość, że uczestniczy się w wielkim projekcie rozwoju ośrodków miejskich, zachęcały do wpłat 108 złotych.
„Ponieważ urządzenie najbliższej nadającej się do zasiedlenia jaskini mogłoby się okazać bardzo pracochłonne, na weekend czy kilka wolnych tygodni dobrze jest pojechać do najbliższego ośrodka odosobnieniowego.”
Lama Ole
Buddyści wszystkich krajów łączcie się
Podczas budowy ośrodka odosobnieniowego w Bartołtach Wielkich dostaliśmy szkatułkę, w której było 108 ręcznie napisanych cytatów wielkich z mistrzów. Pewnego poranka, kiedy zmęczenie dało się już we znaki na tyle, że trudno było oderwać się od kubka z poranną kawą, pojawił się pomysł, żeby sięgnąć do drewnianej szkatułki po inspirację. Dzięki niej codzienność ustąpiła miejsca świeżości, a...
Posterunek w górach
Wiosną zaczęliśmy praktycznie od podstaw. Metr po metrze wymieniliśmy starą podmurówkę na nową, dodając fundament i izolację. Od maja na stałe zatrudniliśmy dwóch wesołych panów – nawet z ich pomocą prace trwały grubo ponad miesiąc. Wreszcie stary szalunek zniknął z zewnętrznych ścian i naszym oczom ukazały się grube, drewniane bale. Okazało się, że jak na swój sędziwy wiek są w doskonałej kondycji – tylko kilka z nich nie wytrzymało próby czasu, wymieniliśmy je więc, wykorzystując belki ze stodoły. Na końcu dom został gruntownie wyszorowany i teraz prezentuje się wspaniale. Następnym żywiołem który musieliśmy oswoić był ogień. Wezwaliśmy więc zduna, który z antycznych kafli i drzwiczek wymurował kuchnię kaflową z zapieckiem. Jednocześnie spec od kominków grzewczych zamontował Jotula o mocy 15kW i poprowadził rury, którymi w zimie ciepłe powietrze pobiegnie do wszystkich pomieszczeń. Potem przyszła kolej na wodę, prąd, kanalizację, podłogi i wnętrza. Do jesieni parter „Chaty Olego” – gompa, kuchnia, salonik i łazienka – będzie gotowy, potem czeka nas adaptacja poddasza, na którym powstanie duży pokój Lamy, dwa mniejsze pokoiki i malutkie biuro.
W naszym pięknym ośrodku, zaledwie 25 minut drogi od Krakowa, wydarza się wiele rzeczy. W tym parę takich, które spokojnie można zakwalifikować do kategorii cudów.
Wszystko na wschód od żelaznej kurtyny zaczęło się w Krakowie w 1976 roku i już wtedy pojawiły się głosy za stworzeniem ośrodka odosobnieniowego w okolicach Krakowa. Jednak pojawiły się Kuchary, sto kilometrów na zachód od Warszawy, i tam stworzyliśmy główny polski ośrodek medytacyjno-odosobnieniowy.
Później wiele rzeczy wydarzyło się w całej Polsce i mamy teraz trzy albo cztery...
Kochani!
Manfred Seegers, nasz Sherlock Holmes od ukrytych mądrości, znów dokonał odkrycia. Oto jego e-mail, który sprawił mi wiele radości. Prześlijcie go dalej - na pewno umożliwi wielu osobom pełniejsze i swobodniejsze przeżywanie stanów medytacyjnego wchłonięcia. Podróż przez południową półkulę była wspaniała. Teraz kolej na Syberię.
Z najlepszymi życzeniami, Wasi ATCH i Ole
Budowanie zawsze w planie
Jesień 2010. Kolejny raz Kraków na stronach „Diamentówki”. Czy nie pisaliśmy już o tym, że budujemy górę? Czy nie pisaliśmy już o tym, że plan projektu właśnie czeka na akceptację w urzędach? Tak, pisaliśmy. Tym razem napiszemy o historii rozwoju sangi od „make it possible” do „make it perfect”!
Część 2
Przeszłość możemy porównać do mozaiki, której poszczególne, odrębne fragmenty – wydarzenia – stopniowo, krok za krokiem, składają się w pełny obraz. Ideą zamieszczonej poniżej tabeli jest zestawienie zdarzeń, które miały miejsce w naszej linii przekazu, na tle wydarzeń w Tybecie oraz ogólnego kontekstu historycznego, z uwzględnieniem procesów historycznych i wzajemnych powiązań.
„Istnieje pewna dynamika, którą możecie zauważyć w Kopenhadze czy w Hamburgu. Także w Warszawie przyjdzie taki dzień, że wiele osób będzie chciało robić co tydzień medytację Karmapy i do ośrodka zacznie przychodzić bardzo dużo ludzi. Przypomina to piramidę – im niżej, tym większą zajmuje powierzchnię.”
Lama Ole Nydahl
W zeszłym roku podczas kursu letniego w Immenstadt został rozpisany międzynarodowy konkurs architektoniczny dla naszego Ośrodka Europejskiego. Mogli w nim uczestniczyć architekci i architekci krajobrazu należący do naszych ośrodków.
Stowarzyszenie Przyjaciół Kuchar
Ślady większości zmagań z materią jakie toczyły tutaj kolejne „pokolenia" polskich buddystów, giną dzisiaj pod eleganckim makijażem tynków, farby i terrakoty, skutecznie pokrywającej jej smak. Jednak to miejsce, jak żadne inne w Polsce pamięta wszystko to, co możemy nazwać historią współczesnego buddyzmu.
„Jesteśmy duzi, jesteśmy skupieni i mamy tyle siły, że potrzebne jest nam miejsce, gdzie wszyscy, z całej Europy, a także i zza oceanu, moglibyśmy się poznać. Można by tam razem coś zrobić, odkryć jacy jesteśmy zręczni i pozwolić by idee krążyły pomiędzy nami.”