Diamentowa Droga -> Teksty -> content/keyword/o/(offset)/80
« Poprzedni 1 2 3 4 5
Drodzy Przyjaciele!
Minęło już ponad półtora roku od czasu, gdy pozując do zdjęcia w ponad czterometrowym wykopie, staliśmy przed wyzwaniem budowy ośrodka bez kredytu. Przyszłość – jak to się często zdarza, gdy przyjaźń i idealizm łączy się z pracą dla dharmy i błogosławieństwem nauczycieli – znacznie wyprzedziła nasze oczekiwania… Po miesiącu od rozpoczęcia bud...
Mattias: Czym będzie się różnił Ośrodek Europejski od pozostałych miejsc jakie mamy?
Lama Ole: Będzie większy i będzie miał międzynarodowy charakter. Jak już pewnie wiecie, marzą mi się koszary wojskowe, z mnóstwem ogromnych budynków, albo jakaś duża szkoła gdzieś w górach w środkowych lub południowych Niemczech. Chciałbym dać wszystkim z was, żyjącym na różnych kontynentach, w A...
Wisłok Wielki i Wysowa, nowe buddyjskie miejsca w Polsce
Pod koniec lata 2005 wreszcie spełniło się nasze marzenie – kupiliśmy ziemię z zabudową na pierwszy słowacki ośrodek odosobnieniowy. Jest to teren pośród lasów w środkowej części Słowacji, w hrińowskiej osadzie Mangútovo. Od razu przystąpiliśmy do planowania rekonstrukcji obiektów i jednocześnie planowaliśmy pierwszy roboczy kurs letni z Lamą Ole w sierpniu 2006. Udało nam się przygo...
„Zdolności budzą się w nas, kiedy przynosimy pożytek innym”,
Lama Ole Nydahl
„Białe niedźwiedzie i Kononowicz!”, to najczęściej słyszymy, gdy mówimy, że jesteśmy z Białegostoku. Choć raczej pewna swojskość, spokój i zieleń sprawiły, że Longina i Gery przeprowadzili się tu z południowej Polski w 2001 roku. Jaka swojskość? Dość powiedzieć, że pisząc te słowa za oknem widzę krowy pasące się obok salonu mercedesa. Dla joginów to niecałe dwie godziny drogi z Warszawy. Ludzie mówią, że czuć tu u nas wschodem. „Więc mili gości, ludzi kochani. Siadajta, jedzta, pijta, się bawta i czytajta. Chlieba sie dokroi”.
Prawie 25 lat temu w Dworku Białoprądnickim w Krakowie schronienie przyjęła Basia Kaczmarek taki był początek buddyzmu Diamentowej Drogi w Bytomiu, a jednocześnie były to początki rozwoju buddyzmu Karma Kagyu na Śląsku.
O Ośrodku Europejskim z nimi rozmawiał Tolek Sokołow
W styczniu w małym alpejskim miasteczku, Immenstadt w Bawarii, powiało świeżością. W sklepach, restauracjach, kawiarniach i na ulicach zaczęli pojawiać się mili, ludzie pytający o drogę na skróty do dawnego domu Pana Herza. „Masz na myśli ośrodek buddyjski przy Gut Hochreute?“, zapytał sprzedawca w sklepie z napojami, „Wiem gdzie to jest, ludzie stamtąd regularnie kupują u mnie wodę. To proste: jak miniesz jezioro, idź wąską ścieżką do prywatnej posesji na wzgórzu. Po pięciu kilometrach zobaczysz bramę do gospodarstwa rolnego i pięknego starego domu“.
Dla mnie wszystko zaczęło się podczas sierpniowego kursu w Kucharach na polu namiotowym podczas jednej z przerw między sesjami. Bartek pokazał kilku osobom prezentację ziemi w Żerdnie, którą chwilę później zaprezentował Lamie Ole.
Większość polskich sangowiczów zna doskonale historię o tym, jak w 1976 roku, po otrzymaniu listu od Władysława Czapnika, Ole i Hannah Nydahl pojawili się niespodziewanie w małym mieszkaniu, znajdującym się przy wejściu do Instytutu Fizyki Jądrowej w Krakowie. Była to ich pierwsza wizyta w Europie Wschodniej, a jej rezultatem – powstanie grupy Diamentowej Drogi.
Big Apple czyli Nowy Jork to nieprzebrane ilości betonu, asfaltu i stali wylane na dziesiątkach kilometrów kwadratowych. Było to jedno z pierwszych nowoczesnych miast, które teraz stało się jednym z najstarszych i najbrzydszych miast przemysłowych. Na tym gęsto zabudowanym obszarze mieszka prawie 20 milionów ludzi, z których większość wszelkimi siłami stara się wycisnąć z jabłuszka jak naj...
26 lipca 2007 roku Związek Buddyjski został właścicielem pięknej posiadłości w Zagórzanach. Na buddyjskiej mapie Polski przybyło zapewne znane Wam miejsce o niepowtarzalnej atmosferze, z ogromnym potencjałem.
Ulica Rysia 1 - nowy ośrodek w Katowicach ma już za sobą pierwszy otwarty wykład. Karol Ślęczek podsumował naszą nową gompę dowcipem o facecie, który dzieli się wrażeniami z pobytu w więzieniu: "Miejsce miłe, ale ludzie trudni".
Jeszcze przed miesiącem pomieszczenie, w którym od niedawna się spotykamy było prawdziwą graciarnią. Klasyczny śląski familok, ze względu na knajpkę...
Przed wojna w naszym mieście rządzili Niemcy - działało w nim około 30 domów schadzek, tyleż samo kawiarenek, wszędzie pełno było zieleni, cichych zaułków, uliczek, mostków i fontann. Potem przyszła wojna, a z nią Armia Czerwona, po niej, dzięki akcji "Wisła", z dalekich kresów przywędrowaliśmy tu my, a 26 lipca 2000 roku przybył do nas Lama Ole.
Czy domyślacie się już o jak...
Jak nazywa się piętnastomilionowa stolica europejska - prawdziwy tygiel najróżniejszych narodowości, kultur i pogladów? Jest to oczywiscie miasteczko Londyn, w którym życie toczy się szybko i w dodatku lewą stroną ulicy - pomiedzy charakterystycznymi, sklejonymi ze sobą domkami, przyciagającymi głośnym gwarem pubami, niezliczonymi sklepami i parkami.
W centrum tego raju, w waskiej uli...
Dopóki nie osiągniemy oświecenia umysł funkcjonuje jako osiem różnych świadomości. Pięć z nich związanych jest z naszymi zmysłami, ze słuchem, dotykiem, węchem itd. Szósta jest jakby świadomością "policyjną" - biega za pozostałymi pięcioma sprawdzając, co się dzieje. To ona odkrywa, że jesteśmy teraz w Kucharach i którzy z przyjaciół są tu razem z nami. Siódma świadomość to świad...
Buddyjskie oświecenie, o którym mówię, osiągamy w ten właśnie sposób, ale praktykując inne religie możesz osiągnąć inne rodzaje oświecenia. Naprawdę myślę, że inne religie dadzą ci to, co przyrzekają, ponieważ wszystko jest umysłem, a on nie jest przez nic ograniczony. Jednak, jak już mówiłem wcześniej, istnieją różnice pomiędzy stanami osobowymi, a pozaosobowymi. Istnieje różnica między s...
Cechą odróżniającą Diamentową Drogę od pozostałych szkół buddyzmu tybetańskiego jest szczególnie żywy przekaz od nauczyciela do ucznia. Widać to bardzo wyraźnie na przykładzie mahasiddhów, takich jak indyjscy mistrzowie Naropa i Maitripa, czy Marpy, który sprowadził buddyzm świecki do Tybetu, oraz jego głównego ucznia, Milarepy. Tutaj nauczyciel sam w sobie stanowi drogę rozwoju. On lub ona jest źródłem inspiracji, daje metody i poczucie zaufania, że osiagnięcie celu jest możliwe. Jak mawiał Kalu Rinpocze: "Kiedy nauczyliście się wszystkiego od Lamy, wasz umysł jest nieoddzielny od jego umysłu."