DIAMENTOWA DROGA JEST WEWNĘTRZNYM CZASOPISMEM BUDDYJSKIEGO ZWIĄZKU DIAMENTOWEJ DROGI LINII KARMA KAGYU

Diamentowa Droga -> Teksty -> content/keyword/o/(offset)/80

-> TU MOŻNA KUPIĆ NAJNOWSZY NUMER DIAMENTOWEJ DROGI

25 lat buddyzmu we Wrocławiu

Tadeusz Kaźmierski
_________

Choć 25 lat to zaledwie jeden procent z dwóch i pół tysiąca lat naszej historii, na krótkie podsumowanie nadaje się jak najbardziej.

Grupa w Grudziądzu

Wiesia Marczewska
_________

Wszystko zaczęło się w 1996 roku, gdy po usilnych poszukiwaniach świeżego światopoglądu, w końcu trafiłam na buddyzm. Na zaproszenie koleżanki z Warszawy przyjechałam do ośrodka w Kucharach, w którym właśnie gościł Tseczu Rinpocze. Spodobała mi się egzotyka buddyzmu i dobra energia otaczająca Rinpocze, przyjęłam więc Schronienie - dopiero później odkryłam niezwykłą spontaniczność i radość Lamy Ole.

Tam gdzie mieszkają tęcze

Paulina & Adam & Bartołty Team
_________

Bartołty Wielkie - otwarcie!!

Po roku nieustającej budowy opuściliśmy wynajęte gospodarstwo i wprowadziliśmy się do nowo-wybudowanego ośrodka. 16 maja odbyło się uroczyste otwarcie, innymi słowy parapetówa. Pierwszy raz usiedliśmy wszyscy do medytacji i nie mogliśmy uwierzyć, że miejsce w którym do tej pory przechowywaliśmy materiały budowlane zamieniło się w gompę.

Ośrodek w Budapeszcie

Zsusza Koszegi
_________

To było jak miłość od pierwszego wejrzenia

Rośniemy na Śląsku

_________

Katowice

Nowe ogromne miejsce w Katowicach jest już nasze! Z jednej strony trudne sąsiedztwo i deficyt przestrzeni, z drugiej dynamiczny rozwój sangi i silna chęć działania razem.

Tarnowskie Góry

Magda Lemur
_________

Medytujemy w symbiozie z wieloma istotami.

Miejsce wielkich osiągnięć

_________

Nasza Maszynowa - Poznań

Od niemającego początku czasu (czyli jakieś trzy lata) szukaliśmy miejsca na ośrodek, który przede wszystkim spełniałby rolę ośrodka miejskiego z prawdziwego zdarzenia.

The Stupa House Courier

Iwona Grochowska i Żwirek
_________

Buddyści wszystkich krajów łączcie się

Gdańsk

Michał Bobrowski
_________

Minął już rok od czasu, kiedy dostaliśmy pozwolenie na budowę nowego ośrodka w Gdańsku. 10 czerwca 2008 okazał się dla nas podwójnie pomyślny – urzędnicy wydali nam pozwolenie na budowę w dzień urodzin i śmierci Lobpyna Tseczu Rinpocze, co Lama Ole uznał za wyraźny znak jego błogosławieństwa.

Berlin

Maria Przyjemska
_________

Jeszcze do niedawna ośrodek Lamy Ole w stolicy Niemiec mieścił się w jednej z typowych dla Berlina secesyjnych kamienic na Schönebergu - w samym centrum, o ile po zburzeniu muru ktokolwiek jest w stanie określić położenie centrum Berlina. Wkrótce jednak stało się jasne, że dla ciągle rosnącej grupy medytujących w tej ogromnej metropolii potrzebna będzie większa gompa - nawet jako chętnie obejmujący się kagyupowie, Berlińczycy zapragnęli świadomie decydować o tym, kto i kiedy będzie im siedział na kolanach. Jak to w Niemczech bywa, starannie zaplanowana finansowo i technicznie akcja poszukiwawcza szybko zaowocowała - przecznicę dalej znaleźliśmy dwupiętrową fabryczkę i zajęliśmy jej pierwsze piętro o łącznej powierzchni 200 m2. Kiedy w październiku 1999 roku Lama Ole błogosławił nasze nowe lokum, ciągle jeszcze podzielone ono było na dwa pomieszczenia, brakowało w nim łazienek, a rolę wewnętrznych drzwi pełniła niezgrabna, żelazna brama.

Dharma w krainie Dolce Vita

Kasia Balicka
_________

Wydarzyło się to w 1983 roku wraz z wizytą Lamy Ole w Brescii – mieście na północy kraju, położonym między Mediolanem a Wenecją. Tam też, jeszcze w tym samym roku, dzięki błogosławieństwu naszego nauczyciela, powstał pierwszy ośrodek linii Karma Kagyu. A to był dopiero początek…

Moskwa

Lena Leontiewa
_________

Lama Ole odwiedził Moskwę już w 1989 roku. Świadkowie tego pierwszego wykładu mówią, że odbył się on w pewnej pracowni architektonicznej na terenie prawosławnego klasztoru, położonego zresztą w odległości kilkuset metrów od naszego dzisiejszego ośrodka. Większość publiczności podobno niezbyt dokładnie zdawała sobie sprawę z tego, w czym biorą właśnie udział. Widząc że na spontaniczną otwartość i głębokie zrozumienie nie można jednak liczyć, Ole w pewnym momencie wyciągnął butelkę dobrego koniaku, którą przedtem dostał w prezencie, otworzył ją i poczęstował wszystkich obecnych. W ten sposób spotkanie upłynęło w przyjaznej i życzliwej atmosferze.

Spotkanie XVII Karmapy Taje Dordże z przedstawicielami polskich ośrodków

_________

14 lipca 2009, Kuchary

Spotkanie, w którym uczestniczyło kilkadziesiąt osób, otworzył Marek Rosiński, który przedstawił Karmapie reprezentantów grup medytacyjnych, ośrodków miejskich i odosobnieniowych. Celem spotkania było krótkie pokazanie Karmapie jak pracujemy na co dzień, jak prowadzimy projekty po powrocie z pracy i równolegle mając rodziny.

The Stupa House Courier

Żwirek
_________

Wieści z frontu (budowlanego)
Po trzech latach ciężkich walk z biurokratycznym molochem wydziału architektury zdobyliśmy wreszcie pozwolenie na buddowę! Co najważniejsze w takim kształcie jaki się nam od samego początku wymarzył – ze wszystkimi detalami i szczegółami na których tak bardzo nam zależało.

Malbork

Kasia Pyrzyńska
_________

Pewnego dnia jechałam jak zwykle do pracy w Gdańsku. Patrzyłam przez okno pociągu na przesuwające się obrazy i nie opuszczało mnie uczucie przemijania. Po jakimś czasie zaczęłam rozmawiać z siedzącą koło mnie dziewczyną. Poleciła mi książkę ''108 Odpowiedzi Jogina'' i napomknęła, że jej autor będzie miał wykład w Warszawie 6 stycznia 2000 roku. Przypadkowa znajoma zostawiła mi również numer telefonu Włodka Wiszki z Gdańska, który miał mi udzielić więcej informacji. Po powrocie z pracy spotkałam się z przyjacielem, któremu opowiedziałam o wydarzeniu z pociągu. Obydwoje doszliśmy do wniosku, że musimy poznać ''tajemniczego Duńczyka''. Wtedy pojawił się następny problem - brak kasy. Mój rezolutny kumpel Szabat przypomniał sobie jednak, że ma w domu ''magiczną szafę'', w której siostra pod zwojem pościeli przechowuje gotówkę (po wypłatach skrupulatnie uzupełniliśmy zawartość siostrzanego „banku").

Karmapa w Gdańsku

List XVI Karmapay o ośrodku w Gdańsku
_________

15 lipca 1981

A może samo powstanie Stupy Cudów było cudem?

Żwir i Trac
_________

Grudzień 2002 – na zamarzniętych stawach ludzie grzeją się przy koksownikach. W nocy znowu spadł śnieg i ceremonia odsłonięcia Stupy Cudów opóźnia się. Wieje. Trzeba odśnieżyć drogę w parku, żeby Rinpocze mógł podjechać pod stupę. Ze spodziewanych 2000 uczestników dotarło zaledwie 200, kolejna zima stulecia sparaliżowała kraj.

Bielsko-Biała

Przemek Dominik
_________

Dharma w Beskidach zaczęła się rozwijać około 15 lat temu - wykład Lamy Ole w Krakowie i Schronienie zmieniły nie tylko moje życie. Po jakimś czasie praktyka Kagyu zainteresowała również kilka innych osób, które w nieco romantyczny sposób rozpoczęły pracę z umysłem. Latem 1991 roku Lama Ole po raz pierwszy odwiedził nasze miasto - jego fascynujący styl zrobił mocne wrażenie na ponad 500 słuchaczach, którzy po raz pierwszy zetknęli się z żywym przekazem i pełnią Dharmy.

Brno

Markéta Blažejovská
_________

Dom Diamentowej Drogi

Co wam przychodzi na myśl, kiedy mówicie Brno? Jeśli macie przed oczyma stare przedszkole z rzędem białych okien, podczas kolejnej wizyty będziecie zaskoczeni! Po dziesięciu latach od przeprowadzki zrównaliśmy wszystko z ziemią i zaczęliśmy w tym miejscu budowę nowego ośrodka.

Gliwice

Katarzyna Hamela
_________

Pierwszy ośrodek buddyjski na Śląsku powstał w Katowicach - stamtąd się wywodzimy. Potem, na początku lat 90-tych, pojawiło się kilku młodych gniewnych także w Gliwicach. Zafascynowani „Moją drogą do Lamów", usilnie szukali kontaktu z sobie podobnymi. Centrala podawała wówczas namiary na mieszkającego wtedy w naszym mieście Leszka Biolika. To on od samego początku wykonywał lwią część pracy i organizował dla paru osób spotkania w domu swojej mamy. Chcemy przy okazji bardzo podziękować im obojgu za tę cenną pomoc. Leszek potrafił przyjeżdżać na sesje i wykłady nawet z drugiego końca Polski (jest muzykiem i często koncertuje), co dużo mówi o jego zaangażowaniu i dyscyplinie. To była naprawdę zamierzchła epoka - czasy prawdziwie „szeptanego przekazu".