Diamentowa Droga -> Nr 46 -> Spotkanie XVII Karmapy Taje Dordże z przedstawicielami polskich ośrodków
14 lipca 2009, Kuchary
Spotkanie, w którym uczestniczyło kilkadziesiąt osób, otworzył Marek Rosiński, który przedstawił Karmapie reprezentantów grup medytacyjnych, ośrodków miejskich i odosobnieniowych. Celem spotkania było krótkie pokazanie Karmapie jak pracujemy na co dzień, jak prowadzimy projekty po powrocie z pracy i równolegle mając rodziny.
Lama Ole przywołał z pamięci czasy, w których zaczynał swoją pracę w naszym kraju: „Kiedy upadł blok komunistyczny, mogłem się przyjrzeć temu, co działo się na Wschodzie Europy. Polska wyróżniała się spośród tych krajów, była wolna, podczas gdy wschodnie Niemcy były jak więzienie. Niemcy są bardzo efektywni i kiedy stworzyli stan piekielny, to również było bardzo efektywne. Rosja znajdowała się pomiędzy alkoholowym upojeniem, a głęboką depresją. W Czechach rząd nie dawał zbyt wiele wolności obywatelom. To nie działało.
Pamiętam, że wtedy ludzie w Polsce byli naprawdę otwarci, każda wizyta była bardzo wzruszająca. Polacy oszczędzali kartki żywnościowe przez pół roku przed naszą wizytą żeby niczego nam nie brakowało. Zawsze mieliśmy więc coś do jedzenia. Niezłe zamieszanie było też z wymianą walut itd. Ludzie tu są naprwadę niezwykli. I to właśnie ci strażnicy stali się moimi przyjaciółmi na początku, rozwinęli się wspaniale, prowadzą dziś moją pracę w Polsce. Mają poczucie wyzwolenia i wolności. System społeczny na Zachodzie stał się tak doskonały, że ludzie już nie potrzebują siebie nawzajem. Ale nasi ludzie wciąż siebie potrzebują, wymieniają się, podróżują. to jest dla mnie bardzo ważne. Hannah bardzo lubiła Polskę i charakter Polaków. To naprwadę miłe patrzeć jak to wszystko się rozwinęło przez te lata, 66 ośrodków, 200 hektarów najlepszych terenów na odosobnienia. Reszta mówi sama za siebie”.
Karmapa udzielił błogosławieństwa na prowadzone przez nas projekty i pracę w ośrodkach. Na pytanie: Czy odwiedzisz wszystkie polskie ośrodki, odpowiedział:
„Tak, mam nadzieję, że na przestrzeni dłuższego czasu uda mi się odwiedzić wszystkie ośrodki. Niezależnie od tego czy ośrodek jest duży czy mały, każdy z nich włożył wielki wysiłek w całą tę pracę. Odwiedziłem już Warszawę i Gdańsk. Trudno mi jednak będzie odwiedzić wszystkie wasze ośrodki na raz. Mam nadzieję, że uda mi się zobaczyć pracę każdego, w każdym miejscu”. Caty dodała, że mamy na Zachodzie tyle ośrodków, że trzeba by odwiedzać dwa dziennie przez cały rok...
Jak bardziej zaktywizować ludzi w ośrodkach?
Karmapa: „Można to zrobić na wiele sposobów, ale najlepszym z nich jest bycie dobrym przykładem dla innych. Macie najlepszy z możliwych przykładów do naśladowania, Lamę Ole. Wszystko, czego mogę od was oczekiwać to kontynuacja prowadzenia ośrodków i praktyka. Myślę, że oczywiste jest, że podstawą rozwoju jest przyjaźń pomiędzy wami. Jeżeli to działa to reszta też. Niezależnie od tego, co weźmiemy za przykład, czy rodzinę czy społeczeństwo – zawsze przyjaźń jest najważniejsza. To jest coś, co wszyscy potrafimy robić. Na początku sprawiać to może wrażenie wyzwania, ale wraz z upływem czasu okazuje się, że każdy z nas to potrafi. Przynosi to pożytek nam samym w praktyce i w życiu codziennym, ale też przynosi to pożytek innym w tych samych aspektach. Wasz własny rozwój jest rezultatem tej umiejentności i jest to bardzo inspirujące”
Czy w związku ze swoją trzecią wizytą w Polsce masz dla nas jakąś radę?
Karmapa:„Nie widzę potrzeby dla szczególnych wskazówek czy ostrzeżeń, wszystko jest w porządku. Chciałbym żebyście dbali o przyjaźń. Z jednej strony każdy potrafi być przyjazny, z drugiej strony jeśli brakuje nam uważnośći – może się okazać, że przyjaźń stanie się krucha. Przyjaźń jest ważna, bo bez niej cała ta praca, którą włożyliście w dharmę, rozpadnie się. Żeby to wesprzeć macie wspaniałą praktykę, jest nią medytacja guru jogi – praktyka pozwalająca rozwinąć szacunek dla wszystkich. Zaczynamy od góry, od Lamy. Działa to tak, że jeśli to nam się udaje, potrafimy postrzegać innych ludzi w ten sam sposób. Nie istnieją różne rodzaje szacunku, lecz jeden dla wszystkich. Wtedy każde z naszych doświadczeń stanie się czystą krainą. Wszystko stanie się pełne radości i znaczenia i będzie warte tego, żeby dla tego żyć. Tego wam życzę i tego oczekuję. Jestem wdzięczny za to, że to robicie. Dziekuję”.
Opracowanie: Mira Starobrzańska