DIAMENTOWA DROGA JEST WEWNĘTRZNYM CZASOPISMEM BUDDYJSKIEGO ZWIĄZKU DIAMENTOWEJ DROGI LINII KARMA KAGYU

Diamentowa Droga -> Nr 44 -> Impresja węgierska

-> TU MOŻNA KUPIĆ NAJNOWSZY NUMER DIAMENTOWEJ DROGI

Impresja węgierska

Mira Starobrzańska
_________

Inauguracja stupy w Becske, 14 września 2008


„Stupa na Węgrzech? Hmm… chyba raczej w Grecji albo w Niemczech! Nie pomieszałaś czegoś?...”. Takie były pierwsze reakcje sangowiczów na wieść o budowie stupy w Becske. Zdecydowaliśmy się zobaczyć ją na własne oczy.

Gdy jechaliśmy coraz bardziej na południe, słoneczna w Polsce sobota robiła się coraz chłodniejsza. Słowację pokonaliśmy bez większych przeszkód, ale za granicą słowacko-węgierską, gdzieś pomiędzy Galgaguta a Nógrádkövesd zaczęliśmy odnosić wrażenie, że jeździmy w kółko. Drogowskazy były porozstawiane wybiórczo, serpentynowe ulice opustoszały, zmierzchało. Tuż za ostatnią wioską skończyły się nawet latarnie i wtedy na rozwidlającej się drodze stanęły trzy urocze babcie, niczym z austrowęgierskigo skansenu. Zapytane po polsku o drogę do Becske, bez wahania wskazały nam kierunek i tak szybko, jak się pojawiły – zniknęły w ciemnościach. Wkrótce po tej przygodzie z trzema dakiniami dotarliśmy na miejsce, wprost na wykład Lamy Ole, który opowiadał o polach mocy… W trakcie wykładu, na wzgórzu trwało jeszcze malowanie stupy, sprzątanie sprzętu i rusztowań. Po wykładzie skostniałe kończyny rozgrzewaliśmy wokół ogromnego ogniska, gdzie można było spotkać wielu dawno nie widzianych przyjaciół z całej Europy oraz w kawiarni, gdzie ognista woda rozpalała serca Polaków z okazji urodzin Mędrka. Mroźna noc była na szczęście dość krótka. O świcie ponad dwieście osób radośnie przybyło na wzgórze, żeby posprzątać teren wokół stupy, usunąć bale drewna, przygotować wszystko do inauguracji i trochę się rozgrzać. Potem jeszcze lokalna supermocna kawa, przy której italian espresso wymięka, i… zaczęło się!
Ceremonia otwarcia stupy rozpoczęła się o dziewiątej rano grupową recytacją mantry Diamentowego Umysłu. Potem Rinpocze przejął stery, a my siedzieliśmy cichutko, niewiele rozumiejąc z tego, co się wydarza. Ożywiliśmy się dopiero, gdy Rinpocze wraz z Lamą Ole i kilkoma innymi osobami, ruszył dynamicznym krokiem wokół stupy i rozbawiony rzucał ryżem w zgromadzonych. I choć nie było sznureczów z blessingiem spuszczonych ze stupy, ani błogosławieństw po inicjacji, to jednak niepowtarzalna atmosfera całego wydarzenia utkwiła nam w pamięci. Rinpocze przekazał nam życzenia wszelkiej pomyślności, podziękował przybyłym i organizatorom. Inauguracja skończyła się około 14.00, kiedy to po spaleniu kadzideł rozdano nam tsog, częstowano nektarem, wystawiono skrzynkę na wolne datki i pozwolono okrążać świeżo odpaloną stupę. I wtedy zaczęły się niekończące się życzenia, bo wiadomo… gdy jest pełnia, każde życzenie się spełnia.
Poranna ceremonia przyciągnęła około dwa tysiące buddystów. O 16.00 zaczęło się spotkanie dla władz, lokalnych VIP-ów i autochtonów, na które przybyło kilkuset gości z okolicy. Rinpocze bardzo się cieszył z tego, że tak wielu osobom udało się przybyć na tę uroczystość oraz podkreślał ponadczasowe wartości płynące z tego typu działań.
Co odpowiedzieć kumplom, którzy w poniedziałek rano zapytają: „Jak ci minął weekend?”.
„Ta stupa została zbudowana, by uspokoić fizyczne i mentalne trudności, takie jak choroby, głód i konflikty oraz osiągnąć doskonałe szczęście ciała i umysłu, i pozwolić wszystkim myślom i działaniom spełnić się zgodnie z naukami Buddy. Oby stupa przyniosła pokój i radość całemu światu, i oby wszyscy osiągnęli doskonały stan buddy.
Ta stupa jest obdarzona „czterema wyzwalającymi wpływami”, (co oznacza, że zasialiśmy nasiona wyzwolenia poprzez widzenie, słuchanie, dotykanie i myślenie o stupie). W wielu sutrach mówi się, że jeśli oddajemy hołd, okrążamy lub darujemy coś stupie z jednoupunktowionym zaufaniem, lub z umysłem pełnym radości i wdzięczności – osiągniemy takie same rezultaty, jakbyśmy to robili przed samym Buddą. Dlatego też wszystkie życzenia wyrażane na czas tego lub kolejnych żywotów przez buddystów i niebuddystów, okrążających lub obdarowujących stupę, lub też oddających jej hołd, spełnią się. Wyrażam życzenie z głębi serca, abyśmy wykorzystali tę możliwość na energiczną praktykę dobrych działań, i rozumieli, że robimy to w trosce o siebie samych, że przyniesie nam to pożytek”, Maniła Karma Szerab Gjaltsen, fragment opisu stupy – spisany dwunastego dnia dziewiątego miesiąca 2008 roku, licząc zgodnie z zachodnim kalendarzem, z okazji inicjacji i otwarcia stupy w Becske.
Oby dobro wzrastało!

 | W TYM NUMERZE RÓWNIEŻ:

 | PODOBNE ARTYKUŁY: