DIAMENTOWA DROGA JEST WEWNĘTRZNYM CZASOPISMEM BUDDYJSKIEGO ZWIĄZKU DIAMENTOWEJ DROGI LINII KARMA KAGYU

Diamentowa Droga -> Nr 44 -> Cztery ścieżki mądrego człowieka

-> TU MOŻNA KUPIĆ NAJNOWSZY NUMER DIAMENTOWEJ DROGI

Cztery ścieżki mądrego człowieka

Szamar Rinpocze
_________

Chcę się z wami podzielić tradycyjnymi naukami o tym, jak rozwijać właściwy osąd. Pomogą wam one w nabraniu zaufania do własnego zdrowego rozsądku, a także w unikaniu dezinformacji. Porady te mają zastosowanie zarówno w dharmie, jak i we wszystkich aspektach codziennego życia. Ufam, że wiele problemów współczesnego świata można by rozwiązać, gdyby ludzie używali tych wskazówek.


Nauki te nazywam „Czterema ścieżkami mądrego człowieka”, ponieważ mądry człowiek wie, na kim i na czym może polegać, i dzięki temu unika pułapek nieudolnego myślenia. Oto one:

Polegaj na naukach, a nie na nauczycielu.
Polegaj na znaczeniu, a nie na słowach.
Polegaj na głębi a nie na tym, co powierzchowne.
Polegaj na mądrości, a nie na koncepcjach.

Polegaj na naukach, a nie na nauczycielu.

Zwykle imponują nam mówcy, którzy olśniewają nas swoją charyzmą. Jest tak, ponieważ silne osobowości potrafią wywoływać u słuchaczy silne emocje. Prowokując, sypiąc dowcipami lub inspirując, umieją motywować nas do działania. Można nawet odnieść wrażenie, że w dzisiejszych czasach nauczyciel musi być „motywującym mówcą”, żeby w ogóle mieć uczniów, ale może to jednak prowadzić do pewnych problemów. Nie trzeba tu chyba wymieniać nazwisk charyzmatycznych przywódców, którzy w przeszłości spowodowali wiele cierpienia. To, że ktoś ma charyzmę, nie oznacza automatycznie, że jego poglądy są właściwe. Pozory mogą mylić. Wielu ludzi zainteresowanych buddyzmem nie uważa, że dojrzeli do osobistego związku z nauczycielem. Prawdopodobnie wystarcza im czytanie dharmicznych tekstów. Oczywiście, na początku dobrze jest zbudować podstawę, ale jeśli chcemy, żeby nasza praktyka nabrała głębi jeśli chcemy się rozwijać, musimy znaleźć nauczyciela. Radzę wam, żebyście włożyli w znalezienie go tyle wysiłku, ile włożylibyście w wybór chirurga – od fachowości lekarza zależeć będzie wasze życie, od zdolności nauczyciela natomiast – coś nieskończenie bardziej ważnego. Zanim wejdziecie w głęboki związek z jednym nauczycielem, sprawdźcie kilku z nich, a następnie dokonajcie wyboru na podstawie następujących kryteriów: zdolności nauczania, uważności medytacyjnej oraz znajomości dharmy. Tradycyjnie, jedni nauczyciele przekazywali nauki filozofii buddyjskiej, inni zaś techniki medytacyjne, przy czym znacznie trudniej było znaleźć mistrza doświadczonego w medytacji, niż nauczyciela mającego dobrą akademicką wiedzę. Co prawda niektórzy nauczyciele filozofii uczą podstawowych medytacji, ale bardziej zaawansowane praktyki mogą przekazywać jedynie ci, którzy sami zaszli dostatecznie daleko na buddyjskiej ścieżce. Nauczyciel buddyjski powinien przekazywać nauki Buddy, a nie swoje własne. Ważne jest zatem, by wiedzieć, czego Budda nauczał. Czytajcie książki o historycznym Buddzie i jego uczniach oraz o tybetańskich mistrzach, takich jak Milarepa – pomoże wam to stwierdzić, czy nauczyciel przekazuje autentyczne nauki.

Polegaj na znaczeniu, a nie na słowach.

Sugestywny język może być bardzo przekonujący, dlatego też ludzie podążają za pięknymi słowami. Przejrzysta mowa ułatwia zrozumienie treści oraz upiększa ją, jak w wierszu czy pieśni. Może też zostać użyta, by zaimponować słuchaczom i pokazać im, że zgłębiliśmy tajniki języka i gramatyki. Najważniejsze jednak jest znaczenie: powinno być właściwe. Co zatem sprawia, że nauki duchowe mają właściwe znaczenie? Po pierwsze, muszą przynosić pożytek, po drugie – mówić prawdę. Kiedy spełniają te warunki, forma ich przekazywania jest mniej istotna. Z drugiej strony, może ona sprawić, że odbiór nauk będzie łatwiejszy, a one same bardziej interesujące. Jeśli jednak używacie efektownej mowy do wypowiadania kłamstw, to nie tylko nie ma ona wartości, ale przynosi szkodę, ponieważ może doprowadzić innych do rozwinięcia błędnych poglądów. Oto przykład. Legenda głosi, że dawno temu żył pewien bramin erudyta, który miał piękną żonę. Kiedy był w podeszłym wieku, zachorował i wiedział, że wkrótce umrze. Ponieważ był zazdrosny, przeraził się, że inny mężczyzna mógłby poślubić jego małżonkę po jego śmierci. Zebrał więc wszystkie siły i napisał specjalny podręcznik, żeby przekonać żonę, by wskoczyła do jego stosu kremacyjnego. W tekście tym bramin twierdził, że gdy jego zwłoki zostaną ofiarowane bogu Sziwie, przekształcą się w wyzwolone ciało. Następnie napisał jeszcze, że żona bramina nie jest zwykłą żoną, lecz boginią biorącą udział w świętym zjednoczeniu, tak więc powinna dołączyć do męża i również się wyzwolić. Ponieważ był on mistrzem retoryki, język i styl książki były doskonałe i tak przekonujące, że, jak głosi legenda, żona bramina rzuciła się w płomienie. W taki sposób narodził się znienawidzony przez kobiety zwyczaj sati, który był powszechny w Indiach, dopóki nie zdelegalizowali go Brytyjczycy (choć ponoć w niektórych miejscach jest praktykowany po dziś dzień). Dobór słów jest jak kwiat albo uwielbienie. Znaczenie to prawdziwe ciało. Dobre sformułowania pozbawione znaczenia przypominają cenne klejnoty zdobiące zwłoki. Moc znaczenia wyłoni się nawet wtedy, gdy słowa nie są porywające, podobnie jak piękna kobieta naturalnie promieniuje wdziękiem, nawet wtedy, gdy nikt jej nie adoruje. Zręcznie użyte sformułowania połączone z odpowiednim znaczeniem są jak czarująca dziewczyna, której naturalny sposób uwodzenia wzbogacają lśniące klejnoty.

Polegaj na głębi a nie na tym, co powierzchowne.

Nikt nie stara się być płytki, wielu z nas jednak, z powodu pośpiechu lub braku zaufania do własnej oceny, opiera się na cudzych pomysłach, uprzedzeniach, czy stereotypach. Szczególnie ważne staje się więc sprawdzanie nauk duchowych, zwłaszcza że nikt nie wymaga ślepej wiary w buddyzm. Wręcz przeciwnie, nie rozwiniemy się na buddyjskiej ścieżce, jeśli nie będziemy chcieli wyjść poza to, co powszechne. W buddyzmie ważne jest dążenie do sedna. Budda udzielał nauk na różnych poziomach, w zależności od zdolności słuchaczy. Jednakże nawet podstawowe nauki zawierają głęboką mądrość, która może zostać odkryta przez zaawansowanych praktykujących. Jeżeli chcecie odnieść jakikolwiek pożytek z dharmy, wasze myślenie musi mieć głebię. Pozwólcie, że wam to wyjaśnię. Mając problem, szukamy odpowiedniego rozwiązania. Jeśli jest mały, uporamy się z nim szybko i łatwo, ale jeżeli jest złożony, będziemy potrzebować zaawansowanych metod. Kiedy jednak jest to największy problem, z jakim borykają się ludzie i inne istoty – problem cierpienia i egzystencji – należy użyć najbardziej zaawansowanych środków. Jeśli jesteśmy wolni od ignorancji, nie musimy się nią zajmować. Nauki Buddy wskazują drogę do oświecenia. Aby wyłuskać oświecone właściwości z codziennych sytuacji, powinniśmy stosować dharmę wobec wszystkich przejawów niewiedzy. W ten sposób rozwiązanie wyłoni się bezpośrednio z problemów. W słynnym buddyjskim tekście „Skarb przejawiającej się dharmy” (Abhidharmakosa), starożytny indyjski filozof Wasubhandu stwierdza, że jeśli ćwiczymy się w używaniu zręcznych środków do rozwiązywania małych problemów, z czasem poradzimy sobie z tym największym – z ignorancją. W ten sposób nawet najgłębsze pomieszanie może zostać rozpuszczone dzięki najprostszej medytacji. Na przykład, dla osłabienia pożądania seksualnego należy medytować na martwe ciała. Jednak subtelne pomieszanie można rozpuścić tylko przy pomocy najgłębszej mądrości – jak ma to miejsce przy usuwaniu subtelnych splamień, z którymi mamy do czynienia na końcu buddyskiej ścieżki, dzięki Diamentowemu Samadhi, ostatniemu przed oświeceniem poziomowi medytacyjnego wchłonięcia. Podążanie za tą zasadą oznacza, że nie należy poprzestawać na płytkim myśleniu, oraz że dobrze jest zachęcać innych do głębokiej refleksji.

Polegaj na mądrości, a nie na koncepcjach.

Ta ostatnia maksyma jest najgłębsza i przeznaczona głównie dla zaawansowanych medytujących. Niewiele można na jej temat powiedzieć, więc ograniczę się do paru tylko słów. Rozwinięcie mądrości oznacza rozpoznanie natury umysłu. Aby tego dokonać, nie możemy opierać się na dualistycznej świadomości. Powinniśmy raczej ją przekroczyć, by odkryć niedualistyczny umysł – mądrość. Medytujący polegają właśnie na niej, wiedząc, że język, logika i rozumowanie są w gruncie rzeczy ograniczające i tym samym nie mogą dać im dostępu do ostatecznej rzeczywistości. Dlatego niewiele w nie inwestują. Nie polegajcie na dualistycznym umyśle, który jest iluzją – nie kierujcie się złudzeniem. Nie zapominajcie proszę o tym, że niezależnie od tego, jak efektowne czy sugestywne byłyby wasze myśli, ostateczna rzeczywistość jest poza ich zasięgiem.

Podsumowanie:

To są „Cztery ścieżki mądrego człowieka”. Czy to, że większość ludzi postępuje odwrotnie jest oznaką schyłku naszych czasów? Jedni bezustannie wprowadzają w błąd drugich, ci zaś następnych, kreując w ten sposób niekończący się łańcuch pomyłek. Proszę, nie dajcie się schwytać w tę pułapkę. Opierajcie się na tych czterech maksymach, a odetniecie więzy iluzji, tak jak wielki bodhisatwa Mandziuśri, który urzeczywistnił doskonałość mądrości i odcina jej ostrzem pojęciowe myśli.

Opracowanie: Natalia Majewska, Kryspin Kochanowski

 | W TYM NUMERZE RÓWNIEŻ:

Otwartość i oddanie - Lama Ole Nydahl | Faza budowania i faza spełniająca w medytacji - Szierab Gjaltsen Rinpocze | Cytat - Hannah Nydahl | Cztery ścieżki mądrego człowieka - Szamar Rinpocze | Cytat - Tantra Hewadżry | Po prostu praktykujmy - Lama Dzigme Rinpocze | Tworzyć buddyzm - Wywiad z Lamą Ole Nydahlem | Cytat - Lama Ole Nydahl | Ołtarz w Kopenhadze - Fragment wywiadu z Hannah Nydahl | Czerwona Mądrość - Lama Ole Nydahl | Przeszkody na ścieżce - Michaela Fritzges | Cytat - Lama Ole Nydahl | Znaczenie sangi - Wolfgang Poier | Cytat - Lama Ole Nydahl | Na karuzeli życia - Joachim Feseck | Buddyjska pielgrzymka - Detlev Göbel | Powrót do korzeni - Maria Przyjemska, Ewelina Warner | Cywilizacja buddyjska w Tybecie | Brzmienie pustki - Mira Starobrzańska | Doświadczenie to jest to - Ralph Bohn | Express Stupa - Wywiad z Viktorem Dévényi, koordynatorem budowy stupy w Becske | Impresja węgierska - Mira Starobrzańska | WIADOMOŚCI | Jak to sie robi w Izraelu - Detlev Goebel | Buddyjska Ziemia Święta - Aya Winawer | W krainie kiwi - Artur Grzeliński | Dakini gompa Cieszyn - nowy ośrodek | Poczuliśmy że jesteśmy we właściwym miejscu - Agata Kotuniak i Sławek Biały | Nagodzice, co nowego? | Białystok | Bytom | Konkurs dla architektów |

 | PODOBNE ARTYKUŁY: