DIAMENTOWA DROGA JEST WEWNĘTRZNYM CZASOPISMEM BUDDYJSKIEGO ZWIĄZKU DIAMENTOWEJ DROGI LINII KARMA KAGYU

Diamentowa Droga -> Nr 46 -> Projekt Gompa Praha

-> TU MOŻNA KUPIĆ NAJNOWSZY NUMER DIAMENTOWEJ DROGI

Projekt Gompa Praha

Nastia Holečko
_________

Historia praskiego ośrodka zaczęła się w roku 1994, kiedy małźeństwo Komrsków zaprosiło po raz pierwszy Lamę Ole do Czech i załoźyło prowizoryczną gompę w swoim biurze. Po kilku latach, kiedy Komrskowie odeszli od Lamy Ole, ośrodek kilkakrotnie zmieniał swoją lokalizację aż do przeprowadzki do starego przedszkola na ulicy Hradesinskiej w 2003 roku. Tu zaczyna się „nowożytna” historia ośrodka i początek intensywnego rozwoju.


Na cotygodniowe wykłady podróżujących nauczycieli zaczęło przychodzić nawet dwieście osób i ośrodek pękał w szwach. Pojawiło się dużo nowych ludzi, którzy z zapałem włączyli się do pracy. Zdecydowanie potrzebowaliśmy większego miejsca i w naszych głowach zaczęła kiełkować myśl o kupnie własnego miejsca. Tak narodził się projekt zwany „Gompa Praha”. Wkrótce okazało się, że wynajmowany przez nas budynek na Hradesinskiej jest wystawiony na sprzedaż. Właściciel, od początku nam przychylny, zaproponował świetną ofertę, ale po ingerencji sił wyższych – żony – obiekt został wkrótce sprzedany deweloperom za czterokrotnie wyższą cenę. Ponieważ umowę najmu mieliśmy podpisaną na dziesięć lat, a mieszkaliśmy tam dopiero trzy, uzgodniliśmy z właścicielem korzystne warunki wcześniejszej przeprowadzki. Mieliśmy więc rok na znalezienie nowego miejsca oraz pewną sumę odstępnego.

Zaczęliśmy poszukiwania. Po pewnym czasie udało się nam znaleźć interesujący obiekt, który zaprezentowaliśmy Lamie w październiku 2007. Uzyskaliśmy jego akceptację i ruszyliśmy do dzieła. Wtedy uświadomiliśmy sobie, jak słabo jesteśmy przygotowani do negocjacji, ile jeszcze musimy się dowiedzieć o finansowo-prawnych niuansach sprawy. Musieliśmy między innymi zrobić prezentację finansową naszego projektu dla potencjalnego sponsora, wynegocjować kredyt w banku (co się ostatecznie nie powiodło), znaleźć inne źródła finansowania itp. Gdy wyglądało na to, że mamy wszystko gotowe i pozostaje tylko podpisać umowę, udaliśmy się do Lamy po ostateczne potwierdzenie. Było to na kursie w Budapeszcie, późno w nocy, kiedy Ole postanowił zrobić mo. Mo nie wyszło najlepiej, Lama Ole miał wizję Karmapy, który pojawił się nad budynkiem z rogiem starych, szarych kamieni. „To jest to miejsce, musicie je znaleźć” – powiedział.

Mimo ogromu pracy włożonej w ten projekt, nikt nie był tą nagłą zmianą rozczarowany. Wiemy, że był to niezbędny krok naszego rozwoju, bez którego nie moglibyśmy iść naprzód. Odkryliśmy, ile pieniędzy jesteśmy w stanie wygenerować sami, uruchomiliśmy też projekt „Praha 108” – konto bankowe, na które wpływały pieniądze na nowy ośrodek z całego kraju. Wspólna intensywna praca zjednoczyła całą sangę, a dzięki temu, że wszystkie ważne decyzje konsultowaliśmy z Lamą, udało się nam uniknąć błędów. Zaczęła się więc druga faza poszukiwań. Sprawdziliśmy wszystkie stare, szare renesansowe budynki, ale żaden się nie nadawał. Wówczas podzieliliśmy Pragę na 10 kwartałów i ogłosiliśmy konkurs na znalezienie nowego ośrodka – grę o gompę. Każdy kwartał dostał swojego koordynatora z grupą poszukiwaczy. Każdy nadający się obiekt był wpisywany na listę online i w ten sposób powstała wielka baza budynków, które następnie były weryfikowane przez grupę sangowych zawodowców. Rutynowo przeczesywaliśmy całe miasto, skanując ulicę po ulicy, dom za domem, szukając obiektu, który by spełnił nasze kryteria. Było czuć, że jest to naprawdę nasz wspólny projekt i jeszcze bardziej się wszyscy zaprzyjaźniliśmy.

Trzy miesiące później, w lutym 2008 roku znaleźliśmy zespół trzech wielkich budynków z ogrodem przy ulicy Primetickiej. Szybko sprawdziliśmy, że należą do miasta, że mają łącznie 1070m2 powierzchni i ponad 3000m2 ziemi, sfotografowaliśmy je i zaprezentowaliśmy Olemu. Lama był zachwycony! Zapytaliśmy, czy to się pokrywa z wizją, którą miał i Ole odpowiedział: „Tak, myślę, że to jest ten róg, który wtedy zobaczyłem”. Historia budynku okazała się dość złożona – w latach 90. minister zdrowia zablokował szereg budynków w całym kraju, które miały stać się placówkami służby zdrowia. Po zmianie rządu budynki te nadal były „zamrożone” i stały nieużywane przez wiele lat. Mimo dobrej woli nawet urząd miasta nie potrafił wiele w tej sprawie zdziałać. Jednocześnie kończył się nam termin wynajmu na ul. Hradesinskiej i było oczywiste, że nie uda nam się zdobyć nowego ośrodka tak szybko. Na szczęście właściciel Hradesinskiej zgodził się na przedłużenie najmu jeszcze o pół roku, zanim musieliśmy się definitywnie wyprowadzić. Rozpoczęła się długa procedura odblokowywania. Urząd miasta musiał uzyskać niezbędne podpisy, pieczątki i zgody najpierw ministerstwa finansów, a następnie ministerstwa zdrowia. Co chwila papiery grzęzły gdzieś na biurkach urzędników i gdyby nie nasza aktywność, a przede wszystkim wsparcie prezydenta miasta, trwałoby to znacznie dłużej. Wreszcie, w marcu 2009, budynek został „uwolniony”.

Podczas wizyty XVII Karmapy w Pradze w czerwcu 2009, udało nam się zorganizować kolację prezydenta miasta z Karmapą i Lamą Ole. Było to już drugie takie spotkanie, pierwsze odbyło się w 2007 roku, kiedy prezydent nie tylko przyszedł na wykład Karmapy, ale nawet przyjął inicjację Karma Pakszi. Było o tym głośno we wszystkich mediach i dzień później został on ogłoszony najpopularniejszym politykiem w Czechach. Nawiązaliśmy z nim wtedy dobry kontakt i jego pomoc w procesie negocjacji między ministerstwami i urzędem miasta okazała się nieoceniona. W sierpniu 2009 ogłoszono przetarg na obiekt przy ul. Primetickej. Szybko złożyliśmy ofertę, jak się okazało, jako jedyni. W listopadzie oferta została zaaprobowana przez komisję, jednak dopiero w marcu 2010, po ostatecznej zgodzie najwyższych organów, będziemy mogli podpisać umowę o wynajem. Niestety, na razie w grę wchodzi tylko wynajem i ewentualnie po jakimś czasie zakup. Jednak koszty wynajmu są na tyle korzystne, że rozłożone na wiele lat opłacają się nawet z gruntownym remontem. A mamy co remontować... W najbliższym czasie czeka nas między innymi wymiana ogrzewania i okien, ocieplenie dachu, przygotowanie gompy i pomieszczeń socjalnych. W międzyczasie znaleźliśmy przejściowy lokal na ul. Vlkovej, w którym mieszkamy i medytujemy od grudnia 2008. Praktycznie o każdej porze dnia i nocy gompa jest pełna praktykujących, codziennie wieczorem odbywają się medytacje Trzech Świateł oraz dziesięciominutówki (uwaga, jeśli chcecie zrobić dziesięciominutówkę, musicie się zapisać na kilka tygodni do przodu!). Mamy również tzw. „angielskie czwartki”, z dziesięciominutówką i medytacją w języku angielskim. Regularnie, co tydzień, odbywają się wykłady podróżujących nauczycieli, medytacje VIII Karmapy dla „post-nyndrowców”, wykłady wprowadzające dla początkujących i wspólne kolacje. Jednym słowem, ośrodek tętni życiem!

Wygląda na to, że to miłe, ale stające się coraz bardziej ciasne, miejsce będzie nam służyć jeszcze przynajmniej dwa lata, zanim skończymy pierwszą fazę remontu i będziemy mogli się wprowadzić do naszego wymarzonego miejsca. Trzymajcie kciuki, aby wszystko się udało!

 | W TYM NUMERZE RÓWNIEŻ:

 | PODOBNE ARTYKUŁY: