DIAMENTOWA DROGA JEST WEWNĘTRZNYM CZASOPISMEM BUDDYJSKIEGO ZWIĄZKU DIAMENTOWEJ DROGI LINII KARMA KAGYU

Diamentowa Droga -> Nr 44 -> Faza budowania i faza spełniająca w medytacji

-> TU MOŻNA KUPIĆ NAJNOWSZY NUMER DIAMENTOWEJ DROGI

Faza budowania i faza spełniająca w medytacji

Szierab Gjaltsen Rinpocze
_________

Nauki Szieraba Gjaltsena Rinpocze wygłoszone podczas kursu w Tenovicach, lato 2008

Faza budowania i faza spełniająca są w medytacji niezbędne. Można je traktować jako korzeń rozwoju w Diamentowej Drodze. Cykliczna egzystencja to nieustanne rodzenie się i umieranie – coś zostaje stworzone, a potem ulega zniszczeniu. Wymienione dwie fazy medytacji są pewnym antidotum, które może oczyścić nawyki związane z etapami narodzin i śmierci. Cykliczna egzystencja obejmuje dwa aspekty Czterech Szlachetnych Prawd – prawdę o cierpieniu i prawdę o przyczynie cierpienia. Jeżeli chcemy wyłamać się z cyklu istnienia i rozpuścić cierpienie wraz z jego źródłem oraz osiągnąć stan buddy, będziemy potrzebowali podstawy dla naszej ścieżki. Metoda dwóch faz jest właśnie takim środkiem.


W cyklu egzystencji istnieje nieskończona ilość cierpienia. Prawda o istnieniu cierpienia oznacza, że się rodzimy i potem musimy umrzeć. Patrząc na te dwa wydarzenia zauważamy, że narodziny są przyczyną śmierci. Chcąc usunąć nawykowe tendencje, wynikające z narodzin, ćwiczymy się w fazie budowania. Można rozróżnić cztery rodzaje narodzin: cudowne narodziny, narodziny z gorąca lub wilgoci, narodziny z łona i narodziny z jajka. Wyrażenie „narodziny cudowne” brzmi dziwnie, ale chodzi tu o narodziny nagłe lub spontaniczne. Mówi się, że wszystkie istoty stanów paranoi po prostu się tam pojawiają; jednocześnie istoty o czystej karmie mogą pojawić się spontanicznie na kwiecie lotosu. Wreszcie istnieją też różne inne czujące istoty, które po prostu pojawiają się w przestrzeni. W większości stanów boskich narodziny również odbywają się w ten spontaniczny sposób. Narodziny z łona występują wtedy, kiedy żeńska i męska istota spotykają się. Kiedy czerwona esencja matki łączy się z białą esencją ojca, świadomość przenika pomiędzy nie i po jakimś czasie następują narodziny z łona. Czwarty rodzaj narodzin zawiera w sobie dwa aspekty – najpierw jajko pojawia się w łonie, potem je opuszcza, a następnie istota rozwijająca się w jajku, wykluwa się. Faza budowania oczyszcza zasłony umysłu związane z narodzinami. Czterem rodzajom narodzin odpowiadają cztery różne fazy budowania: krótka, średnia, rozbudowana i bardzo rozbudowana.

Krótka faza budowania

Chcąc usunąć nawykową tendencję związaną ze spontanicznymi narodzinami, praktykujemy krótką fazę budowania. W tej fazie wszystko pojawia się w jednej chwili. Nie budujemy ogromnego tęczowego pałacu, otoczonego różnymi aspektami buddy itd., tak jak dzieje się to w przypadku praktyk Guru Jogi, lecz w jednej chwili pojawiamy się na przykład w formie Wadżrajogini. Tak jest to opisane w naszych tekstach medytacyjnych.

Średnia faza budowania

Ta faza jest również zwana „fazą budowania poprzez trzy kroki”. Jest głównym środkiem oczyszczania nawyków wynikających z narodzin z gorąca i wilgoci. Mówimy o trzech krokach, ponieważ chcemy oczyścić ciało, mowę i umysł. Każdy z tych kroków oczyszcza określony etap naszych narodzin. Na przykład w medytacji Diamentowego Umysłu* najpierw wyobrażamy sobie pięcioramienne dordże, które symbolizuje proces oczyszczania. A ponieważ chcemy oczyścić umysł, wyobrażamy je sobie na poziomie serca. W przypadku Diamentowego Umysłu kolejny krok polega na wyobrażeniu sobie sylaby „hung”, która przekształca naszą mowę w mowę wadżry. Trzeci krok polega na tym, że z dordże i sylaby „hung” światło promieniuje do wszystkich buddów i bodhisattwów, a następnie płynie do wszystkich istot, oczyszczając ich negatywną karmę, przeszkody i negatywne tendencje. W przypadku Diamentowego Umysłu wyobrażamy sobie, że wszystkie istoty osiągają stan Diamentowego Umysłu. Teraz światło wpływa z powrotem do dordże i sylaby „hung”, które przekształcają się w pełną formę Diamentowego Umysłu, wraz z odpowiednimi ozdobami, atrybutami i szatami. Przez ten krok, wszystkie zasłony powiązane z naszym ciałem znikają i otrzymujemy oświecone ciało Buddy. Metoda trzech kroków jest również wykorzystywana w tantrach, na przykład w tantrze Guja Samadża. Mówi się, że oczyszcza ona także zasłony wynikające z narodzin z łona. Pierwszy krok oczyszcza moment, w którym świadomość krążąca w bardo łączy się z białą esencją ojca i czerwoną esencją matki. Drugi krok oczyszcza stopniowy rozwój ciała. Kiedy świadomość łączy się z białą i czerwoną esencją, powstaje embrion. Istnieją różne etapy rozwoju embrionu; buddyjski opis tego zjawiska znajdziemy w „Klejnotowej Ozdobie Wyzwolenia” Gampopy. Trzeci krok oczyszcza sam proces narodzin.

Rozbudowana faza budowania

Trzecia, rozbudowana faza, jest również zwana „fazą czterech wadżr”. Usuwa ona przeszkody związane z narodzinami z łona. Pierwszą wadżrę wykonujemy powtarzając mantrę reprezentującą czystość dharmaty – natury rzeczy – podczas określonych rytuałów. Staramy się wtedy, aby nasz umysł spoczął w swojej pustej naturze. Ta praktyka odnosi się do czasu, kiedy świadomość krąży po bardo bez określonego celu. Gdy spoczywamy w otwartości umysłu, podczas praktyki drugiej wadżry, sylaba wyłania się ze swobodnej gry umysłu; jest wyrażeniem jego współczującej natury. W przypadku Diamentowego Umysłu będzie to sylaba „hung”, a w przypadku Kochających Oczu sylaba „hri”. Ta metoda odnosi się do aktu poczęcia. Przeszkody związane z momentem, w którym świadomość łączy się z białą esencją ojca i czerwoną esencją matki, znikają. Podczas trzeciej wadżry sylaba przekształca się w doskonałego Buddę. Jest to odniesienie do rozwoju dziecka w łonie matki. Na poziomie energii embrion rozwija się przez pięć głównych wiatrów i pięć wiatrów pobocznych. Pierwszy główny wiatr niesie życiodajną energię. Drugi wiatr to wszystkie energie, które poruszają się w dół – jest on na przykład odpowiedzialny za wszystkie procesy wydarzające się w naszych jelitach. Trzeci wiatr to wszystkie energie, które poruszają się w górę – jest związany z oddechem. Czwarty wiatr to energia, która zawsze towarzyszy głównym wiatrom, a piąty to wszechprzenikająca energia, która przenika całe ciało. Pierwszy wiatr poboczny to „energia nagów”. Znajduje się w naszych oczach, sprawia, że widzimy rzeczy i umożliwia nam otwieranie i zamykanie oczu. Drugi wiatr to „energia żółwia” – kontroluje naszą zdolność słyszenia i umożliwia nam odrzucenie tych rzeczy, których nie chcemy słyszeć. Trzeci wiatr to „energia jaszczurki”. Jest związany z nosem, umożliwia nam wąchanie i doświadczanie zapachów. Czwarty wiatr to „energia podobna bogu”. Jest związany z językiem, umożliwia nam różne doznania smakowe. Piąta energia wyraża aspekty bogactwa Buddy i przenika całe nasze ciało, sprawiając, że czujemy rzeczy. Zwierzęta wymienione w nazwach wiatrów reprezentują ich moc. Podczas czwartej wadżry medytujemy na różne sylaby. Kiedy pojawia się forma buddy, medytujemy na białą sylabę om na poziomie czoła, czerwoną sylabę A na poziomie gardła i niebieską sylabę hung na poziomie serca. W zależności od tego, na jaki aspekt buddy medytujemy, wyobrażamy sobie odpowiednią sylabę nasienną na poziomie serca i okrążającą ją spiralę mantry. Jeżeli medytujemy na Kochające Oczy, możemy wyobrazić sobie, że na kwiecie lotosu i dysku księżyca znajduje się sylaba hri, otoczona mantrą om mani peme hung. W przypadku Diamentowego Umysłu pojawia się dordże i biała sylaba hung, otoczona stusylabową mantrą. Jeśli natomiast medytujemy na Mahakalę, wyobrażamy sobie ciemno niebieską sylabę hung i powtarzamy mantrę om pe Mahakala hung. Dopóki znajdujemy się w łonie matki, nie widzimy, nie słyszymy i nie czujemy zapachu, mimo że rozwinęliśmy pięć zmysłów. Ta sytuacja ulega zmianie w momencie narodzin. Praktyka czwartej wadżry oczyszcza nawykowe tendencje związane z tym doświadczeniem.

Bardzo rozbudowana faza budowania

Czwarta faza budowania odnosi się do tantr matczynych, takich jak Czakrasamwara, Hewadżra i Mahamaja. Czasami nazywamy tą fazę pięcioma przebudzeniami. Ogólne wyjaśnienia do tego znajdziemy w jogatantrach, a wyjaśnienia na temat pięciu wewnętrznych przebudzeń w mahajogatantrach. Zazwyczaj rozumiemy narodziny w kole egzystencji jako znalezienie ojca i matki. Ten proces można również zinterpretować jako przemierzanie pięciu ścieżek i dziesięciu poziomów bodhisattwy. Ten punkt widzenia nie będzie dla nas zrozumiały, dopóki go nie urzeczywistnimy, ale do opisania czwartej fazy budowania konieczne będą wyjaśnienia na temat pięciu ścieżek i dziesięciu poziomów bodhisattwy. Po śmierci nie uzyskujemy natychmiast kolejnego ciała, lecz znajdujemy się w stanie przejściowym, zwanym bardo. W tym stanie ciągle mamy wrażenie posiadania ciała. Takie postrzeganie odnosi się do pierwszej ścieżki – ścieżki gromadzenia. Świadomość przemierzająca bardo ma tendencję szukania nowego ciała. Nadchodzi moment, kiedy świadomość widzi swoich przyszłych rodziców i wnika do łona „nowej” matki. Wniknięcie do łona matki jest powiązane z drugą ścieżką – ścieżką połączenia. Następnie świadomość bezpośrednio stapia się z białą i czerwoną esencją. To jest powiązane z trzecią ścieżką – ścieżką widzenia. Rozwój i rośnięcie embrionu w łonie jest powiązane z czwartą ścieżką – ścieżką doskonalenia. Ten proces odnosi się również do dziesięciu poziomów bodhisattwy. Pierwszy poziom bodhisattwy nazywa się „Pełen radości”, a ostatni to „Obłok dharmy”. Wreszcie rodzimy się i zaczynamy wykonywać różne działania w świecie. To jest związane z piątą ścieżką – ścieżką spełnienia. Narodziny odnoszą się do osiągnięcia stanu buddy, a wykonywanie różnych działań odnosi się do dwunastu czynów buddy. Gdybyśmy byli w stanie zrozumieć powyższe wyjaśnienia, zauważylibyśmy, że poczęcie, rozwój w łonie, narodziny i życie na świecie zawierają już w sobie wszystkie poziomy urzeczywistnienia. To znaczy, że rezultat jest już obecny w przyczynie. Ponieważ jednak tego nie urzeczywistniliśmy, błądzimy w kole życia. Gdyby rezultat nie był obecny w przyczynie, żadna z naszych metod medytacji nie umożliwiłaby nam osiągnięcia celu. Sytuacja ta jest często porównywana do mleka i masła. Możemy uzyskać z mleka masło tylko dlatego, że już jest zawarte w mleku. W przeciwnym razie nie byłoby to możliwe. Woda nie posiada maślanego potencjału, więc niezależnie od tego jakim procesom poddamy wodę, nie otrzymamy masła. Oznacza to, że posiadamy właściwości buddy nie wiedząc o tym.

Jeżeli jednak włożymy wysiłek w rozwój na ścieżce, właściwości te zamanifestują się, ponieważ były w nas obecne już od początku. Można wyjaśnić pięć przebudzeń również z punktu widzenia medytacji. Pierwszym z pięciu przebudzeń jest medytacja na dysk księżyca. Otrzymując inicjację, często wyobrażamy sobie płaski dysk księżyca jako podstawę. Jest on symbolem Oświeconej Postawy. W Diamentowej Drodze często wyobrażamy sobie dysk księżyca na poziomie serca, co symbolizuje relatywną oświeconą postawę, czyli życzenie i działanie, żeby doprowadzić wszystkie istoty do oświecenia. W kontekście pięciu nagromadzeń, wyobrażanie dysku księżyca odnosi się do nagromadzenia formy. W odniesieniu do elementów – do przestrzeni. W kontekście ciała, mowy i umysłu, wyobrażenie dysku księżyca odnosi się do ciała, natomiast w kontekście umysłu – do świadomości podstawowej. W powiązaniu z przeszkadzającymi uczuciami, wyobrażanie dysku księżyca odnosi się do niewiedzy. W powiązaniu z narodzinami z łona – do białej esencji ojca. W przypadku narodzin z gorąca lub wilgoci, wyobrażanie dysku księżyca jest związane z wilgocią, a w przypadku narodzin z jajka – z aspektem męskim. Pojawienie się na skutek spontanicznych narodzin wiąże się z aspektem pustki i z aspektem przejrzystości. Wyobrażenie dysku księżyca odnosi się do aspektu pustki. Wszystkie wymienione powyżej aspekty powinny zostać oczyszczone. Temu procesowi oczyszczenia odpowiada mądrość rozróżniająca. Pojawia się ona w postaci dysku księżyca i oczyszcza wszystkie wymienione przeszkody. W rezultacie otrzymujemy doskonałe ciało buddy wraz z trzydziestoma dwoma oznakami doskonałości. Urzeczywistniamy mądrość podobną zwierciadłu i stajemy się oświeceni. Drugie z przebudzeń polega na tym, że medytujemy na dysk słońca, znajdujący się na dysku księżyca. Rozpatrując pięć nagromadzeń – w ten sposób odnosimy się do nagromadzenia odczuwania. Biorąc pod uwagę elementy – do ziemi. W odniesieniu do umysłu – oczyszczamy świadomość „zakłócającą”, która produkuje przeszkadzające uczucia. W powiązaniu z przeszkadzającymi uczuciami, wyobrażanie dysku słońca i księżyca oczyszcza dumę i zawiść. W powiązaniu z narodzinami z łona, odnosi się do czerwonej esencji matki. W przypadku narodzin z gorąca lub wilgoci wyobrażanie sobie dysku słońca jest związane z wilgocią, a w przypadku narodzin z jajka – z aspektem żeńskim. W związku z pojawieniem się na skutek spontanicznych narodzin, ta wizualizacja odnosi się do aspektu przejrzystości. Również te wszystkie aspekty powinny zostać oczyszczone. Procesowi tego oczyszczenia odpowiada mądrość dharmadatu. Jest ona powiązana z czterema niezmierzonościami: z niezmierzoną miłością, niezmierzonym współczuciem, niezmierzoną radością i niezmierzoną niewzruszonością. W rezultacie otrzymujemy doskonałe ciało buddy wraz z osiemdziesięcioma pomniejszymi oznakami doskonałości. Urzeczywistniamy mądrość równości i osiągamy oświecenie. Trzecie przebudzenie polega na tym, że na dysku słońca i księżyca pojawia się atrybut określonego aspektu buddy wraz z odpowiednią sylabą nasienną. W przypadku Diamentowego Umysłu wyobrażamy sobie pięcioramienne dordże wraz z sylabą nasienną hung, a w przypadku Kochających Oczu będzie to kwiat lotosu wraz z sylabą nasienną hri. Na tym etapie oczyszczamy świadomość stanu bardo. Rozpatrując pięć nagromadzeń, tutaj oczyszczamy nagromadzenie rozróżniania. W odniesieniu do elementów ta wizualizacja dotyczy elementu ognia – oczyszczamy zarówno mowę jak i świadomość mentalną. W kontekście przeszkadzających uczuć to wyobrażenie rozpuszcza pożądanie lub silne przywiązanie. Odnosi się ono do wszystkich rodzajów narodzin, ponieważ w przypadku wszystkich czterech z nich, w pewnym momencie pojawia się świadomość stanu bardo. Procesowi oczyszczenia odpowiada mądrość wadżry. W rezultacie rozwijamy mądrość rozróżniającą i postrzegamy zjawiska w sposób przejrzysty. Podczas wizualizacji czwartego przekształcenia, atrybut i sylaba stapiają się ze sobą i przekształcają w światło. Ta wizualizacja odnosi się do nagromadzenia czynników mentalnych, w powiązaniu z elementem wiatru. W odniesieniu do ośmiu świadomości, w ten sposób oczyszczamy pięć świadomości odpowiadających zmysłom. Jeśli chodzi o przeszkadzające uczucia – rozpuszczamy zazdrość. W odniesieniu do narodzin z jajka i z łona, wizualizacja ta odnosi się do momentu, w którym biała i czerwona esencja stapiają się ze świadomością, natomiast w przypadku narodzin spontanicznych do momentu, w którym aspekt pustki i aspekt przestrzeni stapiają się ze świadomością. W przypadku narodzin z gorąca i wilgoci, wyobrażenie to odnosi się do momentu, w którym gorąco i wilgoć stapiają się ze świadomością.

Tym procesom oczyszczania odpowiadają dwie mądrość: mądrość, która zna naturę rzeczy i mądrość, która wie, w jaki sposób rzeczy się pojawiają. Kiedy urzeczywistnimy te mądrości, staniemy się buddą. W rzeczywistości istnieje wielu buddów. Są buddowie trzech czasów – przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, istnieją też buddowie dziesięciu kierunków – czterech kierunków głównych, czterech pośrednich, góry i dołu. Ważne jest również to, że wszystkie czyny buddy łączą się w jeden smak – tak jak woda, która wpływa do oceanu ze wszystkich stron i staje się z nim jednością. Urzeczywistniamy mądrość wszechspełniającą, która skupia w sobie moc aktywności wszystkich buddów. Podczas piątego przebudzenia światło przekształca się w doskonałe ciało buddy tego aspektu, na który właśnie medytujemy. To odpowiada momentowi narodzin, w którym embrion opuszcza łono. Spośród nagromadzeń oczyszczamy wtedy świadomość. W kontekście elementów, ta wizualizacja odnosi się do wody. W odniesieniu do ośmiu świadomości – oczyszczamy świadomość umysłu, która ciągle lgnie do postrzegania pustej natury zjawisk. Dopóki nieustannie pojawia się lgnięcie, nie doświadczamy natury rzeczy, dlatego konieczne jest oczyszczenie tej świadomości. Jeśli chodzi o przeszkadzające uczucia, odnosi się to do gniewu, a w kontekście różnych rodzajów narodzin – do momentu samych narodzin. Procesom oczyszczenia towarzyszy mądrość, która widzi rzeczy takimi, jakimi są. Urzeczywistniając tę mądrość rozumiemy, że natura pięciu buddów jest już zawarta w naszym umyśle. Kiedy dzięki tej praktyce osiągniemy pełny stan buddy, wszystkie przeszkody zostaną usunięte. Nie pozostanie już nic, co należałoby oczyścić. Z punktu widzenia Wielkiej Pieczęci budowanie aspektu buddy jest częścią etapu uspakajającego umysł, czyli medytacji szine. Szine oznacza, że nie jesteśmy rozproszeni koncepcjami czy myślami, lecz koncentrujemy się na obiekcie medytacji w całkowitym jednoupunktowieniu. Kiedy medytujemy na formę buddy, niezależnie od tego jaką praktykę wykonujemy, powinniśmy pamiętać o trzech głównych aspektach: o przejrzystości, właściwej świadomości i o „dumie” aspektu buddy.

Przejrzystość oznacza, że powinniśmy mieć tak wyraźny obraz mentalny buddy, na którego medytujemy, jak to tylko możliwe. Dobrym znakiem będzie, jeżeli będziemy potrafili wyraźnie rozróżnić jasne i ciemne elementy oczu danego aspektu buddy. Takie elementy, jak ozdoby, szaty, atrybuty i sposób siedzenia również powinny być wyraźne i przejrzyste. Drugi aspekt to właściwa świadomość lub pamięć. Mam na myśli naszą wiedzę o różnych aspektach buddy. To oznacza, że powinniśmy rozumieć symbolikę. Na przykład to, że Diamentowy Umysł ma jedną twarz oznacza, że w swojej naturze rzeczy mają jeden smak. Rozumienie symboli umożliwia nam właściwą świadomość. W lewej ręce Diamentowy Umysł trzyma dzwonek, który symbolizuje mądrość, a dordże reprezentuje radość. Dordże i dzwonek są od siebie nieoddzielne, co oznacza, że łącząc radość i mądrość możemy stać się w pełni oświeconym buddą. Niektórzy strażnicy posiadają troje oczu, które symbolizują trzy stany buddy. To, że oczy strażnika są raczej gniewne, a jego atrybuty dosyć dzikie oznacza, że strażnicy poskramiają istoty, których nie dałoby się poskromić za pomocą łagodnych metod. Mahakala trzyma w prawej ręce zakrzywiony nóż, którym symbolicznie odcina trzy trucizny: przywiązanie, niechęć i niewiedzę. W lewej ręce ma kapalę, czyli czarę z czaszki, wypełnioną krwią – zbliża ją do ust. To symbolizuje przekształcenie wszystkich myśli i koncepcji w stan prawdy. Pamięć o znaczeniu tych wszystkich symboli jest bardzo ważna, kiedy praktykujemy fazę budowania.

Faza spełniająca

Nazwa tej fazy oznacza „udoskonalanie”. Istnieją dwa rodzaje faz spełniających: faza z cechami i faza bez cech. Faza spełniająca z cechami dotyczy głębokiej ścieżki Sześciu Jog Naropy. Jeżeli będziemy chcieli odbyć trzyletnie odosobnienie, otrzymamy szczegółowe wyjaśnienia na ten temat. Faza spełniająca bez cech oznacza, że budda, na którego medytujemy, rozpuści się pod koniec medytacji. W przypadku Diamentowego Umysłu mówimy o stopniowym rozpuszczeniu wizualizacji. Ciało Diamentowego Umysłu rozpuszcza się w światło od góry w dół. Światło to wpływa do spirali mantry, dysku księżyca i sylaby hung. Wszystko to stopniowo rozpuszcza się, aż zostaje tylko mały punkt. Następnie mały punkt również zaczyna się rozpuszczać, aż wreszcie całkowicie powraca do przestrzeni, w której następnie spoczywamy bez żadnego punktu odniesienia. Faza budowania usuwa nawykowe tendencje narodzin, a faza spełniająca rozpuszcza nawyki związane ze śmiercią. Kiedy umieramy, najpierw przestają funkcjonować zmysły, co oznacza, że świat zewnętrzny przestaje dla nas istnieć. Następnie, krok po kroku, rozpuszczają się kolejne aspekty umysłu, aż wreszcie w naszym wewnętrznym kanale energetycznym czerwona esencja matki zaczyna przemieszczać się z miejsca poniżej pępka ku górze, a biała esencja ojca opada z czubka głowy w dół. Kiedy spotykają się w połowie drogi, ci, którzy nie praktykowali prawdopodobnie stracą przytomność, a ci, którzy ćwiczyli się w medytacji, będą mieli szansę rozpoznania natury zjawisk.

* Istnieją różne formy medytacji Diamentowego Umysłu. W ośrodkach Diamentowej Drogi praktykujemy wersję przekazaną przez Lamę Ole.

Dlaczego Diamentowy Umysł trzyma dzwonek skierowany otworem ku górze?

Rinpocze To jest tylko sposób trzymania dzwonka, natomiast jego znaczenie się nie zmienia. Kiedy jemy z talerza, możemy trzymać sztućce na różne sposoby lub jeść ręką. Ważne jest, że dzwonek symbolizuje przestrzeń i mądrość.

Co zrobić, kiedy spoczywamy w fazie spełniającej i zaczynają pojawiać się myśli?

Rinpocze Kiedy pojawi się jakaś myśl, powinniśmy znaleźć jej esencję. Możemy zadać sobie na przykłąd pytanie o jej kształt. Kiedy zauważymy, że ta myśl nie ma esencji i jest pusta, to właśnie w tym będziemy mogli spocząć.

Jaka jest główna przyczyna tego, że odradzamy się jako mężczyzna lub jako kobieta?

Rinpocze Główną przyczyną, dla której otrzymujemy cenne ludzkie ciało, jest pełne znaczenia postępowanie. To, czy otrzymamy ciało męskie czy żeńskie, będzie zależało od naszych indywidualnych tendencji.

Rinpocze, mówiłeś o tym, że nasza wizualizacja powinna być na tyle dobra, żebyśmy potrafili zobaczyć ciemne i jasne elementy oczu aspektu Buddy, na którego medytujemy. My staramy się nie używać słowa wizualizacja, zamiast tego mówimy, że przywołujemy coś do umysłu, uświadamiamy sobie obecność czegoś. Czy możesz to wyjaśnić?

Rinpocze Wszystko wydarza się w umyśle. Na początku i tak nie będziemy mogli zobaczyć czy poczuć aspektu buddy w wyraźny sposób. To jest raczej zaawansowany etap. Jeżeli pomyślimy o naszym chłopaku czy dziewczynie, lub innej osobie, którą darzymy sympatią, w umyśle w naturalny sposób pojawi się jej forma lub postać. Tak też jest w medytacji. Mówi się, że dopiero w momencie, kiedy nasza faza budowania będzie stabilna, w umyśle pojawi się tak wyraźny obraz aspektu buddy.

Czy można powiedzieć, że faza budowania oczyszcza przywiązanie do ciała, a faza spełniająca oczyszcza niechęć do śmierci?

Rinpocze Prawdopodobnie ludzie wolą zjawisko narodzin niż zjawisko umierania. Natomiast faza budująca i faza spełniająca po prostu oczyszczają nawyki związane z narodzinami i śmiercią, a ponieważ nawyki, tak jak i całe koło życia, wynikają z przywiązania i niechęci, rozpuszczamy również te dwa uczucia.

Co to dokładnie znaczy, że oczyszczamy nasze narodziny? Czy to oznacza, że już się nie będziemy odradzać, czy raczej, że będziemy odradzać się w inny sposób?

Rinpocze Oczyszczenie przeszkód powiązanych z narodzinami oznacza, że oczyszczamy przeszkody związane z narodzinami karmicznymi. Jeżeli rodzimy się ze względu na karmę, nie mamy nad tym żadnej kontroli. Jeżeli chcemy nad tym zapanować, musimy długo medytować i doprowadzić do tego, żeby faza budowania stała się stabilna – wtedy będziemy coraz lepiej nad tym panować. Jeżeli oczyścimy te zasłony, nie będziemy się już odradzali z powodu karmy. Odrodzenie wynikające z chęci pomagania innym jest zupełnie innym tematem, nie będzie ono wynikiem karmy.

Hannah kiedyś powiedziała, że Budda urodził się z prawego boku swojej matki. Jaki to jest rodzaj narodzin?

Rinpocze Trudno mi to skomentować. To jest szczególny sposób narodzin, ale Budda na pewno spędził dziesięć miesięcy w łonie swojej matki. Narodziny były szczególne. Mówi się, że nie było krwi, a bok, z którego Budda się urodził, szybko się zagoił.

Chrześcijanie mówią, że narodziny Chrystusa były wynikiem niepokalanego poczęcia. Jak to się ma do nauk Rinpocze?

Rinpocze Trudno jest mi powiedzieć coś na temat narodzin Jezusa, ponieważ nie czytałem tekstów. Budda natomiast na pewno miał ojca.

Kto rodzi się z gorąca i wilgoci?

Rinpocze Najczęściej są to owady, rodzą się przeważnie w lecie, kiedy jest gorąco i wilgotno.

Z czego wynika poronienie?

Rinpocze To jest zjawisko karmiczne. Jeżeli kogoś zabiliśmy, będziemy mieli krótkie życie. Może to też wynikać z warunków – na przykład, że matka zje coś niewłaściwego albo upadnie. W przypadku upadku zostaje przecięte znajdujące się w pępku połączenie energetyczne między matką a dzieckiem i dziecko umiera.

Opracowanie: Marta Szczęśniewicz

 | W TYM NUMERZE RÓWNIEŻ:

Otwartość i oddanie - Lama Ole Nydahl | Faza budowania i faza spełniająca w medytacji - Szierab Gjaltsen Rinpocze | Cytat - Hannah Nydahl | Cztery ścieżki mądrego człowieka - Szamar Rinpocze | Cytat - Tantra Hewadżry | Po prostu praktykujmy - Lama Dzigme Rinpocze | Tworzyć buddyzm - Wywiad z Lamą Ole Nydahlem | Cytat - Lama Ole Nydahl | Ołtarz w Kopenhadze - Fragment wywiadu z Hannah Nydahl | Czerwona Mądrość - Lama Ole Nydahl | Przeszkody na ścieżce - Michaela Fritzges | Cytat - Lama Ole Nydahl | Znaczenie sangi - Wolfgang Poier | Cytat - Lama Ole Nydahl | Na karuzeli życia - Joachim Feseck | Buddyjska pielgrzymka - Detlev Göbel | Powrót do korzeni - Maria Przyjemska, Ewelina Warner | Cywilizacja buddyjska w Tybecie | Brzmienie pustki - Mira Starobrzańska | Doświadczenie to jest to - Ralph Bohn | Express Stupa - Wywiad z Viktorem Dévényi, koordynatorem budowy stupy w Becske | Impresja węgierska - Mira Starobrzańska | WIADOMOŚCI | Jak to sie robi w Izraelu - Detlev Goebel | Buddyjska Ziemia Święta - Aya Winawer | W krainie kiwi - Artur Grzeliński | Dakini gompa Cieszyn - nowy ośrodek | Poczuliśmy że jesteśmy we właściwym miejscu - Agata Kotuniak i Sławek Biały | Nagodzice, co nowego? | Białystok | Bytom | Konkurs dla architektów |

 | PODOBNE ARTYKUŁY: