DIAMENTOWA DROGA JEST WEWNĘTRZNYM CZASOPISMEM BUDDYJSKIEGO ZWIĄZKU DIAMENTOWEJ DROGI LINII KARMA KAGYU

Diamentowa Droga -> Nr 44 -> Na karuzeli życia

-> TU MOŻNA KUPIĆ NAJNOWSZY NUMER DIAMENTOWEJ DROGI

Na karuzeli życia

Joachim Feseck
_________

O dwunastu ogniwach współzależnego powstawania.


Yama – Pan Śmierci

Na tankach koło życia trzymane jest przez „potwora”. Nie jest to jednak scena z nowego horroru, tylko jedna z podstawowych nauk w buddyzmie. Są tu przedstawione nauki Buddy o czterech podstawowych prawdach: o cierpieniu, o przyczynie cierpienia, o końcu cierpienia i o drodze prowadzącej do końca cierpienia. Koło trzyma Jama – symbol przemijalności i śmierci. Powyżej, po prawej stronie widzimy Buddę wskazującego na księżyc w pełni. Księżyc reprezentuje tu mądrość i koniec cyklu cierpienia – wyzwolenie i oświecenie. Na większości ilustracji przedstawiających koło uwarunkowanej egzystencji znajduje się także wers w sanskrycie, pochodzący bezpośrednio od Buddy i opisujący drogę prowadzącą poza krąg egzystencji: „Uczyń to, zaniechaj tamtego i wkrocz w nauki Buddy. Niczym słoń w bambusowej chacie, zniszcz moc Pana Śmierci. Ten, kto ze staranną uważnością ćwiczy się w naukach rozwijających dyscyplinę, opuści cykl narodzin i położy kres cierpieniu”. Z powstaniem tego przedstawienia związana jest następująca historyczna opowieść: król Udrajana podarował wysadzaną klejnotami szatę Bimbisarze, królowi Magadhy. Bimbisara, który nie posiadał nic równie cennego, co mógłby podarować przyjacielowi, zapytał Buddę o radę. Budda odparł, że powinien on zlecić namalowanie obrazu przedstawiającego różne obszary egzystencji, na którym znajdzie się przytoczony powyżej wers i ten obraz podarował królowi Udrajanie. Mówi się, że Udrajana osiągnął oświecenie, kontemplując ten właśnie obraz. Ta historia pokazuje, że nauki Buddy zawarte w „kole życia” są cenniejsze niż najkosztowniejsze klejnoty lub wszystkie pieniądze świata. Następnie Budda poradził, żeby ten obraz malować na drzwiach w każdym klasztorze, aby przypominał mnichom o przemijalności. Także dla nas byłoby pożyteczne, gdybyśmy w większym stopniu byli świadomi jego znaczenia – pozwoliłoby nam to od czasu do czasu zrezygnować z imprezy na rzecz medytacji.

Przyczyna cierpienia

Kiedy dokładniej przyjrzymy się kołu życia, zobaczymy na nim cztery kręgi. W wewnętrznym znajdują się trzy zwierzęta, symbolizujące przyczynę cierpienia – przeszkadzające uczucia. Świnia jest tu symbolem podstawowej niewiedzy. W Europie świnie uchodzą za inteligentne zwierzęta, ale w Azji zwraca się przede wszystkim uwagę na to, że jedzą wszystko, co tylko pojawi się przed ich nosem. Dlatego świnie są symbolem głupoty. Z tej podstawowej niewiedzy, która nie pojmuje, że przestrzeń przeżywającego i dokonujące się w niej doświadczenia są od siebie nieoddzielne – a więc z dualności – powstają dalsze przeszkody. Kiedy postrzegamy przeżywającego i to, co jest przeżywane, jako coś oddzielnego, chcemy zatrzymać i posiadać wszystko, co uważamy za przyjemne. Symbolem tego pożądania i przywiązania jest kogut, który używa sobie z wieloma kurami i nie toleruje konkurencji. Wszystkie doświadczenia, które z powodu podstawowej niewiedzy uważamy za nieprzyjemne, prowadzą do niechęci, nienawiści i gniewu. Ich symbolem jest wąż, zwierzę znienawidzone przez wielu ludzi, wywołujące trwogę. W chrześcijaństwie jest „złem”, przez które Ewa i Adam zostają wygnani z raju. Na pewno wiele osób przypomina sobie disneyowską wersję „Księgi dżungli”. Wąż Ka próbuje w niej zahipnotyzować głównego bohatera i zwabić słowami „zaufaj mi”, tak by podszedł bliżej i dał się pożreć. Z tych trzech przeszkadzających uczuć powstają dalsze – według Buddy możliwe są 84 tysiące kombinacje emocji, które tak bardzo utrudniają życie nam samym oraz innym. Z ich powodu wykonujemy działania za pomocą ciała, mowy i umysłu. Te działania prowadzą z kolei do określonych rezultatów i zaczyna działać prawo przyczyny i skutku, czyli karma. W drugim kręgu przedstawione jest to za pomocą jasnej i ciemnej połówki koła. Widzimy istoty, które dążą ku górze po jasnej stronie i spadają w dół po ciemnej. Karma funkcjonuje w taki sposób, że pozytywne działania prowadzą do lepszych i przyjemniejszych przeżyć, a negatywne do gorszych warunków i sytuacji. Trzeci krąg obrazuje stany, w których znajdują się czujące istoty – opisuje krąg ponownych odrodzeń. Istnieją tu dwie wersje – jedna składa się z sześciu obszarów, druga z pięciu. W przypadku pięciu, razem przedstawiono świat bogów i półbogów. Jest to o tyle sensowne, że istoty zamieszkujące te dwa obszary są w stanie nawzajem się postrzegać i walczą ze sobą o owoce jednego drzewa, którego korzenie i pień znajdują się w sferze półbogów, natomiast korona wraz z owocami – w świecie bogów.

Świat bogów

Świata bogów doświadczymy wtedy, gdy naszym najsilniejszym przeszkadzającym uczuciem jest duma, której towarzyszy jednak wiele pozytywnych wrażeń nagromadzonych dzięki dobrym działaniom. Po śmierci można się wtedy odrodzić w świecie bogów pożądania, gdzie każde życzenie spełnia się natychmiast. Można też doświadczyć obszarów czystej formy, gdzie widzi się piękne obrazy, jak w fantastycznej galerii sztuki. Możliwy jest nawet stan bez formy, ale nawet tu bogowie nie identyfikują się jeszcze z przestrzenią. Dlatego też istnieje tu pewna iluzja ego, która prowadzi w końcu do dalszego cierpienia. Wszystkie światy bogów opisywane są jako bardzo radosne, jednak z buddyjskiego punktu widzenia nie warto dążyć do odrodzenia się w nich. Pewnego dnia dobre wrażenia wyczerpią się do tego stopnia, że znajdziemy się w innym świecie, a z samej góry droga prowadzi tylko w dół. Bogowie widzą już jakiś czas wcześniej, gdzie przyjdzie im spaść i w ogóle nie mogą temu zaradzić. Dlatego mówi się, że nie ma większego cierpienia, niż cierpienie umierającego boga. Półbogowie doświadczają siebie samych jako pełnych mocy i zdrowych – jednak z natury są skłonni do sporów i zazdrośni o większe szczęście bogów pożądania. Pociąga ich broń i walka – wielu z nich ginie na polu bitwy. Odrodzenie się jako półbóg jest skutkiem nagromadzenia, dzięki pozytywnym działaniom, wielu dobrych wrażeń, którym towarzyszy jednak zazdrość i zawiść.

Świat ludzi

Świat ludzi jest nam wszystkim bardzo dobrze znany. Odradzamy się w nim, gdy naszymi najsilniejszymi przeszkadzającymi uczuciami są przywiązanie i pożądanie. Choć człowiek przeżywa wiele cierpienia, od narodzin, poprzez chorobę, utratę, starość i śmierć, to i tak ludzka egzystencja stwarza najlepsze możliwości do pracy z naukami Buddy, dzięki którym można położyć kres cierpieniu i działać dla dobra istot jako bodhisattwa. W świecie bogów i półbogów powodzi nam się o wiele za dobrze, dlaczego nie czujemy potrzeby medytacji i rozwoju. W trzech światach opisanych poniżej cierpienie jest z kolei tak duże, że nie mamy w ogóle przestrzeni, by pracować z umysłem. Dlatego nasze ludzkie odrodzenie jest tak nieskończenie cenne i naprawdę warto wykorzystać możliwość do pracy z naukami Buddy, którą nam daje. Na niektórych wyobrażeniach koła życia świat ludzi jest podzielony – w wyraźnie mniejszej od pozostałych części znajdują się medytujący, klasztor, mnisi lub Budda udzielający nauk. Jest to wskazówka, jak cenne może być ludzkie ciało, gdy je właściwie wykorzystamy.

Świat zwierząt

Następny obszar egzystencji jest nam również bardzo dobrze znany. W świecie zwierząt istoty przeżywają otępienia i nie są w stanie jasno myśleć – wszystkim kierują instynkty. Ciągle szukają czegoś, co dałoby się zjeść lub też w panicznym strachu uciekają przed sytuacjami, w których mogłyby zostać czyimś posiłkiem. Przyczyną tego typu doświadczeń są wrażenia związane z głupotą i niechęcią do dowiadywania się czegoś nowego. Ten, kto odrodził się w ciele zwierzęcia, musiał wcześniej rozwinąć nastawienie polegające na tym, że troszczył się jedynie o podstawowe potrzeby, takie jak jedzenie, picie i seks.

Świat głodnych duchów

Głodne duchy z kolei przeżywają ciągły niedostatek, co wynika z tego, że zebrały wiele wrażeń, u podstawy których leżały chciwość i skąpstwo. Przez cały czas odczuwają brak, który w tym stanie ogranicza się do głodu i pragnienia. Nigdy nie otrzymują zadawalającej ilości jedzenia i picia. Jeżeli coś jadalnego pojawia się przed nimi, kiedy tylko próbują to schwycić, jedzenie natychmiast przemienia się na przykład w odchody lub ogień.

Stany strachu i paranoi

Najwięcej cierpienia pojawia się jednak wtedy, gdy umysł jest wypełniony wieloma wrażeniami związanymi z gniewem i nienawiścią, oraz wynikającymi z nich działaniami. Kiedy umysł ponownie uświadomi sobie te wrażenia, istoty przeżywają niesamowicie wiele cierpienia na skutek stanów strachu i paranoi. Musimy zawsze pamiętać, że wszystkie przeżycia, których doświadczamy my sami wraz ze wszystkimi istotami w cyklu cierpienia, nie są niczym innym jak tylko projekcjami naszego umysłu – nie są oddzielone od umysłu. Dlatego, kiedy pewnego dnia wreszcie go doświadczymy, staniemy się wolni i nie będziemy zmuszeni do kolejnych odrodzeń. Wtedy odrodzenie się w jednym z sześciu światów jest dobrowolnym aktem, dzięki któremu chcemy pomóc wszystkim istotom, by także przebudziły się ze „snu niewiedzy”. Aż do tego momentu wierzymy, że nasze przeżycia są prawdziwe i odpowiednio cierpimy z ich powodu.

Tradycyjnie do opisu sposobu przeżywania w sześciu obszarach egzystencji używa się przykładu szklanki wody. Dla bogów jest to czysty nektar, coś najcenniejszego. Półbogowie wykorzystują ją jako broń, a my, ludzie, postrzegamy ją jako konieczność, od której jesteśmy uzależnieni – szczególnie w gorący letni dzień lub na pustyni. Zwierzęta po części żyją w wodzie, to jest ich przestrzeń życiowa. Głode duchy koniecznie chcą się napić wody, ale kiedy tylko po nią sięgną, zamienia się ona na przykład w ciekły ołów. Z kolei istoty z obszaru paranoi są absolutnie przekonane, że w wodzie znajduje się trucizna, która im zaszkodzi. Ta sama szklanka wody postrzegana jest więc zupełnie różnie, w zależności od tego, jak przeżywamy świat – a przecież zawsze jest to to samo H2O. Na tym przykładzie łatwo można zauważyć, że sami tworzymy nasz świat, w zależności od tego, jakie wrażenia zgromadziliśmy w umyśle. Wszystkie możliwe sposoby przeżywania spotykamy też w świecie ludzi. Stany bogów można porównać z życiem wielkich gwiazd Hollywoodu – świat leży u ich stóp i mogą sobie pozwolić na wszystko, czego zapragną. Drugi garnitur aktorów, rozmaite gwiazdki, chcą naturalnie także doświadczyć wielkiego szczęścia gwiazd i są o nie ciągle zazdrosne – wszystkimi dostępnymi środkami walczą o to, żeby zostać gwiazdami, co można porównać ze światem półbogów. Także stany ze świata zwierząt dają się przeżyć w ludzkim ciele. Wielu ludzi po prostu wegetuje i nie chce w ogóle wiedzieć, co dzieje się wokół nich. Piłka nożna i piwo lub też moda i dieta to zwykle wszystko, co ich interesuje. Polityka, odpowiedzialność społeczna czy praca z własnym umysłem – na te rzeczy nie ma w ich życiu miejsca. Skrajne stany cierpienia przeżywane są przez ludzi, którzy umierają z pragnienia na pustyni lub z głodu w Afryce. Ale i w naszych krajach można spotkać ludzi, którzy przeżywają skrajne stany frustracji, na przykład w klinikach dla umysłowo chorych. W szpitalach psychiatrycznych można też obserwować przypadki skrajnej paranoi. W pułapkę tych pełnych cierpienia stanów można wpaść także z powodu narkotyków.

12 ogniw współzależnego powstawania

Zewnętrzny krąg przedstawia dwanaście ogniw łańcucha współzależnego powstawania. Tych nauk Budda udzielił w „Sutrze Sadzonki Ryżu”, w której na przykładzie kiełkującego ziarenka wyjaśnił prawo przyczyny i skutku.

  1. Pierwsza ilustracja pokazuje ślepca z laską lub wyciągniętymi przed siebie ramionami, błądzącego po świecie. Jest to symbol naszej podstawowej niewiedzy, przyczyny wszelkiego pomieszania, wszystkich przeszkadzających uczuć i całego cierpienia. Zobrazowany jest tu fakt, że przeżywamy świat nie takim, jaki jest, i że zawsze patrzymy nań przez zabarwione okulary.
  2. Drugie pole ukazuje garncarza; symbolizuje to „ukształtowane działanie”. Działanie nazywamy „ukształtowanym”, ponieważ może ono mieć przyjemne lub nieprzyjemne skutki. Tak jak garncarz tworzy coś nowego, powstaje tu nowy ciąg kolejnych skutków.
  3. Trzeci obraz ukazuje małpę, symbol „świadomości”. Tę „świadomość” różne buddyjskie szkoły interpretują różnie, zawsze jednak jest ona łącznikiem pomiędzy czynem, a jego skutkiem. Nazywamy to „świadomością magazynującą”, ponieważ wszystkie działania ciała, mowy i umysłu są tu magazynowane, dopóki nie pojawią się pewnego dnia jako rezultaty.
  4. Czwarty obraz przedstawia wielu ludzi w łódce. Symbolizują oni „nazwę i formę” – składniki, z których przyrządzamy naszą iluzję ego. „Nazwa” dotyczy czterech niecielesnych składników: uczucia, rozróżniania, czynników umysłu i świadomości. „Forma” w tym znaczeniu to nasze ciało. „Nazwę“ reprezentują ludzie, „formę” – łódka. Poprzez nasze przywiązanie do ciała i zmącone niewiedzą postrzeganie go jako „nazwy”, przeżywamy na pozór niezależne „ja”.
  5. Następna ilustracja to dom z sześcioma oknami, odpowiadającymi sześciu zmysłom. Przeżywamy nasz świat poprzez pięć zmysłów i świadomość, wkładając wszystko do „duchowych szuflad”.
  6. Dalej widzimy parę w zjednoczeniu lub całująca się – symbolizuje ona „dotknięcie", kontakt. Za pomocą zmysłów wchodzimy w kontakt z obiektami postrzegania i oceniamy je jako przyjemne, nieprzyjemne lub obojętne.
  7. Na następnym polu widzimy człowieka, którego strzała trafiła w oko. Oznacza to „uczucie”. To, co w poprzednim ogniwie ocenione zostało jako przyjemne lub nieprzyjemne, tutaj przeżywane jest jako szczęście lub cierpienie.
  8. i
  9. Oba następne obrazki przedstawiają różne formy pożądania. To „pragnienie” – symbolizowane przez mężczyznę pijącego piwo i „chwytanie” – wyobrażone jako małpa zrywająca owoce. Wszystko jedno, ile piwa wleje w siebie pijący – jego pragnienie będzie tylko coraz większe. To z kolei prowadzi do „chwytania” – do tego, że w umyśle powstaje tendencja, by chwytać coraz więcej.
  10. Dziesiąte ogniwo ukazuje ciężarną kobietę – nazywamy to „stawaniem się”. Z powodu poprzednich ogniw powstaje tutaj karmiczny skutek.
  11. Na jedenastym etapie dochodzi do „narodzin“, przedstawionych jako rodząca kobieta. Tutaj karma dojrzała i doprowadziła do rezultatu.
  12. Ostatni obraz ukazuje mężczyznę niosącego na plecach trupa. Symbolizuje to „starość i śmierć”. Wszystko, co powstało pod wpływem warunków, przeminie – nic nie może pozostać..

4 podstawowe prawdy

Następnie cykl dwunastu ogniw współzależnego powstawania zaczyna się od początku. Z jednej strony nauka ta pokazuje, że to podstawowa niewiedza jest ostateczną przyczyną, dla której odradzamy się w sześciu obszarach egzystencji. Z drugiej strony, wszystkie dwanaście etapów rozgrywa się w każdym, nawet najkrótszym momencie, przez co kształtujemy nasz świat i przyszłość. Budda nauczał, że dwanaście ogniw współzależnego powstawania można postrzegać w odwrotnej kolejności i rozpuścić je, jedno po drugim, dzięki praktyce, aż w końcu dotrzemy do podstawowej niewiedzy. Kiedy ją pokonamy, staniemy się buddami. W jaki sposób obraz ten opisuje cztery podstawowe prawdy, pierwszą naukę Buddy? „Prawdę o cierpieniu” przedstawia sześć obszarów egzystencji i niektóre ogniwa łańcucha współzależnego powstawania (3, 4, 5, 6, 7, 11, 12). „Prawdę o przyczynie cierpienia” można znaleźć w obu wewnętrznych kręgach i innych ogniwach łańcucha współzależnego powstawania (1, 2, 8, 9,10). „Prawdę o końcu cierpienia” reprezentuje księżyc, a „prawdę o drodze wyprowadzającej z cierpienia” – Budda wskazujący na księżyc. Wers oświeconego opisuje także ścieżkę prowadzącą do końca cierpienia. Kiedy lepiej zrozumiemy koło życia, wyraźnie zobaczymy w jakiej sytuacji znajdujemy się teraz my sami oraz wszystkie czujące istoty. Chociaż przekaz ten nie należy do najwyższego poziomu Diamentowej Drogi, zajmowanie się nim, na przykład poprzez studiowanie leżących u jego podstaw nauk lub też przez wielokrotną kontemplację poszczególnych elementów i rozmyślanie nad ich znaczeniem, może być wielką inspiracją dla naszej praktyki.

Opracowanie: Ewa Zachara

 | W TYM NUMERZE RÓWNIEŻ:

Otwartość i oddanie - Lama Ole Nydahl | Faza budowania i faza spełniająca w medytacji - Szierab Gjaltsen Rinpocze | Cytat - Hannah Nydahl | Cztery ścieżki mądrego człowieka - Szamar Rinpocze | Cytat - Tantra Hewadżry | Po prostu praktykujmy - Lama Dzigme Rinpocze | Tworzyć buddyzm - Wywiad z Lamą Ole Nydahlem | Cytat - Lama Ole Nydahl | Ołtarz w Kopenhadze - Fragment wywiadu z Hannah Nydahl | Czerwona Mądrość - Lama Ole Nydahl | Przeszkody na ścieżce - Michaela Fritzges | Cytat - Lama Ole Nydahl | Znaczenie sangi - Wolfgang Poier | Cytat - Lama Ole Nydahl | Na karuzeli życia - Joachim Feseck | Buddyjska pielgrzymka - Detlev Göbel | Powrót do korzeni - Maria Przyjemska, Ewelina Warner | Cywilizacja buddyjska w Tybecie | Brzmienie pustki - Mira Starobrzańska | Doświadczenie to jest to - Ralph Bohn | Express Stupa - Wywiad z Viktorem Dévényi, koordynatorem budowy stupy w Becske | Impresja węgierska - Mira Starobrzańska | WIADOMOŚCI | Jak to sie robi w Izraelu - Detlev Goebel | Buddyjska Ziemia Święta - Aya Winawer | W krainie kiwi - Artur Grzeliński | Dakini gompa Cieszyn - nowy ośrodek | Poczuliśmy że jesteśmy we właściwym miejscu - Agata Kotuniak i Sławek Biały | Nagodzice, co nowego? | Białystok | Bytom | Konkurs dla architektów |

 | PODOBNE ARTYKUŁY: