DIAMENTOWA DROGA JEST WEWNĘTRZNYM CZASOPISMEM BUDDYJSKIEGO ZWIĄZKU DIAMENTOWEJ DROGI LINII KARMA KAGYU

Diamentowa Droga -> Nr 45 -> Linia dharmy

-> TU MOŻNA KUPIĆ NAJNOWSZY NUMER DIAMENTOWEJ DROGI

Linia dharmy

Künzig Szamar Rinpocze
_________

Możliwość praktykowania w linii Karma Kagyu jest czymś bardzo cennym i szczególnym. Najpierw Tybetańczyk Marpa otrzymał przekaz tej tradycji od Naropy i przeniósł go z Indii do Tybetu. Stworzył w ten sposób podstawę, dzięki której linia mogła się tam rozwijać. Pierwszym mistrzem, który otrzymał przekaz Kagyu w Tybecie, był Milarepa. Od tamtej pory linia Kagyu dotarła do niemal wszystkich zakątków świata i wszędzie jest ceniona i szanowana. Jej nauki rozprzestrzeniają się dzięki aktywności wysokich nauczycieli.


Budda przepowiedział w „Sutrze Królewskiego Samadhi”, że w czasach zmierzchu dharmy urodzi się wielki bodhisattwa o imieniu Gampopa, który pomoże wielu istotom wyzwolić się z niewiedzy. Gampopa był głównym uczniem Milarepy. Wspomniana sutra jednoznacznie mówi też o pierwszym Karmapie, uczniu Gampopy. Kiedy Karmapa w poprzednich żywotach urzeczywistniał kolejne poziomy bodhisattwy, czynił wiele czystych i pełnych mocy życzeń dla dobra wszystkich istot. Sutra mówi, że w ten sposób osiągnął wreszcie dziesiąty stopień bodhisattwy. Karmapa manifestuje się w świecie, aby chronić i utrzymywać nauki buddy. „Sutra Królewskiego Samadhi” przepowiada też jasno, że Gampopa utworzy linię przekazu, której spadkobiercą uczyni Karmapę. Ten z kolei utrzyma ją poprzez swoje kolejne inkarnacje. Jesteście teraz uczniami tej linii i to jest naprawdę bardzo rzadka i cenna możliwość, której nie powinniście zmarnować.

Co oznacza tutaj słowo „zmarnować”? Największym błędem jest nie pracowanie z umysłem, pomimo posiadania tej cennej możliwości. Na skutek naszych dawniejszych działań ogranicza nas obecnie wiele przeszkadzających uczuć i zaciemnień; nasza szansa na związek z dharmą może się szybko rozwiać z powodu negatywnej karmy, której tak wiele nagromadziliśmy będąc pod wpływem przeszkadzających uczuć. Najsilniejsze rezultaty karmiczne zawsze dojrzewają w pierwszej kolejności; po kolei dojrzeją również wszystkie pozostałe nasiona karmiczne, które zasialiśmy. Na przykład w tym życiu urodziliśmy się jako ludzie i wszystkie nasze dobre i złe doświadczenia w świecie ludzi są następstwem naszej wcześniejszej karmy. Najmocniejsza siła karmiczna już dojrzała i sprawiła, że odrodziliśmy się właśnie tutaj, ale to życie kiedyś się skończy. Możliwe, że nasza dobra karma, która spowodowała to ludzkie odrodzenie już się wyczerpała i jeżeli w tym życiu nie będziemy intensywnie praktykować i gromadzić zasługi, do głosu dojdzie w końcu karma negatywna. Jeśli się przez chwilę nad tym zastanowimy, zobaczymy jasno, że przez cały czas znajdujemy się pod wpływem wielu przeszkadzających uczuć, na przykład przywiązania. Szkodliwe emocje prowadzą do negatywnej karmy, a ona może zniweczyć wszystkie nasze szanse na osiągnięcie trwałego szczęścia. Z tego powodu powinniśmy wykorzystać to ciało do osiągnięcia konkretnego poziomu realizacji, żeby w przyszłości móc dalej z radosnym wysiłkiem praktykować dharmę.

Droga bodhistattwy jest pełna możliwości i to my sami dokonujemy wśród nich wyborów. Nasze decyzje prowadzą do karmicznych skutków. Jeżeli więc teraz postanowimy rozwinąć oświeconą postawę, przeżyjemy w ten sposób pewien przełom na swej ścieżce przynoszenia pożytku innym. W jaki sposób powstaje zdolność do pomagania czującym istotom? Rozwijamy ją ogólnie dzięki budowaniu Oświeconej Postawy i ćwiczeniu się w postępowaniu bodhisattwy – przynosząc innym pożytek coraz bardziej rozwijamy tę umiejętność. W ten sposób powstaje pewnego rodzaju „pozytywna spirala”. Zasługa, którą gromadzimy na ścieżce bodhisattwy, jest najmocniejszą energią uwalniającą nasz umysł od negatywnej karmy. Każdy rodzaj negatywności może zostać odcięty dzięki pozytywnym wrażeniom wynikającym z drobnego nawet, współczującego działania. Bez względu na to, ile negatywnych działań popełniliśmy w przeszłości, nasza czysta motywacja i pomaganie innym mogą je wszystkie oczyścić. Tylko w ten sposób będziemy mogli osiągnąć urzeczywistnienie. Negatywna karma bywa skrajnie uporczywa i silna. Jeśli jednak budujemy zasługę poprzez praktykę bodhiczitty i działań bodhisattwy, stopniowo będziemy mogli ją osłabić i w końcu ostatecznie rozpuścić. W taki sposób można przekształcić i oczyścić każdą negatywną karmę. Ten kto osiągnął wyzwolenie – pierwszy stopień bodhisatwy – uporał się z uwarunkowanym światem i nie podlega już więcej cyklowi egzystencji. Cała droga bodhisattwy składa się z pięciu ścieżek (ścieżka nagromadzenia, ścieżka połączenia, ścieżka wglądu, ścieżka medytacji i ścieżka nieuczenia się więcej). Na drugiej z nich – jeszcze przed osiągnięciem wyzwolenia – negatywna karma ma na nas już tylko słaby wpływ. Nasza praktyka staje się wtedy bardzo płynna, pełni jesteśmy radosnego zapału do działania i szybko się rozwijamy dzięki swej aktywności bodhisattwy. Poziom ten jest wprawdzie jeszcze bardzo odległy od oświecenia, ale w porównaniu z położeniem zwyczajnych istot stanowi już wysoki stopień urzeczywistnienia. Dlatego powinniśmy skierować wszystkie nasze wysiłki na osiągnięcie go w tym życiu. Tylko wtedy będziemy mogli naprawdę powiedzieć, że nie zmarnowaliśmy swego cennego ludzkiego ciała. Jeżeli ktoś jest bardzo inteligentny, nagromadził bardzo dużo zasługi i bardzo intensywnie praktykuje, może oczywiście w jednym jedynym życiu osiągnąć stan buddy. Jednak nawet ci praktykujący, którzy nie są tak zdolni i zręczni, mogą dzięki stopniowej praktyce opartej na silnej i niewzruszonej motywacji bodhisattwy osiągnąć znaczące rezultaty.

Najważniejsze w praktyce jest posiadanie właściwych, bezbłędnych metod. Wszystkie nauki prowadzące do oświecenia noszą miano „Dharmy Buddy”. Kiedy przyjmujemy schronienie i zaczynamy praktykować, naszym najwyższym nauczycielem staje się Budda, a naszą drogą lub przewodnikiem jego nauka, dharma – to ona wyraźnie pokazuje nam kierunek. Budda przekazał wiele najróżniejszych nauk odpowiednio do zdolności poszczególnych uczniów, dlatego jego dharma jest rzeczywiście bezgraniczna. Zasadniczo każdy dzierżawca linii jest oświeconą istotą i posiada głęboką wiedzę oraz zręczne środki. Aby pomóc innym, pełni współczucia mistrzowie usystematyzowali wiele głębokich nauk, ułatwiając w ten sposób uczniom dostęp do nich i umożliwiając im stopniową praktykę. Mimo to nie jest łatwo spotkać wykwalifikowanego nauczyciela i otrzymać od niego właściwe nauki. To dlatego powiedziałem wam na początku, że macie ogromne szczęście, iż zostaliście uczniami szkoły Karma Kagyu. Gampopa ułożył i przekazał łatwy do praktykowania zestaw nauk, ponieważ tylko niewielu ludzi potrafi bezpośrednio przyjąć głębokie i skomplikowane instrukcje. Większości osób brakuje do tego wystarczającej ilości zasługi. Nie mówię tego po to, żeby oceniać ludzi, tylko stwierdzam fakt. Tak czy inaczej otrzymujecie skuteczne, praktyczne nauki; macie też szczęście, że nie musicie łamać sobie głowy jakimiś bezprzedmiotowymi, filozoficznymi wywodami.

Proszę, wystrzegajcie się pomysłu praktykowania po to, żeby osiągnąć szczególne duchowe moce, pozwalające na przykład latać, promieniować światłem lub uzyskać władzę. Po przeczytaniu różnych biografii ktoś mógłby zapragnąć rozwinąć wspaniałe moce mistrzów takich jak Tilopa, Naropa i Marpa. Jeżeli podążamy za naukami przekazanymi przez dzierżawców linii i w rezultacie poprawnie praktykujemy ich wskazówki, szczególne właściwości umysłu pojawiają się same i w ten sposób osiągamy określone poziomy urzeczywistnienia. Powinniśmy zdawać sobie jednak sprawę z tego, że są to tylko skutki uboczne praktyki. Osiągnięcie pierwszego stopnia urzeczywistnienia na drodze do stanu buddy wymaga ogromnej siły woli. Także na drugim stopniu, z którego już nigdy nie można spaść w niższe obszary egzystencji i na którym robi się duże postępy w praktyce, niezbędne jest nadal silne zdecydowanie. Czasami mówi się, że ciężko jest osiągnąć pełen stan buddy, ponieważ wymaga to bardzo intensywnej praktyki. Tak rzeczywiście jest, ale tutaj mówię o czymś innym – o tym, że z pomocą intensywnej praktyki można w tym życiu osiągnąć znaczący poziom realizacji. Jeśli na ścieżce wystarczy nam odwagi i mocy, uzyskamy rezultaty pozwalające przedrzeć się przez silne uwikłania blokujące umysł. Inne buddyjskie tradycje doceniają i szanują przejrzyste, proste, głębokie i pełne mocy ćwiczenia szkoły Karma Kagyu. Pierwsze z nich to złożenie obietnicy bodhisattwy i wykonywanie czterech podstawowych praktyk. Te cztery to: pokłony połączone z przyjmowaniem schronienia, medytacja Diamentowego Umysłu, podarowanie mandali i guru joga.

Guru joga jest szczególnie ważna, ponieważ pozwala nam bezpośrednio wkroczyć w praktykę mahamudry. Kiedy czytamy o medytacji w ogólnych tekstach dharmy, widzimy, że chodzi w niej o zapanowanie nad myślami. Natomiast guru joga jest źródłem pełnego mocy błogosławieństwa wszystkich mistrzów linii, co może nas bezpośrednio wprowadzić w mahamudrę. Ogólnie wszystkie praktyki medytacyjne związane są z mahamudrą. Jednak w guru jodze nie musimy opierać się na tradycyjnych metodach medytacyjnych – stanowi ona pewien „skrót”; jest prostsza i pewniejsza. Nikt z was nie musi podejmować się tak trudnych zadań jak Milarepa, czy też przechodzić przez trening podobny do praktyki Gampopy. Naropa również praktykował w bardzo intensywny i trudny sposób – my nie musimy jeszcze raz iść tą samą drogą. Dzięki współczuciu Gampopy możemy korzystać z usystematyzowanych i uproszczonych metod. Ktoś mógłby zapytać, dlaczego już Marpa nie dokonał takiego uproszczenia dla Milarepy? Czy celowo chciał przysporzyć mu problemów na ścieżce? Oczywiście nie. Z powodu swych wcześniejszych działań Milarepa musiał po prostu zapłacić wysoką cenę za urzeczywistnienie praktyki. Tak więc nasz obecny, uproszczony sposób praktyki zawdzięczamy mocnemu przyrzeczeniu Gampopy, które złożył on kiedyś dla pożytku istot – to z tego powodu Budda Siakjamuni przepowiedział w „Sutrze Królewskiego Samadhi” przede wszystkim pojawienie się Gampopy. Aby praktykować dharmę powinniśmy najpierw właściwie ją zrozumieć. Następnie koncentrujemy się na tym, by praktykować skutecznie, eliminując na ścieżce wszystkie możliwe błędy – pracując z umysłem możemy łatwo popełnić jakąś niezręczność i nawet tego nie zauważyć. Niektórzy medytujący, posiadający znaczne doświadczenie w praktyce, mogą na przykład odnieść wrażenie, że osiągnęli już cel. Być może pomyślą nawet w pewnym momencie: „Osiągnąłem oświecenie”. Jest to tendencja dość rozpowszechniona między niektórymi doświadczonymi medytującymi. Ich duma stopniowo staje się tak wielka, że nie chcą nawet już więcej podążać za wskazówkami swoich nauczycieli. Oznacza to, że nawet rezultaty praktyki mogą poprowadzić nas na manowce.

Na najwyższych poziomach praktyki koncentrujemy się przede wszystkim na rozwijaniu zdolności do unikania błędów i samodzielnego wprowadzania odpowiednich poprawek. Na tych wspomnianych przez Gampopę stopniach rozwoju chodzi przede wszystkim o to, żeby z iluzoryczności własnych myśli uczynić podstawę medytacji. Wszelkie myśli, związane na przykład z przynoszącym szkodę pożądaniem i chciwością, są w istocie pomocnymi czynnikami w procesie naszej praktyki. Dlatego nie powinniśmy starać się zapobiegać ich powstawaniu. W istocie esencją szkodliwych pożądań jest mądrość. Dlatego można je przekształcić w mądrość właśnie. Aby jednak rzeczywiście móc tego dokonać, trzeba być naprawdę zaawansowanym medytującym, co z kolei oznacza, że musimy najpierw wytrwale praktykować trzy wstępne poziomy, póki nie osiągniemy pewnego urzeczywistnienia. Dopiero potem będziemy mogli korzystać z najbardziej zaawansowanych metod. Dzięki nim bardzo dobrzy medytujący potrafią rozpoznać istotę myśli i pożądań w tym samym momencie, w którym się one pojawiają i dzięki temu panować nad nimi. W ten sposób pożądanie staje się pomocą w praktyce. Zwyczajne istoty nie są w stanie pojąć esencji swego pożądania. Dla nich jest ono czymś rzeczywistym. Jeśli jednak potrafimy rozpoznać prawdziwą naturę pożądań i złudzeń, mogą się one przekształcić w korzystne warunki prowadzące nas do oświecenia. Instrukcje wadżrajany mówią wyraźnie, że naturą każdego szkodliwego lgnięcia jest stan prawdy, a zatem najwyższa mądrość. Trzeba móc to zrozumieć, aby uniknąć błędów na ścieżce medytacji; niezbędny jest tu też właściwy pogląd i odpowiednie nastawienie do praktyki dharmy.

To wszystko pokazuje, dlaczego na drodze do oświecenia tak ważne jest zarówno ćwiczenie się w czterech podstawowych praktykach i mahamudrze, jak również rozwijanie odpowiedniej motywacji. Jeśli podążamy ścieżką stopniowo, zaczynając od nyndro, będziemy mogli uniknąć wszystkich błędów i niewłaściwych działań. Rezultaty praktyk podstawowych wprowadzają nas następnie w pogląd mądrości mahamudry. Dzięki niemu z kolei będziemy mogli zrozumieć, że chciwość i szkodliwe pożądanie są w istocie mądrościami i stanem prawdy. Wtedy rozpoznamy, że mahamudra przenika wszystko. Teraz Mahamudra jest dla nas czymś, czego nauczają nas nasi nauczyciele. Jest stanem, który mamy nadzieję osiągnąć poprzez pilną praktykę. Kiedy jednak znajdziemy się już na tym poziomie, przeniknie ona rzeczywiście wszystkie nasze doświadczenia, ponieważ mahamudra jest prawdziwą naturą wszelkich zjawisk i dlatego wszystko jest jej wyrazem. Zgodnie z tym, pomiędzy oświeconą naturą mahamudry a naturą pożądań nie ma żadnej różnicy. W tej chwili postrzegamy te rzeczy jako różne: dla nas stan umysłu mahamudry jest oświeceniem, a umysł pełen pożądania samsarą. Jeżeli jednak spojrzymy na zjawiska od strony ich najgłębszej, prawdziwej natury, wszystko zacznie wyglądać inaczej. Okaże się wówczas, że gniew nie jest tak naprawdę zwykłym, samsarycznym gniewem, lecz mądrością. Ta mądrość wypływa z samej jego istoty.

Powyższe wyjaśnienia to bardzo ważne nauki linii Karma Kagyu. Zawierają one głęboki, wewnętrzny sens, który nie sposób jest wyrazić słowami, co jest zresztą bardzo charakterystyczne dla Wadżrajany. Nauki Diamentowej Drogi wyróżniają się też tym, że są proste i jednocześnie szybko prowadzą do oświecenia. Można je łatwo i swobodnie stosować, są też zarówno kompletne jak i wolne od błędów. Dlatego urzeczywistnienie wynikające z praktyki Wadżrajany to pełny stan buddy. Jeśli przyjrzymy się historii buddyzmu tybetańskiego zauważymy, że większość jego oświeconych mistrzów była praktykującymi linii Karma Kagyu. Jogini Kagyu podkreślają decydujące znaczenie właściwej praktyki; nie chcą wkładać dużej ilości czasu i energii w debaty lub zostawać profesorami czy uczonymi. Milarepa i Gampopa w ogóle nie angażowali się w tego typu aktywności. Na przestrzeni wielu stuleci najróżniejsi buddowie i bodhisattwowie odradzali się świadomie, aby utrzymać tę linię – praca z umysłem przy pomocy metod Kagyu to wyjątkowo pomocny i pożyteczny wybór dla wszystkich praktykujących dharmę. Sama zresztą tradycja świadomych inkarnacji wywodzi się z tej linii. Wszystkie istoty bez wyjątku nieustannie się odradzają, jednak do kontrolowania tego procesu niezbędne są szczególne właściwości. Istoty, które to potrafią, nie są zwykłymi istotami, gdyż nie każdy ma moc swobodnego wyboru własnych odrodzeń. Pierwszym świadomie reinkarnowanym mistrzem był Karmapa. Odrodził się on, ponieważ chciał utrzymać i ochronić tę cenną tradycję, żeby mogła nieprzerwanie przynosić pożytek innym.

Opracowanie: Ewa Zachara

 | W TYM NUMERZE RÓWNIEŻ:

37 działań bodhisattwy - XVII Karmapa Trinej Taje Dordże | Mandale - pola mocy buddów - Lama Ole Nydahl | Żeby człowiek był naprawdę szczęśliwy - Lobpyn Tseczu Rinpocze | Cytat - Jeszie Tsogjal | Cztery jogi - Dilgo Czientse Rinpocze | Dwa oblicza umysłu - Dzigme Rinpocze | Cytat - Gampopa | Linia dharmy - Künzig Szamar Rinpocze | Dharma, ludzie, kultura - Wywiad z Lamą Ole Nydahlem | Cytat - IX Karmapa Łangczuk Dordże (1555-1603) | Umysł 24 godziny na dobę - Karol Ślęczek | Cytat - Naropa | Otwartość pełna mocy - O symbolice lotosu - Mira Starobrzańska | Stupy tybetańskie - Eva Preschern | Cywilizacja buddyjska w Tybecie - Rafał Kowalczyk | Cytat - Budda | Spotkanie z Hambo Lamą w Buriacji. - Lama Ole Nydahl | Cytat - Guru Rinpocze | Czy księżyc istnieje, gdy nikt na niego nie patrzy? - Jürgen Segerer i Guido Czeija | Splątania - Ralf Bohn | Wspomnienia z Europe Center - Roman Lauš i Klara Laušova-Kazellova | Karmapo witaj w domu - Przemówienie Lamy Ole Nydahla | Dziękuję wam wszystkim z głębi mojego serca - XVII Karmapa Taje Dordże, w Ośrodku Europejskim. | WIADOMOŚCI | New Year 2009 - Andrzej "Zielak" Iwulski | Jestem szczęściarzem - Rozmowa z Jakobem Sintchnigiem | 25 lat buddyzmu we Wrocławiu - Tadeusz Kaźmierski | Tam gdzie mieszkają tęcze - Paulina & Adam & Bartołty Team | Rośniemy na Śląsku | Miejsce wielkich osiągnięć | Gdańsk - Michał Bobrowski | Dharma w krainie Dolce Vita - Kasia Balicka |

 | PODOBNE ARTYKUŁY: