DIAMENTOWA DROGA JEST WEWNĘTRZNYM CZASOPISMEM BUDDYJSKIEGO ZWIĄZKU DIAMENTOWEJ DROGI LINII KARMA KAGYU

Diamentowa Droga -> Nr 44 -> Cywilizacja buddyjska w Tybecie

-> TU MOŻNA KUPIĆ NAJNOWSZY NUMER DIAMENTOWEJ DROGI

Cywilizacja buddyjska w Tybecie

Część 1

Latem 1950 roku nad górnym biegiem rzeki Jangcy, oddzielającym tybetański Kham od Syczuanu, rozegrała się zacięta bitwa. Okopany w okolicy wsi Denko, chiński garnizon został zaatakowany przez batalion uzbrojonych w jednostrzałowe karabiny i pistolety Khampów. Kiedy atak tybetańskiej piechoty załamywał się, uderzyła kawaleria. Wyjąca dziko niczym wilki, jazda spadła na zaskoczonych komunistów i wycięła szablami do ostatniego żołnierza trzykrotnie liczniejszych i o wiele lepiej uzbrojonych Chińczyków. Tak witali na wojennej ścieżce komunistycznego najeźdźcę Khampowie, obrońcy himalajskiej ojczyzny. Wojna była krzykiem agonii i rozpaczy ginącej, wyjątkowej kultury. Krzykiem zignorowanym przez świat.


Na „dachu świata”

Tybetańczycy nazywają swoją ojczyznę „lodową”, „śnieżną” albo „jałową” krainą. Tymczasem w południowej i środkowej części kraju na zamieszkanych połaciach kraju, panują całkiem umiarkowane jak na Himalaje, warunki klimatyczne i występują żyźniejsze ziemie. Nie doskwierają tam ani uciążliwe upały ani silne mrozy. Średnia temperatury wynosi od 0°C do -10°C w styczniu i pomiędzy 5°C a 18°C w lipcu. Mimo to dobowe wahania temperatury mogą przekraczać nawet 40°C. Charakterystyczne na „balkonie świata” są silne wiatry, częste wichury, połączone z zamieciami śnieżnymi, oraz trzęsienia ziemi, występujące tam ze względu na dużą aktywność sejsmiczną tych terenów. Tybet jest historycznym krajem znajdującym się na Wyżynie Tybetańskiej, oddzielonej od reszty Azji himalajskimi szczytami, bezludnymi pustyniami i stepem. Wyżyna ta obejmuje powierzchnię około dwóch i pół mln km2. Przeważające wysokości w tej części naszego globu to 4000-5000 metrów nad poziomem morza. W tym właśnie miejscu biorą też początek wielkie rzeki Azji: Huang He, Jangcy, Mekong, Saluin, Indus, Brahmaputra. Znajdują się tam liczne jeziora, gorące źródła i gejzery. Na północy i zachodzie kraju rozciągają się pustynie i skąpe stepy wysokogórskie. Znajdziemy tam także bujniejsze stepy użytkowane jako pastwiska, a w dolinach rzek również lasy mieszane i iglaste. Linia wiecznego śniegu rozpoczyna się przeciętnie na wysokości około 5800 metrów. Tybetańczycy są zaliczani do ludów z rodziny tybetańsko-birmańskiej, w skład, której wchodzi blisko 80 nacji, zamieszkujących obszar himalajski, południowo zachodnie Chiny, północno-wschodnie Indie, Bangladesz oraz północne Indochiny. W rodzinie tej znajdziemy m.in. Karenów, Khampów, Manipurów, Nagów, Newarów, Szerpów, Ladakhów. Uważa się, że ich wspólną kolebką był Wschodni Tybet. Niektóre z tych narodów posiadają długą tradycję piśmienniczą w formie tekstów piktograficznych lub literatury religijnej, historycznej i pięknej. Organizacja społeczna przez wieki oparta była na strukturze rodowej, wspólnocie wiejskiej, oraz na układzie stanowym. Na „dachu świata” znajdują się liczne bogactwa naturalne, takie jak złoża rudy metali, złoto, mika, azbest, węgiel kamienny, ropa naftowa i gaz ziemny, które do dziś są słabo eksploatowane. Inaczej jest z tybetańskimi (najbogatszymi na świecie) złożami uranu, wykorzystywanymi przez współczesnych okupantów do produkcji broni nuklearnej.

Tybetańskie imperium

Plemiona tybetańskie pojawiły się na himalajskich terenach jeszcze w starożytności. Poddawały się przez wieki rozmaitym wpływom kulturowym sąsiednich cywilizacji. Posiadały pewną łączność z Centralną Azją. W sztuce zdobniczej Tybetańczyków z V w. p.n.e. utrwaliły się wpływy metaloplastyki scytyjskiej. Tybetańskie kroniki wskazują rok 313 przed naszą erą jako początek panowania pierwszego króla Niatri Cempo. Na początku VI stulecia naszej ery himalajskie zastępy wojowników podbiły znaczne tereny w Azji Centralnej. Dopiero jednak sto lat później (VII w.) dokonało się zjednoczenie plemion tybetańskich przez królów doliny Jarlung. Wówczas stali się oni postrachem Azji. Przejściowo ich władza sięgała aż do centralnej części Azji, Ałtaju, Mongolii oraz Korei. Tybetańczycy pustoszyli wschodnie rubieże Persji, docierając do terenów współcześnie obejmujących Iran i Afganistan. Wówczas pojawił się już tam islam. Dochodziło nawet do okresowego współdziałania z Arabami. Trudno przesądzić czy działania tybetańskiej armii powstrzymywały wówczas hordy muzułmańskie, czy też ułatwiły im ostatecznie podbój, po wcześniejszym osłabieniu lokalnych państw. Z kolei rozpoczęte na wschód od Himalajów w 635 roku kampanie militarne pozbawiły Chińczyków władania nad częścią Jedwabnego Szlaku. W 665 roku kolejna wojna rozbiła na dwie części Chiny, niszcząc ówczesną stolicę Chang-an. Zgodnie z chińskimi źródłami Tybetańczycy posiadali armię złożoną z 200 tysięcy wojowników. Terroryzowali otaczające ich państewka buddyjskie, Kaszmir, Nepal, Północną Birmę. Pierwszy kontakt z buddyzmem miał nastąpić w 233 r. n.e. za panowania legendarnego władcy Totori Njentsena. Dharma Buddy zaczęła z większą mocą przenikać do wysokogórskiej krainy w wyniku polityki jednego z twórców Imperium Tybetańskiego, króla Songtsena Gampo (627 – 649 rok). Zasłużyły się w tym dziele cudzoziemskie małżonki władcy, żarliwe buddystki. Dla przywiezionych przez nie statuetek Buddy rozkazano zbudować świątynie. Rozpoczęła się także, uzyskująca na początku niewielkie sukcesy, „buddyzacja” kraju. Pomimo starań kolejnych władców, t. j. Tritsonga Detsena i Relbaczena, czasami nieudolnych, bo związanych z represjonowaniem wszelkiej opozycji, nauka Buddy napotkała w Tybecie na twardy opór rozmaitych grup interesów politycznych. Zwycięstwo stało się możliwe dzięki interwencji wyjątkowo uzdolnionych mistrzów wadżrajany, do których zalicza się na pierwszym miejscu Padmasambhawę z Uddijany (północny zachód Indii i Kaszmir). Guru Rinpocze w drugiej połowie VIII stulecia doprowadził do triumfu indyjskiej tantry buddyjskiej i narodzin pierwszej tybetańskiej szkoły: Ningmapy. Jednak nawet aktywności znakomitych guru nie powstrzymały politycznej kontrofensywy antybuddyjskich żywiołów. Szczególnie dotkliwa w Centralnym Tybecie była polityka króla Langa Darmy. Ostatecznie jednak i on został obalony, a dynastia królów doliny Jarlungu załamała się. Nastąpił rozpad królestwa na oddzielne księstwa. Stopniowo pogłębiało się rozbicie dzielnicowe. Omawiane wydarzenia do złudzenia przypominają losy chrystianizacji w średniowiecznej Europie, szczególnie w Polsce, gdzie również po początkowych sukcesach chrześcijaństwa (X i początek XI wieku), doszło wkrótce do gwałtownej reakcji pogańskiej. Kontynuowana potem walka Piastów o utrzymanie jedności plemion związanych z państwem Polan i restauracja chrześcijaństwa uchroniły ich kulturę od zagłady, jaka stała się udziałem podzielonych wewnętrznie pogańskich Słowian połabskich. Tybetańczycy, tak jak dawni Polacy, mieli więcej szczęścia.

Był taki kraj...

W XIII stuleciu Tybet stał się uzależniony od mongolskich władców, najpotężniejszych monarchów w dziejach ludzkości. W przeciwieństwie do komunistów „lodowa kraina” została uszanowana nawet przez znanego z okrucieństwa Czyngis Chana. Do połowy XIV stulecia funkcjonowała zależność od mongolskiej dynastii Yuan, założonej przez Kubilaj Chana. Kubilaj jako pierwszy wprowadził system władzy kapłan-opiekun. Świecki władca ochraniał najbardziej wpływowego lamę, wówczas wywodzącego się ze szkoły Sakja. Po upadku mongolskiej dynastii Yuan, w zasadzie przestał obowiązywać system kapłan-opiekun, a do największych wpływów doszła szkoła Karma Kagyu. Jej główna siedziba znajdowała się w Tsurpu, w Centralnym Tybecie, niedaleko Lhasy. Nową epokę suwerenności tybetańskiej i zjednoczenia rozpoczął ambitny arystokrata Dziangcziub Dzieltsen. Odsunął skompromitowanych kolaboracją z Mongołami Sakjapów, przywrócił dawne prawa i zwyczaje, ustanowione przez buddyjskich królów z doliny Jarlung oraz wprowadził system straży granicznych, szczególnie na granicy z Chinami. Pomiędzy 1358 a 1642 rokiem zjednoczonym Tybetem rządziły dynastie Pagmodru, Rinpung i Tsang, których władcy byli uczniami Karmapów, lamów linii Kagyu. Włoski franciszkanin Odoryk de Pordenone, który dotarł do Tybetu w 1325 roku był pod wrażeniem ówczesnej kondycji tego zakątku świata. Ponoć nie przelewano tam krwi ani ludzi ani zwierząt, na co wpływ miał zapewne praktykowany przez mieszkańców buddyzm. Rozwijały się świetnie buddyjskie szkoły. W XV wieku powstała szkoła Gelugpa, budująca klasztory wokół Lhasy. Zdobyła także uznanie części możnowładców. Kwitły filozofia, architektura i sztuka. Jednak wkrótce rywalizacja pomiędzy rodami szlacheckimi i związanymi z nimi szkołami buddyjskimi ożyła z całą mocą. Dodatkowo na przełomie XVI i XVII wieku nastąpił proces aktywizacji Mongołów i wzrost zainteresowania sytuacją Tybetu. Altan Chan poparł Gelugpę. W wyniku ponownego zjednoczenia plemion mongolskich Ojratów powstał Dżungarski Chanat. Postanowiono narzucić Tybetowi zależność i restaurować system kapłan-opiekun. W tym celu wykorzystano Gelugpę oraz sprzyjające jej środowiska konserwatywne związane z klasztorami tzw. „Trzech Siedzib”, czyli Drepung, Sera i Ganden. Na początku XVII wieku państwo tybetańskie przejawiało oznaki osłabienia i zacofania. Królowie wspomnianej wcześniej dynastii Tsang usiłowali unowocześnić kraj. Gdyby zmiany zostały przeprowadzone, upodobniłyby Tybet pod względem gospodarczym i administracyjnym do ówczesnych światowych liderów nowożytnej Anglii czy Francji. Z pewnością modernizacja nie leżała jednak w interesie Mongołów. W pierwszej połowie XVII wieku doszło do wojny domowej rozgrywanej pomiędzy większością Tybetańczyków, królami Tsang i szkołą Karma Kagyu z jednej strony, a księciem Lhasy, Mongołami, Gelugpą i mnichami z „Trzech Siedzib” z drugiej strony. Na skutek bezpośredniej interwencji wojsk Guszri Chana wymordowano (w większości ścięto) około 10 tys. mnichów, a także licznych opatów, znakomitych inkarnacji z konkurencyjnych szkół starszych tradycji. W takich okolicznościach w 1642 roku zaprowadzono teokratyczne rządy bezwzględnego rządu (Kaszagu) i V Dalajlamy. Nastał czas prześladowań religijnych, przypominających czasami szaleństwo wojen religijnych nowożytnej Europy. Setki klasztorów szkół Ningma i Kagyu siłą przekształcono w świątynie Gelugpy lub zniszczono. Mnożyły się konfiskaty, aresztowania, wygnania i egzekucje. Nie oszczędzano nawet powszechnie uznawanych autorytetów duchowych. Kolejny wielki najazd Ojratów miał miejsce w 1717 roku, co z kolei stało się przyczyną interwencji czekających na dogodny moment do wkroczenia mandżurskich Chin. Za cenę formalnej podległości wobec „imperium smoka” i odbudowy więzi kapłan-opiekun, którym był teraz cesarz Chin, udało się arystokratom z Lhasy powrócić do władzy. Od 1757 roku rządy sprawował świecki regent lub lama Gelugpy oraz urzędnicy z tej szkoły. Rola Dalajlamów (poczynając od VIII inkarnacji) sprowadzała się tylko do funkcji reprezentacyjnych. Jak pokazały późniejsze losy Tybetu kraj rządzony przez lhaską szlachtę, pod dyktando nacjonalistycznych środowisk „Trzech Siedzib”, nie unowocześnił się w zasadzie pod żadnym względem. W sferze politycznej pokutowały niezakończone konflikty, brak zgody społecznej i ksenofobia. Dodatkowo politykę zagraniczną, polegającą na izolacji, narzuciła Tybetowi w XIX wieku mandżurska dynastia Qing. W 1904 roku militarna misja F.E. Younghusbanda spowodowała ustanowienie kontaktów dyplomatycznych i handlowych z Wielką Brytanią. Głównym inspiratorem tej akcji był wice król brytyjskich Indii lord Curzon. Polityk ten był także pomysłodawcą wytyczenia tzw. „linii Curzona”, określającej z grubsza zbliżoną do etnicznej wschodnią granicę Polski. Jeżeli chodzi o Centralną Azję, Curzon był zaniepokojony działaniami tybetańskiego ambasadora Agvana Dorzhieva, kursującego pomiędzy Lhasą a dworem rosyjskim. Dorzhiev nakłaniał cara Mikołaja II, uznawanego za wcielenie Amitabhy, do zbudowania przyjaznych stosunków z Tybetem. Zaniepokojone imperium brytyjskie interweniowało. W odpowiedzi na wzrost brytyjskich wpływów w 1908 roku doszło z kolei do kolejnego mandżurskiego najazdu. W jego konsekwencji ustał ostatecznie system kapłan-opiekun. Niebawem, w czasie rewolucji chińskiej (1911 – 1913 rok), nastąpiło rozluźnienie politycznych więzów z Chinami. Tybet stał się w pełni suwerennym państwem. Ojcem sukcesu był przede wszystkim XIII Dalajlama, zwolennik odważnej dyplomacji. Udało się wykorzystać zawirowania polityczne w „kraju środka”. Zaprowadzono pewne reformy, budując nową armię, łagodząc prawo karne i modernizując administrację. Jednak przemiany napotkały na zdecydowany opór Kaszagu. W swoim testamencie XIII Dalajlama ostrzegał Tybetańczyków, że jeżeli nie zreformują państwa i nie zaczną bardziej interesować się materialną sferą egzystencji ich ojczyzna upadnie. Przestrogi te, jak pokazała historia, stały się prorocze.

Cywilizacja tybetańska

Przedstawiciele przedbuddyjskiej tradycji (bon), twierdzą, że ważne dla uformowania się ich nauk były przekazy wiedzy udzielone przez starożytnego mistrza dzogczen, Szenraba Miłocze. Przed reformami kapłani bon mieli zajmować się kultem i pochówkiem królów oraz zaklinaniem duchów, demonów, jak też wszelkich energii psychicznych, szkodzących ludzkiej pomyślności i zdrowiu. Współcześni, zachodni badacze, inaczej niż niektórzy Tybetańczycy, genezę tradycji bon widzą głównie we wczesnośredniowiecznych, buddyjskich wpływach. Siła oddziaływania dawnych cywilizacji buddyjskich Indii i Azji Centralnej odcisnęła piętno na kulturze sąsiadów. Świadczyć o tym mają liczne zbieżności nauk Bonpów z treściami przekazywanymi przez szkołę buddyzmu tybetańskiego: Ningmapę. Pomiędzy XI a XIV wiekiem w Tybecie upowszechnił się buddyzm, który od tego czasu stał się dominującym czynnikiem cywilizacyjnym. Upadająca pod naporem islamu w Indiach kultura buddyjska zdołała za sprawą Tybetańczyków zachować i udostępnić następnym pokoleniom skarby starożytnych nauk. Buddyzm tybetański (albo indotybetański) i cywilizacja Tybetu przez tysiąc lat wywierały wpływ na oblicze Azji. Tybetańskie uniwersalne wzorce znalazły naśladowców w Chinach, Mongolii, Mandżurii i Azji Centralnej. Lamowie ze swoją nauką oddziaływali na niezwykle rozległe tereny i odległe państwa. W tej strefie były Nepal, Sikkim, Bhutan, indyjski Ladakh, zamieszkujący Rosję Mongołowie, Buriaci, Tuwińcy (Syberia) i Kałmucy nadwołżańscy (kresy wschodnie Europy). Współcześnie w wyniku tybetańskiego eksodusu buddyzm rozpowszechnił się w wielu zakątkach świata. Podporządkowanie dharmie niemal całego życia sprawiło, że znakomita część tybetańskich utworów literackich, dzieł sztuki, obiektów architektonicznych i innych urządzeń cywilizacyjnych służyła głównie zaspokajaniu potrzeb duchowych. Początki piśmiennictwa i  literatury wiążą się z działalnością Tonmiego Sambhoty, twórcy pisma tybetańskiego i autora ośmiu tomów gramatyki. Najstarszym zabytkiem literatury jest inskrypcja z 767 roku na słupie kamiennym u podnóża Potali, późniejszej rezydencji Dalajlamów. Pomiędzy VII a X stuleciem powstały liczne rodzime utwory literatury, zachowane np. w grotach Dunhuangu. Powstały także oryginalne traktaty związane z buddyjską filozofią, komentarze do sutr, legendy i  biografie mistrzów medytacji. Jeden z najznakomitszych poetów tybetańskich, jogin Milarepa, był twórcą zbioru klasycznych pieśni buddyjskich zaliczanych do skarbów dziedzictwa kulturowego ludzkości. W latach 1292 – 1361 tworzył słynny lama szkoły Sakja, Dolpopa Szierab Gjaltsen, który uznawany jest za twórcę jednego z głównych kierunków buddyjskiej filozofii tybetańskiej: szentong, „pustki innego”, popularnej także w liniach Kagyu i Ningma. Filozofia buddyzmu indotybetańskiego koncentrowała się wokół zagadnień związanych z wszechprzenikającą wszystkie zjawiska i istoty czujące naturą umysłu, naturą Buddy (skt.: Tathagatagarbha), stanowiącymi przedmiot tantry buddyjskiej, tzw. trzeciego cyklu nauk Buddy wygłoszonych przez niego 27 lat po osiągnięciu oświecenia w Śrawasti. Niektórzy naukowcy twierdzą, że prawdziwym autorem filozofii szentong był nauczyciel i przyjaciel Dolpopy III Karmapa Rangdziung Dordże (Zob.: J. Gablankowska – Kukucz, Pustka innego, Kraków 2004, s. 37.). Co ciekawe po przejęciu władzy przez V Dalajlamę w połowie XVII w. poglądy szentong, wcześniej już krytykowane przez Gelugpę, zostały jako heretyckie zakazane w Tybecie. W XIV wieku dokonano pod kierunkiem Bustona ostatecznej redakcji Kandziuru, zbioru nauk Buddy. Komentarz do niego stanowi Tendziur, liczący 225 tomów, stanowiący swoistą encyklopedię buddyzmu i kultury tybetańskiej. Oprócz dzieł filozoficznych Tendziur zawiera rozprawy z różnych dziedzin (logika, matematyka, gramatyka, astrologia, medycyna). Ważne miejsce w literaturze Tybetu zajmują historyczne utwory i kroniki („Annały”, „Błękitna kronika”). Jedynym w swym rodzaju przykładem świeckiej literatury pięknej jest powstały na początku XVIII w. zbiór poezji lirycznej i erotyków VI Dalajlamy. Natomiast twórczość ludowa jest nadal mało zbadana. Najbardziej znanym poematem jest wielki epos o królu Gesarze z Ling. Bogaty jest również zbiór tybetańskiej tradycji ustnej, legend, bajek i mitów. Słynna tybetańska sztuka rozwijała się pod wpływem dokonań artystów indyjskich, nepalskich, chińskich, a także peryferycznych kultur Azji Środkowej. Już na początku IX wieku władcy tybetańscy zapraszali utalentowanych twórców. Mistrzowie z Chotanu łączyli wpływy perskie, indogreckie i chińskie. Rzeźbiarze oddawali się przede wszystkim wykonywaniu odlewów z brązu figur bóstw medytacyjnych i przyrządom liturgicznym, takim jak dzwonki i dordże. Z kolei malarze wykonywali mandale i zwoje malowane, popularne tanki. W zakresie produkcji odlewów figur brązowych, malowanych złotem i inkrustowanych drogimi kamieniami, Tybetańczycy osiągnęli wysoki kunszt. Malowidła tybetańskie przedstawiały bóstwa odwzorowane starannie, zgodnie z ustalonym kanonem proporcji. Pierwsze powstały w Tybecie w XI stuleciu. Mistrz Atiśa miał wówczas sprowadzić z Indii instrukcje dotyczące ich malowania. Stanowią one kontynuację rozwiniętego w północnych Indiach stylu. Stosowano również rozwiązania europejskie, które zapożyczono od indyjskich buddystów. Należy pamiętać, że propagowany w Indiach styl Gandhary łączył wpływy pochodzące z Cesarstwa Rzymskiego, Mezopotamii, Persji. Charakteryzował się licznymi motywami hellenistycznymi. Przeniknęły one także do Tybetu. Widać to choćby w malowidłach, gdzie spotykamy korynckie kapitele w pałacach bóstw tantrycznych, precyzyjnie zaznaczone muskulatury sylwetek czy rozbudowane ornamenty. Wykonane dzieła były poświęcane przez mistrzów medytacji, aby nabrały mocy duchowych, co wiązało się z przekonaniem o istnieniu właściwości psychometrycznych materii. Naładowane energią przedmioty mogły pomagać adeptom jogi buddyjskiej w treningu medytacji. Buddyjskie tanki różniły się rozmiarami, od miniatur iluminujących teksty sakralne do wielkich zwojów, o powierzchni dziesiątków metrów kwadratowych, rozwijanych z okazji świąt na zboczach gór lub ścianach. Spotykane są do dziś malowidła i mandale trójwymiarowe, ukazujące kosmos i wprowadzające w spontaniczny stan psychicznego skupienia. Także wiele budowli świątynnych wykonywano w oparciu o plan mandali. Muzyka tybetańska ma zasadniczo dwie odmiany różniące się sposobem wykonania i rodzajem instrumentów. Jako muzyka ludowa miała najczęściej charakter pieśni pasterskiej, wykonywanej przy akompaniamencie piszczałki lub fletu prostego, czasem ze wspomaganiem gitary. Tworzono także wierszowane przyśpiewki, stanowiące komentarz do aktualnych wydarzeń. Muzyka sakralna korzystała z akompaniamentu głośnych i wprowadzających w trans instrumentów, w tym perkusyjnych (bębny, tamburyny, talerze) oraz rogów i trąb w tym również specjalnych trąbek wykonanych z ludzkiej kości biodrowej. Wibracje wydawane przez rogi i trąby to pierwotny dźwięk kosmosu. Muzyka miała łączyć z ezoteryczną i transcendentną rzeczywistością. Sztuka teatralna funkcjonowała na poziomie popularnym jako tzw. „acze lhamo” i na poziomie obrzędowego dramatu „czham”. To drugie misterium oglądało się zwykle w klasztorach z okazji świąt Nowego Roku. Było to taneczno-muzyczne widowisko, trwające kilka dni. Cieszyło się ogromną popularnością widzów. Słynne są do dziś odbywane w Lhadaku kilkudniowe festiwale, podczas których tysiące osób uczestniczą w masowym, tanecznym transie. Klasyczna architektura tybetańska posiadała zawsze cechy wspólne, szczególnie jeśli chodzi o stosowany materiał, jak i formę. Budulcem były materiały dostępne na miejscu budowy, czyli kamień, drewno i glina. Ściany budowli, domów mieszkalnych, pałaców, fortyfikacji i świątyń konstruowano często pochyłe, zapadające się do środka. Dachy tworzono płaskie. Spotykano w Tybecie także hellenistyczne zwieńczenia kolumn świątynnych. W wyniku rewolucji kulturalnej wraz z tybetańską kulturą zaginęły bezpowrotnie elementy kultury grecko-indyjskiej, które zachowały się przez tysiąc lat właśnie na „dachu świata”. Różnica między domami zwykłych mieszkańców, a budowlami pałacowo-świątynnymi sprowadzała się zwykle do rozmiarów. Te drugie były bardziej okazałe. Należy zwrócić uwagę na to, że z ogromnego bogactwa obiektów klasztorno-świątynnych (6249 klasztorów istniejących w Tybecie przed chińską inwazją w 1950 roku) pozostały dziś nieliczne, w tym niektóre odbudowane od fundamentów. Te ocalałe stanowią dowód wielkich osiągnięć budowniczych. Z dawnej architektury zamkowo-pałacowej pozostały dzisiaj niemal wyłącznie ruiny. Zamek pierwszych królów tybetańskich w dolinie Jarlung jest tylko współczesną atrapą dawnej budowli. Specyficznym obiektem architektury tybetańskiej jest oczywiście wszechobecna w krajach związanych z kulturą tybetańską, buddyjska stupa. W Tybecie nie stworzono wielkich miast. Tuż przed wkroczeniem Chińczyków do stolicy państwa, Lhasy, zamieszkiwało ją około 25 tysięcy osób. Tybetańczycy nie umieli lub nie chcieli utrzymywać w czystości swoich ulic, które były najczęściej wąskie, krzywe, brudne i zaopatrzone w dosyć prymitywne systemy odprowadzania wody. Na niektórych terenach Tybetu oprócz śniegu nie było innych opadów stąd być może brak praktycznych rozwiązań w tym względzie. Nad rzekami wznoszono czasem mosty łańcuchowe, bardzo prymitywne i niepraktyczne, ruchome i niebezpieczne do tego stopnia, że pokonanie niektórych z nich i przeżycie związanego z tym stresu, uznawano za aktywność oczyszczającą wiele negatywnej karmy. Na bezkresnych przestrzeniach budowano stacje dla podróżników i poczty, wyznaczające punkty szlaków transportowych. Ochrona przed grasującymi bandami często była żadna. Władze odpowiedzialne za porządek były najczęściej skorumpowane i powiązane z przestępcami.

Państwo

V Dalajlama był pierwszym władcą tybetańskim, łączącym władzę duchową i świecką. Poddanym mu instrumentem władzy centralnej był rząd Kaszag. W jego składzie przynajmniej jeden premier i jeden minister musieli być lamami. Zasada ta obejmowała także sprawowanie niższych urzędów oraz lokalne rady. W tych ostatnich świeccy urzędnicy zajmowali się sprawami gospodarczymi, natomiast mnisi – sprawami religijnymi i edukacją. W czasach następnych Dalajla-mów, szczególnie od drugiej połowy XVIII stulecia, Kaszag zdobył przewagę nad głównym lamą Gelugpy. Od tego czasu faktyczne panowanie uzyskał „kościół” Gelugpy. Państwem rządził w imieniu Dalajlamy regent z pomocą zakonnej biurokracji, w której dominowali mnisi „Trzech Siedzib”. Terenowymi jednostkami administracyjnymi państwa były „zamki” (tyb. dzong), czyli wydzielone okręgi państwa, wraz ze znajdującymi się w ich centralnej części zamkami lub klasztorami. Zarządzane były przez lokalne rady złożone z arystokratów (gubernatorów) oraz lamów. Na początku XX stulecia w Tybecie były 53 takie okręgi (dzongi). Personel administracji zamków stanowili często mnisi. Każdemu zamkowi podlegało około 500 rodzin chłopskich, płacących bardzo wysokie podatki (do dwóch piątych zbiorów plus inne podatki pośrednie i obowiązki). System ten nakłaniał, więc do koczowniczego, a nie osiadłego trybu życia, ze szkodą dla modernizacji. Szlachta, na którą u schyłku dawnego państwa składało się 240 rodów, do połowy XVII wieku posiadała wiele posiadłości ziemskich. Po przewrocie Gelugpy i nastaniu rządów V Dalajlamy feudałowie stracili ziemie na korzyść „Kościoła”, uzyskując za to prawo piastowania najwyższych stanowisk rządowych. Zarządem ziem zajmowały się wspomniane powyżej rady lokalne. Wysocy urzędnicy świeccy czy duchowni mogli być odwołani w wyniku rozpatrywanych w Lhasie skarg miejscowej społeczności. Majątki lamów zwolnione były z obowiązków podatkowych. Także mieszkańcy niektórych miejsc uznawanych za święte, np. stolicy Lhasy, posiadali takie przywileje. W Tybecie deklarowano równość wobec prawa. Jednak osoby duchowne, na pewno od nastania rządów Gelugpy, były zdecydowanie faworyzowane. W sytuacji, gdy dochodziło do sporów prawo interpretowane było na korzyść mnichów i lamów. Natomiast od czasów królów z doliny Jarlung funkcjonowała już jedna z najważniejszych zasad współczesnego prawa karnego: zasada indywidualnej odpowiedzialności sprawcy czynu zabronionego. Nie popierano, powszechnej w innych kulturach, odpowiedzialności zbiorowej, wendety rodowej. W miastach budowano siedziby sądów. Posłuch uzyskiwano przy użyciu kijów, buław żelaznych, długich rózg czy też batów. Najczęściej wymierzanymi karami, szczególnie aplikowanymi zbrodniarzom i recydywistom, były typowo średniowieczne rozwiązania t.j. kary cielesne i mutylacyjne. Polegały na okaleczaniu skazańców. Pozbawiano ich palców, dłoni, rąk, nosów, uszu, wzroku. Często za większość lżejszych występków zamykano w aresztach, zakuwano w dyby i łańcuchy oraz wymierzano grzywny. Egzekucje i kary wykonywano często publicznie, co miało wzmacniać prewencję w społeczeństwie. Ciała zmarłych straceńców wrzucano do rzek. Karę śmierci zniesiono dopiero w czasach XIII Dalajlamy. Czy obowiązywała zawsze? Tego na pewno nie wiemy. Wspomniany już wcześniej włoski franciszkanin Odoryk de Pordenone twierdził, że w XIV wieku nie karano tak surowo. Tybetańska armia składała się z powoływanego doraźnie pospolitego ruszenia. Często prowadzono międzysąsiedzkie wojenki, szczególnie w okresie po zakończeniu żniw. W czasach „heroicznych” (VII – IX wiek) obowiązywała surowa dyscyplina wojskowa. Opiewano śmierć i piętnowano tchórzostwo. Tybetańczycy posiadali wiele technik wyrobu broni. Słynne ze swej wytrzymałości były kolczugi wojowników. W Tybecie stworzono również kilka stylów walki wręcz. Najbardziej reprezentatywne jest tzw. tybetańskie kung fu, łączące wpływy indyjskich i chińskich sztuk walki. Specjalizowali się w nich mnisi.

Podstawowe wykorzystane źródła:
Curren E. D., Budda bez uśmiechu, Opole 2007;
Cybikow G., Buddyjski pielgrzym w świątyniach Tybetu według dziennika prowadzonego w latach 1899 – 1902, Warszawa 1975;
Fernández-Armesto F., Cywilizacje, Warszawa 2008;
Encyklopedia PWN, Cywilizacje dalekiego wschodu, Wrocław-Warszawa 2002 i strona: www.pwn.pl.;
Giełżyński W., Gra o Himalaje, Warszawa 1980;
Gablankowska – Kukucz J., Pustka innego, Kraków 2004;
Hale Ch., Krucjata alpinistów. Naziści w Himalajach, Warszawa 2005;
Kołodko G. W., Wędrujący świat, Warszawa 2008;
Lewandowska-Michalska K., Ikonografia buddyjskich zwojów malowanych, Warszawa 2003;
Nakamura H., Systemy myślenia ludów wschodu. Indie, Chiny, Tybet, Japonia, Kraków 2005;
Powers J., Wprowadzenie do buddyzmu tybetańskiego, Kraków 2008.

 | W TYM NUMERZE RÓWNIEŻ:

Otwartość i oddanie - Lama Ole Nydahl | Faza budowania i faza spełniająca w medytacji - Szierab Gjaltsen Rinpocze | Cytat - Hannah Nydahl | Cztery ścieżki mądrego człowieka - Szamar Rinpocze | Cytat - Tantra Hewadżry | Po prostu praktykujmy - Lama Dzigme Rinpocze | Tworzyć buddyzm - Wywiad z Lamą Ole Nydahlem | Cytat - Lama Ole Nydahl | Ołtarz w Kopenhadze - Fragment wywiadu z Hannah Nydahl | Czerwona Mądrość - Lama Ole Nydahl | Przeszkody na ścieżce - Michaela Fritzges | Cytat - Lama Ole Nydahl | Znaczenie sangi - Wolfgang Poier | Cytat - Lama Ole Nydahl | Na karuzeli życia - Joachim Feseck | Buddyjska pielgrzymka - Detlev Göbel | Powrót do korzeni - Maria Przyjemska, Ewelina Warner | Cywilizacja buddyjska w Tybecie | Brzmienie pustki - Mira Starobrzańska | Doświadczenie to jest to - Ralph Bohn | Express Stupa - Wywiad z Viktorem Dévényi, koordynatorem budowy stupy w Becske | Impresja węgierska - Mira Starobrzańska | WIADOMOŚCI | Jak to sie robi w Izraelu - Detlev Goebel | Buddyjska Ziemia Święta - Aya Winawer | W krainie kiwi - Artur Grzeliński | Dakini gompa Cieszyn - nowy ośrodek | Poczuliśmy że jesteśmy we właściwym miejscu - Agata Kotuniak i Sławek Biały | Nagodzice, co nowego? | Białystok | Bytom | Konkurs dla architektów |

 | PODOBNE ARTYKUŁY: