DIAMENTOWA DROGA JEST WEWNĘTRZNYM CZASOPISMEM BUDDYJSKIEGO ZWIĄZKU DIAMENTOWEJ DROGI LINII KARMA KAGYU

Diamentowa Droga -> Nr 50 -> 35-lecie Buddyzmu Diamentowej Drogi w Polsce

-> TU MOŻNA KUPIĆ NAJNOWSZY NUMER DIAMENTOWEJ DROGI

35-lecie Buddyzmu Diamentowej Drogi w Polsce

Zosia Siwczyńska
_________

Styczeń 2011. Nadal jesteśmy pod wielkim wrażeniem grudniowej wizyty Lamy Ole. Jesień wypełniona festiwalami w całej Polsce i 11 dni pełnych wydarzeń w Krakowie, zakończonych kursem z Ole. Po nieprzespanych godzinach i wielu nocnych dyskusjach – odpoczęliśmy, wiele się nauczyliśmy, a teraz czas na dalszą pracę.Nowy rok 2011 uzmysławia nam, co oznacza dla nas ta data i co powinniśmy zrobić. To 35 lat od czasu, kiedy Lama Ole, na zaproszenie Władysława Czapnika, przyjechał do Polski. 22 października, rok 1976 – Kraków, ul. Radzikowskiego. Tam się wszystko zaczęło.


Bez zbędnych rozważań, każdemu w głowie pojawił się ten sam pomysł – 35 lat Buddyzmu Diamentowej Drogi w Polsce może być wydarzeniem na skalę całego kraju. Festiwale ewoluowały – z wykładów publicznych odbywających się co jakiś czas w większych miastach, w na stałe wpisujące się w krajobraz kulturalny różnych miejscowości wydarzenia, o których jest coraz głośniej. Wybrane cykle dotyczą coraz większej ilości obszarów naszej aktywności oraz szerszego grona publiczności. Z tak mocną podstawą postanowiliśmy zrobić to perfekcyjnie, zrobić to razem. Z bagażem festiwalowych doświadczeń z 2010 roku postanowiliśmy połączyć siły ośrodków. „Spotkajmy się wszyscy razem w Stupa House!” – po wymianie wielu maili ustaliliśmy miejsce. Miesiąc później w ośrodkowym livingu w Warszawie spotkała się kilkunastoosobowa ekipa z wielu miast. Z indywidualnych poczynań kilku osób z ośrodka, a czasami nawet jednej osoby z danego miasta, postanowiliśmy zrobić wydarzenie ogólnopolskie. Pod jednym logo, promując wszystkie z miast, postanowiliśmy działać profesjonalnie, odpowiednio wcześniej, a przede wszystkim spełniając jedyny wymóg jaki sobie narzuciliśmy: jakość. Za jakością poszły cele. Szybko zorganizowaliśmy spotkania z nauczycielami, zarządem Związku i Fundacji. Określiliśmy jasne cele naszych festiwali, tak żeby podczas wydarzeń dzielić się z przyszłymi sangowiczami naukami i błogosławieństwem jakie płynie z możliwości oglądania form medytacyjnych. Odcięliśmy się od wszystkiego, co kwalifikowałoby nasze festiwale do grupy wydarzeń ciekawych ze względu na swoją egzotykę. Zdając sobie sprawę z tego, że nasze działania promocyjne przyciągać będą konkretne osoby, ale również stawiają nas „na świeczniku” przemyśleliśmy również i tę strategię.
Spotkań i dyskusji było wiele. Wykonanej pracy i nauki również. Nie wszystko poszło tak, jak planowaliśmy, tradycyjnie już w stylu Kagyu dopinaliśmy wiele spraw „na wczoraj”. Jedno jednak jest pewne – doświadczenie, które zebraliśmy pracując razem jest bezcenne. Jako sanga podzieliliśmy się naukami Buddy z mieszkańcami Katowic, Bytomia, Krakowa, Tarnowskich Gór, Częstochowy, Gliwic, Kalisza, Świdnicy, Wrocławia, Białegostoku, Poznania, Łodzi, Gdańska i Warszawy! Wydarzenia, na które coraz tłumniej z roku na rok przybywali oprócz Sangi zainteresowani naukami goście to m. in.: wykłady, panele dyskusyjne z cyklu „Buddyzm a Nauka”, konferencje naukowe na uniwersytetach czy promocje książek. Dużym przedsięwzięciem okazała się organizacja wystaw tanek i posążków, do których przygotowywaliśmy się szczególnie profesjonalnie, zapraszając Tanję Bohnke, która przeszkoliła nas, tak żebyśmy mogli robić to coraz bardziej profesjonalnie. W wielu ciekawych lokalizacjach miast pojawiły się również wystawy przygotowane przez sangę z Opola – „Budda w Podróży” i sangę z Łodzi – „Oświecenie 3D”. Wiele radości przyniosła nam również organizacja dni otwartych ośrodków wraz z warsztatami medytacyjnymi, w których uczestniczyło wielu młodych ludzi zainteresowanych praktyką. A do tego pokazy filmowe, wieczór z ekipą Lama 24h w Piwnicy Pod Baranami w Krakowie, czytanie bajek buddyjskich w Poznaniu, prezentacje multimedialne, koncerty z wizualizacjami i imprezy.
35 lat Buddyzmu Diamentowej Drogi w Polsce zmobilizowało nas do dzielenia się naukami w sposób mądry i przemyślany. Z jednej strony korzystając z ekspresowego rozwoju mediów internetowych, które z roku na rok co raz bardziej zauważają obecność Diamentowej Drogi w społeczeństwie, z drugiej zaś współpracując z poważanymi instytucjami publicznymi, stworzyliśmy festiwal, który powoduje, że Buddyzm Diamentowej Drogi w Polsce przestaje być w opinii wielu oryginalnym sposobem na spędzanie wolnego czasu, a staje się poglądem wartym głębszego rozważenia.

 | W TYM NUMERZE RÓWNIEŻ:

Guru Joga XVI Karmapy - XVI Gyalwa Karmapa Rangdziung Rigpe Dordże | Przekaz buddyzmu tybetańskiego w praktyce - Lama Ole Nydahl | Przekaz w Diamentowej Drodze - Kalu Rinpocze | Radość pojawi się sama - Hannah Nydahl | Do śmierci można się przygotować - Lama Ole Nydahl | Trawelling teachers, podróżujący nauczyciele - fascynujący przyjaciele, którym ufam - Lama Ole Nydahl | Cytat - Lama Ole Nydahl | 900 lat Karmapy - Szamar Rinpocze | Ścieżka oddania - Maggie Lehnert-Kossowski i Tomek Lehnert | Reczungpa - Rosi Fisher | Strzała Sarahy - Karma Trinlepa | Mandarawa Bogini Długiego Życia - Mira Starobrzańska | Buddyjska nauka o karmie - Manfred Seegers | Cytat - XVI Karmapa Rangdziung Rigpe Dordże | Szczęście - temat, który porusza wszystkich | Nóż drigug - Mira Starobrzańska | Pochodzenie czarnej korony - Lama Karma Wangczuk | Mala - Mira Starobrzańska | Diagnoza: rak - Gretchen Newmark | Zachodni jogin w królestwie smoka - Klara Kazelle i Roman Laus | Wyprawa do spadkobierców Buddy - Vilas Rodizio | Lama - 24h | Więcej (z) nas w Europe Center | Odosobnienie nad Bajkałem - René Lackner | Z pamiętnika strażnika | O sandze w Norwegii - Nastia Tracewska | Warszawski Mahakala - Marta Ruta | Deszcz, błoto i ... błogosławieństwo - Eskadra Nagodzice | News | 35-lecie Buddyzmu Diamentowej Drogi w Polsce - Zosia Siwczyńska |

 | PODOBNE ARTYKUŁY: