DIAMENTOWA DROGA JEST WEWNĘTRZNYM CZASOPISMEM BUDDYJSKIEGO ZWIĄZKU DIAMENTOWEJ DROGI LINII KARMA KAGYU

Diamentowa Droga -> Nr 46 -> Malborskie chcieć to móc

-> TU MOŻNA KUPIĆ NAJNOWSZY NUMER DIAMENTOWEJ DROGI

Malborskie chcieć to móc

Na początku nie było ważne miejsce. Potrzebowaliśmy tylko skrawka podłogi, by móc swobodnie usiąść i razem pomedytować. Reszta nie miała znaczenia. Było nas niewielu, grupa przyjaciół.


Nasze szeregi rozrastały się. Szybko okazało się, że potrzeba stałego miejsca i ustalonych godzin. Siedemnasto-metrowy pokoik był szczytem naszych marzeń. Jednak po kolejnym wykładzie podróżujących nauczycieli, kiedy nasze lokum prawie pękło w szwach, stwierdziliśmy, że czas na zmiany. Rozpoczęło się wertowanie ogłoszeń w lokalnych gazetach. Na początku oglądaliśmy wszystko: starą pralnię wojskową, magazyny, mieszkania w blokach, działki budowlane, domy wolnostojące, bliźniaki itd. Dzięki kilku wizytom naszego specjalisty do spraw nieruchomości, Karola Ślęczka, powoli zaczęła krystalizować się wizja tego, co będzie najodpowiedniejsze dla nas. Odrzuciliśmy pomysł zakupu mieszkania w bloku, gdzie spontaniczność naszej sangi mogłaby skutecznie frustrować sąsiadów, co w rezultacie doprowadziłoby pewnie do oczyszczających sytuacji. Prowadziliśmy nieustanne konsultacje z fachowcami z branży budowlanej. Analizowaliśmy doświadczenia przyjaciół z innych ośrodków w Polsce, którzy za fundusze zainwestowane w remonty starych, walących się budowli mogliby wznieść wiele okazałych gmachów. Udało nam się znaleźć kilka bardzo ciekawych ofert, jednak przekraczały one znacznie nasze możliwości finansowe. Tak naprawdę to wszystko przekraczało nasze możliwości finansowe, ale przyświecała nam zasada: „chcieć to móc”.

Utworzyliśmy więc sztab kryzysowy, który rozdzielał zadania i zbierał pomysły od reszty sangowiczów. Sprawdzaliśmy każdą pojawiającą się możliwość, daliśmy ogłoszenia do gazet, zaglądaliśmy pod każdy kamień. W trakcie burzy mózgów pojawił się pomysł zaprezentowania się naszym władzom miasta. Umówiliśmy się na spotkanie z burmistrzem Malborka w galowych strojach. Spotkanie zaowocowało nowymi pomysłami. Dowiedzieliśmy się, że urząd miasta dysponuje działkami budowlanymi na sprzedaż: 10 minut od centrum, na terenie nowopowstającego osiedla domków jednorodzinnych. Pojechaliśmy obejrzeć miejsce, zdobyliśmy plany zagospodarowania i wycenę działek po przetargach. Szybkie konsultacje telefoniczne z mądrymi głowami naszej sangi i kolejna burzliwa narada w gompie. Tym razem jednak rozmowy nie opierały się już na idealistycznej wizji przyszłości. Mieliśmy konkretne miejsce, cenę i akceptację ze strony zarządu. Nadszedł czas deklaracji finansowych. Skończyła się tylko zabawa w buddyzm, nadszedł moment ustalenia priorytetów. Dysponowaliśmy kwotą 8 tysięcy złotych, więc wybraliśmy działkę za szesnaście! Powierzchnia (0.0907 ha) i kształt działki nas satysfakcjonowały, ale nie jej cena. Doszliśmy do wniosku, że skoro tak dobrze rozmawiało nam się z Burmistrzem, to czemu by nie spróbować jeszcze raz. Złożyliśmy więc w urzędzie statut Związku oraz podanie z prośbą o obniżenie ceny. Po paru dniach otrzymaliśmy odpowiedź z ostateczną wyceną naszej działki: 15.419 zł. Pożyczyliśmy od przyjaciół brakującą cześć pieniędzy i ustaliliśmy warunki spłaty pożyczki. Uchwałą Zarządu Klaudia Żerebiec i Włodek Wiszka działający w imieniu i na rzecz Związku Buddyjskiego Karma Kagyu, podpisali akt notarialny i oto 4 grudnia 2003 roku staliśmy się szczęśliwymi posiadaczami własnej ziemi!

Od tamtych wydarzeń minęło 5 lat. Mieliśmy już działkę, ale wciąż zbyt mało środków na koncie, żeby myśleć o rozpoczęciu budowy. Aż tu pewnego dnia jeden z przyjaciół przyszedł na medytację z prawdziwą nowiną – jest do kupienia mieszkanie do remontu w wiekowej kamienicy. Ekipa zwiadowcza natychmiast udała się na miejsce, aby przeprowadzić rozpoznanie terenu. Okazało się (ku naszemu zadowoleniu) że w kamiennicy na jednym poziomie jest tylko jedno mieszkanie – co eliminowało ewentualne konflikty z sąsiadami. Po drugie, znajduje się ono na wysokim parterze. Trzecią zaletą była atrakcyjna cena naszego potencjalnego nowego 70 metrowego lokum – 90.000 PLN. Ale żeby nie było za różowo, były też minusy….. Dawno nie widzieliśmy tak zapuszczonego miejsca, praktycznie wszystko było do wyrzucenia, bądź do wymiany. Po rozważeniu wszystkich za i przeciw, podjęliśmy decyzję – wchodzimy w to! Jeden z naszych przyjaciół zgodził się wziąć na siebie kredyt hipoteczny pozwalający sfinansować zakup. No i stało się – w czerwcu 2007 roku lokal stał się nasz! Rozpoczął się pierwszy etap remontu – wyrzucanie śmieci, starych mebli, sprzętów AGD, potężnych żeliwnych kaloryferów. A później etap dla prawdziwych joginów – wyburzanie ścian, zrywanie sufitów i podłóg.

Mieszkanie zeszczuplało o 20 ton gruzu, a my o ładnych kilka kilogramów. Kiedy ekipa remontowa pozbywała się wszystkiego co niepotrzebne, nasze wspaniałe sangowe architektki sporządziły projekt nowego ośrodka. Znowu jednak stanęliśmy przed problemem – skąd wziąć kilkadziesiąt tysięcy na dostosowanie wnętrza do naszych potrzeb. Pomysły były różne a zdania podzielone, jednak ostateczne rozwiązanie podsunęła nam... przestrzeń. Działka budowlana, której byliśmy właścicielami, przez 6 lat pięciokrotnie zyskała na wartości. A na dodatek bardzo szybko zaleźli się kupcy i już po miesiącu mieliśmy pieniądze. Dalsze prace ruszyły z kopyta! Entuzjazmu nam nie brakowało. Wymieniliśmy wszystkie możliwe instalacje, sufity uzbroiliśmy w wyciszającą izolację, to samo spotkało ściany oddzielające nas od sąsiadów. W ekspresowym tempie powstały podwieszane sufity, a większość ścian została pokryta płytami gipsowymi. Później przyszedł czas na wykończenie łazienki, a na końcu wszystkie pomieszczenia otrzymały nowiutkie podłogi.

Zwieńczeniem naszych starań i wysiłków była inauguracja gompy z udziałem Lamy Ole w grudniu 2009 roku. Było to dla nas wszystkich niebywale wzniosłe i wzruszające wydarzenie. Teraz niesieni inspiracją płynnie przenieśliśmy naszą aktywność i energię na medytację. Dzisiaj możemy zaprosić Was w nasze progi.

Sangha z Malborka

 | W TYM NUMERZE RÓWNIEŻ:

 | PODOBNE ARTYKUŁY: