DIAMENTOWA DROGA JEST WEWNĘTRZNYM CZASOPISMEM BUDDYJSKIEGO ZWIĄZKU DIAMENTOWEJ DROGI LINII KARMA KAGYU

Diamentowa Droga -> Nr 43 -> Wiadomości

-> TU MOŻNA KUPIĆ NAJNOWSZY NUMER DIAMENTOWEJ DROGI

Wiadomości


AZJA
Zamieszki w Tybecie
Demonstracje w Lhasie zaczęły się w poniedziałek, 10 marca 2008 roku, gdy w 49. rocznicę stłumionego powstania przeciwko chińskim okupantom, z klasztoru Drepung wyszło 300 mnichów. Do pochodu dołaczyli przechodnie. Manfestanci wznosili okrzyki, popierające Dalajlamę, wzywające Chińczyków do udzielenia większej autonomii dla Tybetu, a nawet do opuszczenia kraju.
W ciągu następnych dni do protestu dołączyli mnisi z kolejnych klasztorów (m.in. Sera i Ganden) oraz coraz większa liczba ludności świeckiej. Apogeum nastąpiło 14 marca, gdy policja brutalnie zaatakowała jeden z pochodów prowadzony przez mnichów. Tłum w odpowiedzi zaatakował policję i zaczął krążyć
po mieście, atakując i niszcząc chińskie sklepy oraz paląc samochody i skutery należące do Chińczyków. Chińska policja otworzyła ogień do manifestantów. Wersja oficjalna mówi o 10 ofiarach, według Tybetańskiego Rządu Emigracyjnego zginęło co najmniej 80 osób. Władze natychmiast przystąpiły do represji, rozpoczynając zakrojoną na szeroką skalę akcje „poszukiwania winnych” oraz zamykając Tybet dla dziennikarzy. Po tych wydarzeniach przez inne prowincje Tybetu również przetoczyły się zamieszki. W Xiahe, Machu (prowincja Gansu), Lithang (Syczuan), Tongren (Qinghai), odbyły się kolejne demonstracje. I tam również policja użyła siły w stosunku do manfestantów, zabijając kolejne osoby.
Dalajlama wezwał do międzynarodowego śledztwa w sprawie wydarzeń w Lhasie. Oskarżył Chiny o „kulturalne ludobójstwo” i „rządy terroru” w Tybecie.
W tym samym czasie, w wielu miejscach na świecie protestowano przeciw użyciu wojska w Tybecie, wzywając polityków do zwrócenia uwagi na sprawy Tybetu. Wielu zachodnich polityków zajęło krytyczne stanowisko wobec zachowania Chin, deklarując rezygnację z przyjazdu na Igrzyska Olimpijskie (która mają odbyć się w sierpniu w Pekinie) lub też dopuszczajac możliwość ich bojkotu. Ale nawet takie międzynarodowe akcje, raczej nie wpłynął na stanowisko Chin wobec Tybetu. Stanowisko, które od 1959 roku pozostaje niezmienne.
Patrząc na aktualne wydarzenia w Tybecie, nie możemy ich analizować w oderwaniu od tła historyczno-kulturowego. Tybetańczycy od ponad pół wieku są pod chińską okupacją, coraz bardziej stając się mniejszością we własnym kraju. Szacuje się, że ponad milon dwieście tysięcy osób straciło życie z powodu chińskich represji. Władze chińskie skutecznie prowadzą politykę wynaradowiania Tybetańczyków: językiem urzędowym w Tybecie jest język chiński, zamykane są tybetańskie szkoły i klastory.
Lama Ole wielokrotnie powtarza, jak wielkie mamy szczęście, że możemy żyć w wolnym kraju i praktykować bez przeszkód ze strony państwa. Wysyłajmy życzenia, aby to szczęście stało się też udziałem innych.
Tekst Kuba Babij

List od Lamy Ole, dotyczący obecnej sytuacji w Tybecie:
„Buddyści Diamentowej Drogi mają własne przekonania polityczne, dlatego poniższe oświadczenie jest wyłącznie moim prywatnym zbiorem opinii i odczuć na temat sytuacji w Tybecie, które oparte są na osobistych doświadczeniach. Na przestrzeni wielu lat mojej działalności, od pobytu w Himalajach w roku 1968, nie spotkałem ani jednego Tybetańczyka, który w pozytywnym świetle oceniałby chińską aneksję swojej ojczyzny. W pierwszych latach Tybetańczycy skarżyli się głównie na fakt, że około dwudziestu pięciu procent mieszkańców ich kraju straciło życie. Przyczyną był głód spowodowany błędnymi wytycznymi rolniczymi, narzuconymi odgórnie przez Pekin, morderstwa dokonywane w więzieniach lub podczas wieców samokrytyki oraz działania wojenne. Niszczenie religii, plądrowanie klasztorów, nieludzkie traktowanie i zabijanie tybetańskich przywodców zapisało się w pamięci Tybetańczyków, którzy nieprzerwanie o tym przypominali.
Ponieważ Chińczycy zrzucili odpowiedzialność za rozpętanie rewolucji kulturalnej na tzw. „Bandę Czworga”, a Deng Xiaoping zapoczątkował liberalny okres w chińskiej polityce, wielu Tybetańczyków wyraziło chęć pracowania na zaproponowanych warunkach. Jednakże, kiedy Chińczycy zaczęli wpływać na wybór inkarnowanych lamów i sprowadzili do Tybetu ogromne rzesze imigrantów z zewnątrz, charakter Tybetu całkowicie sie zmienił, a Tybetańczycy stali się mniejszością w swoim kraju. Dlatego wydaje się, że obecna nowa fala niepokojów była nieunikniona.
Wszędzie, gdzie ludzie z kamieniami w dłoni stają naprzeciw karabinów maszynowych, mamy do czynienia z wielką tragedią. Dla tak potężnego mocarstwa, jak Chiny, nie powinno być niemożliwym nadanie Tybetowi autonomii – jest to jedyna rzecz, na którą można racjonalnie w tej chwili liczyć.
Lepiej, gdyby stało się to możliwe zanim zginie jeszcze więcej ludzi, a wejście wielkiego, mogącego pochwalić się wspaniałym dorobkiem kulturalnym, narodu chińskiego do grupy wolnych i demokratycznych społeczności zacznie być poważnie kwestionowane. Tybetańczycy nie są narodem gwałtownym i musi być jakiś sposób, aby ich uzasadnione życzenie wolności mogło się spełnić. Byłby to wielki i niezapomniany akt ze strony chińskich, dalekowzrocznych przywódców, jeśli tylko będą potrafili się zdobyć na taki gest”.
Lama Ole Nydahl

AZJA
Trasa XVII Karmapy po Azji Południowej: Singapur, Kuala Lumpur, Manila.
W październiku i listopadzie 2006 roku Karmapa spędził sześć tygodni w Singapurze, Malezji i na Filipinach. W Singapurze wziął udział m.in. w obchodach 25-lecia tamtejszego ośrodka Karma Kagyu, który założył jego poprzednik, XVI Karmapa Rangdziung Rigpi Dordże. W Malezji odwiedził wiele różnych ośrodków założonych przez Szangpę Rinpocze. W stolicy Kuala Lumpur inicjował świeżo wybudowaną halę do medytacji.
Karmapa był już w Singapurze i Malezji w 1999 roku, jednak Filipiny odwiedził po raz pierwszy. Udzielił tam między innymi przekazów mocy, wygłosił wykład na uniwersytecie La Salle, odwiedził szpital i został gościem honorowym fundacji „Universal Wisdom Foundation”. Jego wizyta wzbudziła wielkie zainteresowanie, udzielił wielu wywiadów dla prasy i telewizyji (więcej informacji na ten temat znaleźć można na stronach www.kagyu-asia.com oraz www.karmapa-news.org).
14 października Karmapa wrócił na jeden dzień do Indii. W Bombaju przeprowadził ceremonię ku pamięci byłego ministra sprawiedliwości Indii, dr B.R. Ambedkar wywodził się z najniższej klasy i przeszedł z hinduizmu na buddyzm w 1956 roku. W pięćdziesiątą rocznicę tego wydarzenia dwadzieścia pięć tysięcy ludzi przyjęło Schronienie u Karmapy. W Indiach nadal żywy jest system kastowy i ludzie ci należeli do klasy „dalitów” (czyli bezkastowych lub nietykalnych). W Indiach wiele milionów ludzi przeszło na buddyzm i dr Ambedkara jest dla nich wielką inspiracją.
Tłumaczył Grzegorz Kuśnierz

THIMPU
Zmiana rządów
w Bhutanie
Jeden z najbardziej zasłużonych monarchów świata pożegnał się z władzą. W grudniu 2006 roku król Dzigme Single Łangczuk złożył rezygnację i przekazał urząd swemu najstarszemu synowi Dzigme Khesara Namgjel Łangczuk. Dotychczasowy, 51-letni król objął władzę w 1972 roku po niespodziewanej śmierci swego ojca. Miał wówczas jedynie 17 lat. Udało mu się jednak zdobyć serce narodu. Jego rządy charakteryzowały liczne modernizacje tego technicznie zacofanego kraju ale też dbałość o zachowanie jego buddyjskiej tradycji. Król zasłużył się również pracą na rzecz wprowadzenia demokracji w kraju – pierwsze wybory parlamentarne odbędą się w Bhutanie w 2008 roku. Magazyn „Time” zaliczył go do setki najbardziej wpływowych osób naszych czasów. Zarówno dotychczasowy władca, jak i jego poprzednik, utrzymywali bliski duchowy związek z XVI Karmapą Rangdziung Rigpi Dordże. Nowy król Dzigme Khesar Namgjel Łangczuk studiował m.in. politologię w Oxfordzie. Z powodu uczuć, jakim darzą go przedstawicielki płci pięknej, w Indiach nadano mu przydomek „księcia z bajki”.
Tłumaczył Grzegorz Kuśnierz

Warszawa
Hala Stupa House
Stało się!
29 lutego 2008 roku zostaliśmy właścicielami Hali. Ten budynek, przylegający do Stupa House, o powierzchni prawie tysiąca metrów, kupiliśmy za dwa i pół miliona złotych. Nie udałoby się to bez pomocy przyjaciół z całego świata. Bardzo Wam dziękujemy! Teraz przed nami kolejne wyzwanie: remont i adaptacja Hali. Mamy nadzieję, że już niedługo spotkamy się wszyscy na pierwszej wspólnej medytacji w naszej nowej gompie, która – wszystko na to wskazuje – będzie największą w Polsce i jedną z największych w Europie.
Tekst Kakamuka

AFGANISTAN
Sutry w gruzach
Latem 2006 roku zespół badaczy z organizacji Icomos wydobył z gruzów posąg wielkiego Buddy w Bamian, zniszczony w 2001 roku przez muzułmańskich fanatyków, pojemnik z relikwiami, który umieszczono w nim podczas budowy. W miejscu, gdzie znajdowały się nogi, znaleziono zawiniątko z zapisanymi kartami z kory brzozowej. Znaleziono też trzy elementy z pozłacanej i posrebrzanej miedzi, kolorowy supełek (prawdopodobnie strażnik) oraz trzy kulki. Tekst jest czytelny, są to fragmenty sutr o współzależnym powstawaniu napisane w używanej tu niegdyś odmianie sanskrytu. „To nieprawdopodobne, że tekst przetrwał detonacje”, komentuje znalezisko prof. Michael Petzet. Międzynarodowy zespół pod kierownictwem architekta Georgiosa Toubekisa z Politechniki w Aachen od dawna przeczesuje gruzy po posągach mając nadzieję na odbudowę posągów z potrzaskanych części. Prace finansuje głównie niemieckie MSW, utrudnia je jednak kruche podłoże i resztki materiałów wybuchowych. Japończycy przekazali już hojne datki na odbudowę posągów. Rekonstrukcję gorąco popiera afgański rząd oraz przedstawiciele lokalnego plemienia Hazara. Niestety, z powodu niestabilnej sytuacji w kraju i spodziewanych problemów logistycznych, odbudowa wielkich posągów Buddy może okazać się projektem bardzo trudnym w realizacji.
Tłumaczył Grzegorz Kuśnierz

INDIE
Buddyjska pielgrzymka
pociągiem po Indiach
Długie, niewygodne i ryzykowne pielgrzymki po buddyjskich miejscach starożytnych Indii powoli odchodzą do przeszłością, ponieważ wydział turystki indyjskiego rządu, przedstawiciele kolei oraz japoński rząd postanowili zaradzić tej sytuacji. W połowie grudnia 2006 roku premier Indii Manmohan Singh poleciał do Tokio by omówić tam szczegóły „Indyjsko-japońskiego roku przyjaźni i wymiany”. Jednym z istotnych elementów tego projektu jest rozwój turystyki w Indiach. Tradycyjnie buddyjscy Japończycy są żywo zainteresowani podróżami do miejsc związanych z życiem i nauczaniem Buddy, ale mają bardzo mało wolnego czasu i cenią sobie komfort. Indyjski rząd zobaczył w tym szansę dla rozwoju swojego przemysłu turystycznego, tym bardziej, że buddyjscy pielgrzymi uchodzą za kulturalnych i szczodrych. Problemem jest jednak brak odpowiedniej infrastruktury i szybkich połączeń do licznych miejsc kultu: szacuje się,
że z tego powodu Indie tracą nawet miliard dolarów rocznie. Japoński rząd zaproponował doraźną pomoc w wysokości wielu milionów euro na udoskonalenie jakości usług transportowych. Jako pierwsza powstanie linia „Maha-Paranirwana Express” – luksusowy pociąg ekspresowy ma kursować pomiędzy Kapilavastu, Sarnath, Kusznigara, Bodgają, Nalandą i Radżgir. W skład ośmiodniowej wycieczki mają wejść połączenia kolejowe i autobusowe, opłaty za wagony sypialne i hotele,
posiłki i usługi przewodnika. Poszerzona wersja trasy ma zawierać również takie cele podróży jak stupa Sanczi w stanie Madja Pradesz i jaskinie Adżanta w Maharasztri. W cenę programu specjalnego będą wchodzić różne zakątki Himalajów. W ramach projektu przeznaczono też wiele pieniędzy na odbudowę historycznych miast.
Indyjski rząd doszedł do porozumienia z japońskim Bankiem Współpracy Międzynarodowej w kwestii odbudowy i utrzymania buddyjskich miejsc mocy i ma otrzymać pożyczkę w wysokości wieluset milionów euro.
Tłumaczył Grzegorz Kuśnierz

PAKISTAN
Zapora zagraża buddyjskiej sztuce skalnej

Na skałach położonych w wyższych partiach doliny Indusu, na północnym-wschodzie dzisiejszego Pakistanu, archeolodzy od dawna natrafiali na liczne ślady minionych cywilizacji. Na przestrzeni dziewięciu tysięcy lat na tym odcinku jedwabnego szlaku powstało ponad 35 000 obrazów skalnych przedstawiających wojowników, kupców i pielgrzymów. Większość z nich to jednak niepowtarzalne, buddyjskie malowidła. Niemiecka ekipa archeologiczna dr Haralda Hauptmana od 1989 roku pracuje u stóp wysokiego na 8126 metrów szczytu Nanga Parbat. Odnajdują tu około dwóch tysięcy nieznanych rysunków rocznie. Niestety ludzkość może wkrótce utracić tę część swojego dziedzictwa kulturowego. Według magazynu „Spiegel” zaplanowano tam budowę największej na świecie tamy, żeby zapewnić wodę i energię 160 milionom Pakistańczyków. Pod wodą znajdą się 32 wioski, a sto tysięcy ludzi
zostanie przesiedlonych. Wysoka na 270 metrów i gruba na 200 metrów zapora ma produkować tyle energii, co cztery duże elektrownie atomowe. Wody Indusu, największej rzeki Azji Południowo-Zachodniej, wypływają z góry Kailasz w Tybecie.
„Dr Hauptmann prowadzi beznadziejną walkę z głodem energetycznym Pakistanu”, donosi gazeta „Dawn”. Światowa opinia publiczna nie wie o planowanych zniszczeniach, które naukowcy starają się dopiero oszacować. Luca Maria Olivieri z Instytutu Studiów Afrykańskich i Orientalnych w Rzymie mówi: „Tamtejsze malowidła ścienne pozwalają na wgląd w drugą naturę człowieka. Bez nich nie będzie możliwe odtworzenie w pełni historii ludzkości”. Hauptman zamierza wykorzystać dwa lata pozostałe do rozpoczęcia budowy, żeby wykonać tyle zdjęć i notatek, ile będzie możliwe. Zagrożony jest również los starożytnych zabytków buddyjskiej kultury Gandhary w pakistańskim Pendżabie i prowincji Sindh. Pakistańskie ministerstwo ds. archeologii i muzeów winą za rozpad, często wpisanych na listę światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO, obiektów obarcza brak środków na konserwację. Urzędnicy liczą na wsparcie bogatych buddystów ze wschodnioazjatyckich krajów. W czasach antycznych i we wczesnym średniowieczu na terenie dzisiejszego Pakistanu kwitła buddyjska kultura, której rzeźba i budownictwo znajdowało się pod wyraźnym wpływem kultury hellenistycznej.
Tłumaczył Grzegorz Kuśnierz

PAKISTAN
Nagroda dla wietnamskiego nauczyciela zen
Zarząd fundacji Rafto z Norwegii przyznał w 2006 roku prestiżową nagrodę profesora Thorolfa Rafto Wietnamczykowi Thich Luang Do, w uznaniu za jego międzynarodową działalność na rzecz demokracji, wolności wyznania i praw człowieka. W uzasadnieniu wyróżnienia czytamy „Thich Luang Do otrzymał nagrodę za osobistą wytrwałość i odwagę działania w antykomunistycznej opozycji w Wietnamie, stał się symbolem rozwijającego się ruchu na rzecz demokracji w tym kraju”. Podkreślono jego rolę, jako intelektualisty i drugiego przewodniczącego zdelegalizowanego Zjednoczonego Związku Buddyjskiego Wietnamu (UBVC). „Jako mnich, badacz i autor poświęcił swoje życie idei sprawiedliwości i buddyjskiej idei nieprowokowania przemocy, popierania tolerancji i współczucia. Poprzez swoją polityczną działalność Thich Luang Do nakłonił rząd do rozmów na temat demokratycznych reform, pluralizmu, wolności wyznania, praw człowieka i pojednania narodowego”. Z powodu swojego zaangażowania spędził łącznie 25 lat w więzieniu. Od 2003 roku żyje w areszcie domowym. Nagroda Rafto przyznawana jest ku pamięci Thorolfa Rafto (1922 – 1986), profesora historii gospodarki, który za życia aktywnie działał na rzecz wolności, często jeździł do krajów Europy Wschodniej i wygłaszał tam potajemnie wykłady dla opozycjonistów.

Opracowanie: Grzegorz Kuśnierz

 | W TYM NUMERZE RÓWNIEŻ:

Cieszyć się bogactwem umysłu... - Lama Ole nydahl | Buddyzm na Wschodzie i na Zachodzie - Wywiad z XVII Gjalła Karmapą Taje Dordże | Czy spotkałaś kiedyś dakinie? - Wywiad z Hannah Nydahl | Cytat - Tilopa | Nie wolno wam stać się nudziarzami - Wywiad z Lamą Ole i Caty Hartung | Bodhisattwowie i bodhiczitta - Mipam Rinpocze | Jesteśmy joginami Kagyu - Lama Ole Nydahl | Tara żeńska energia oświecenia - Eduardo Herrera | Cytat - Lama Ole Nydahl | Miłość jak ocean, czyli cztery niezmierzonośći - Wojtek Tracewski | Życie jak kino - Dzongsar Czientse Rinpocze | Jest taki punkt na mapie - Wywiad z Lamą Ole, Caty i Tomkiem | Modlitwa życzeń o długie życie Lamy Ole - Lobpyn Tseczu Rinpocze | Zasady i kanony sztuki tybetańskiej - Ewa Preschern | Niezniszczalna moc dordże - Mira Starobrzańska | Historia Kagyupów w Ladakhu - Svenja Schmitt | W kręgu buddyjskich kultur Azji Południowo-Wschodniej - Rafał Kowalczyk | Doświadczenie to jest to! - Ralph Bohn | Cytat - Lama Ole Nydahl | Tam, gdzie są nasze marzenia | Powiew świeżości w New Delhi - Kerstin Seifert | Wiadomości | Silver Lake Story - Ania Leszyńska | Kraków o piętro wyżej - Karolina Czerwińska | Ośrodek w Zagórzanach - Załoga Zagórzan | Sydney. Tak blisko, choć tak daleko - Ifka Kloessing | Nasli jsme Trojak [Znaleźliśmy Trojak] - Jarek Orzeł & Trojak Team |

 | PODOBNE ARTYKUŁY: