DIAMENTOWA DROGA JEST WEWNĘTRZNYM CZASOPISMEM BUDDYJSKIEGO ZWIĄZKU DIAMENTOWEJ DROGI LINII KARMA KAGYU

Diamentowa Droga -> Nr 43 -> Powiew świeżości w New Delhi

-> TU MOŻNA KUPIĆ NAJNOWSZY NUMER DIAMENTOWEJ DROGI

Powiew świeżości w New Delhi

Kerstin Seifert
_________

Raport z ponownego otwarcia instytutu KIBI

Po długiej przerwie, na początku 2007 roku w Międzynarodowym Instytucie Buddyjskim Karmapy (KIBI), rozpoczął się nowy rok studiów. Kerstin Seifert, wieloletnia studentka instytutu, relacjonuje historię KIBI i okoliczności jego ponownego otwarcia.


Indie to kraj słynący z buddyjskich nauk, świętych krów, egzotycznych przypraw i motocykli Royal Enfield, które powstają na niezmienionych od czasów kolonialnych liniach produkcyjnych. Instytut powstał w czasach, w których XVI Karmapa, głowa szkoły Karma Kagyu poprosił Hannah i Lamę Ole, żeby chronili buddyzm Diamentowej Drogi i rozwijali go na Zachodzie. Z powodu chińskiej inwazji Karmapa Rangdziung Rigpi Dordże (1924 – 1981), w marcu 1959 roku, w towarzystwie najbliższych uczniów, opuścił Tybet i spotkał się ze szczodrym przyjęciem sikkimskiej rodziny królewskiej, która od czasów IX Karmapy utrzymywała bliski związek ze szkołą Karma Kagyu. Maharadża zaproponował Karmapie, żeby ten założył swoją siedzibę w pobliżu miejsc, w których medytował Guru Rinpocze. Karmapa zdecydował się na Rumtek, w którym wybudował klasztor i związaną z nim uczelnię (tyb. szedra), by w ten sposób zapewnić wykształcenie swoim uczniom i chronić przekaz swojej tradycji. Klasztor znajduje się w pobliżu miejsca, w którym praktykowano nauki Kagyu za czasów IX Karmapy. Podczas pielgrzymki i w ramach budowania kontaktów dyplomatycznych w nowej ojczyźnie Karmapa odwiedził indyjską stolicę. Zaproszono go tam na kolację z Indirą Gandhi (1917 – 1984), jedyną do tej pory kobietą, która została premierem Indii. Była córką pierwszego premiera Indii Jawaharlala Nehru, który wraz z Mahatmą Gandhi wywalczył dla Indii niepodległość w 1947 roku i był zarazem najbardziej wpływowym politykiem w kraju od tamtego czasu. Słynne nazwisko Indira Gandhi przyjęła po ślubie z Feroze Gandhim. Stała na czele indyjskiego rządu w latach 1966 – 1977 oraz od 1980 roku do swej tragicznej śmierci w zamachu cztery lata później.

Podczas tego spotkania Karmapa opowiedział jej, jak to w jednym z poprzednich żywotów był indyjskim księciem. Indra Gandhi była pod tak wielkim wrażeniem jego opowieści, że nie omieszkała skonsultować tej historii z historykami i sprawdzić, czy rzeczywiście istnieją dowody istnienia księstwa, o którym opowiedział jej Karmapa. Zaskoczeni naukowcy potwierdzili, że istnieją historyczne przesłanki, a na obszarach opisanych przez XVI Karmapę odkryto ruiny starożytnych zabudowań. Wówczas, w dowód szacunku, sprzedała mu za symboliczną cenę jednej rupii spory kawałek ziemi na południowo-wschodnich przedmieściach Delhi, żeby powstał na nim buddyjski instytut – KIBI położone jest w pobliżu słynnego minaretu Qutab, który przedstawiciele UNESCO uznali za element dziedzictwa kulturowego ludzkości – powstał bowiem na polu bitwy, na ruinach hinduskiej twierdzy Lal Qot z VIII wieku, którą wybudował indyjski władca Anangpal. W 1192 roku ostatni hinduski król Prithviraj Chacham III przegrał bitwę z panoszącymi się po Indiach od dłuższego czasu muzułmanami. Qutab-ud-din Aibak, pierwszy muzułmański władca tego regionu, wybudował tę 70. metrową wieżę w 1199 roku, jako symbol zwycięstwa i wkrótce ustanowił w Delhi sułtanat. Muzułmańska dominacja trwała w Indiach do czasu brytyjskiej kolonizacji.

Dziś minaret Qutab stoi pośrodku parku krajobrazowego. Wybierając to miejsce Indira Gandhi zadbała o to, by przekaz Karmapy ugruntował się w Indiach, a samo miejsce, mimo rozwoju miasta na przestrzeni lat, zachowało swój spokojny – jak na indyjskie warunki – klimat i piękny widok na park. W 1975 roku Karmapa zlecił druk setek kopii rzadkich tekstów z komentarzami używanych w szkole Kagyu (tyb. Tendziur) oraz 500 wydań 102-tomowej „wersji Derge” słów samego Buddy (tyb. kandziur). Następnie podarował je różnym instytutom, klasztorom i bibliotekom na całym świecie, żeby jak największa ilość ludzi mogła wejść w kontakt z buddyjskimi naukami. Głęboko pragnął, żeby drogocenne metody buddyzmu Diamentowej Drogi dostępne były nie tylko garstce Tybetańczyków na uchodźstwie – patrzył daleko w przyszłość i obce mu były wszelkie kulturowe czy społeczne ograniczenia. Wprawił w tym okresie w ruch wiele różnych projektów, których celem był rozwój szkoły Karma Kagyu poza obszarem Himalajów. Jednym z nich było wybudowanie międzynarodowego instytutu, w którym można by uczyć się buddyjskiej filozofii, teorii postrzegania i języka tybetańskiego, tak by zagraniczni buddyści mogli korzystać również z oryginalnych tekstów. Był to naprawdę rewolucyjny pomysł, ponieważ do tej pory wyższą buddyjską filozofią mogli zajmować się jedynie wyświęceni na mnichów mężczyźni, na dodatek pochodzenia tybetańskiego. Budowa KIBI rozpoczęła się pod okiem Karmapy w listopadzie 1979 roku. Karmapa sam dobrał teksty i komentarze, które uważał za pomocne dla zainteresowanych uczniów z całego świata i ich praktyki. Na tej bazie powstał czteroletni program studiów, który kończył się uzyskaniem tytułu „dyplomowanego buddysty”. Po śmierci Karmapy w 1981 roku ciężar budowy instytutu przejął Szamar Rinpocze oraz Dziamgon Kongtrul Rinpocze. Jesienią 1990 roku Szamarpa inaugurował pierwszy rok studiów w instytucie. Od tamtej pory KIBI było świadkiem wielu historycznych, czasami wręcz dramatycznych wydarzeń. Pierwsze lata aktywności instytutu przebiegły w cieniu zamieszania wokół tożsamości siedemnastej inkarnacji Karmapy, tragicznej śmierci Dziamgona Kongtrula w wypadku samochodowym oraz zamieszek i pobić w siedzibie Karmapy w Rumteku. Wydarzenia te wstrząsnęły zarówno buddyjskim Wschodem, jak i Zachodem. Szamar Rinpocze musiał zająć się polityką i nie miał zbyt wiele czasu na nauczanie dharmy.

W 1994 roku Szamarpa przedstawił światu odnalezioną przez siebie inkarnację XVII Karmapy – Trinleja Taje Dordże. Po udanej ucieczce z Tybetu pod instytutem przywitali go liczni demonstranci. Potłukło się wtedy kilka szyb i okularów, posypały się kamienie. Dwunastoletni wówczas Karmapa zapytał jedynie, czy nie można by ostudzić zapału ubranych w mnisie szaty Azjatów zimną wodą z węża strażackiego. Podczas kolejnych semestrów oprócz doskonałych nauk studenci otrzymali inny, bezcenny prezent: Karmapa zamieszkał tam pod jednym dachem wraz z nauczycielami, tłumaczami i uczniami, sam nawet podjął tam wówczas naukę. Oprócz uczniów z całego świata studiowali tam też tybetańscy mnisi, którzy z powodu swojej lojalności wobec Szamarpy zostali siłą usunięci z klasztoru w Rumteku. Gmach instytutu nie jest duży, dlatego w tych latach wszyscy mieli okazję dobrze się poznać. Pod koniec lat 90. śmierć Topgi Rinpocze stała się wielkim ciosem dla instytutu. Był on cenionym uczonym i językoznawcą, który bardzo dokładnie postępował za wytycznymi XVI Karmapy. Za jego radą jeszcze jako młody szlachcic, oddał mnisie ślubowania i ożenił się z bhutańską księżniczką, by założyć rodzinę. Żywo interesował go międzynarodowy wymiar buddyzmu, który wydarza się poza bramami klasztorów. Napisał wiele prac na temat historii linii Karma Kagyu oraz tybetańskiej gramatyki. Dla Topgi Rinpocze oczywiste było, że buddyzmu nie można rozpowszechnić i pogłębić na Zachodzie przy pomocy średniowiecznych struktur klasztornych, lecz dzięki połączeniu buddyzmu ludzi świeckich i joginów. Wielu z jego ówczesnych uczniów wspomina jesienne pikniki w parku Nehru, kiedy siedział na trawie w swoim szytym na miarę garniturze i rozmawiał z każdym uczniem z osobna. Pytał, dlaczego ktoś został buddystą, jakiego ma nauczyciela i w jaki sposób chce wykorzystać świeżo nabytą wiedzę w przyszłości. Głęboko ufał aktywności Hannah i Lamy Ole, wspierał ich, jak tylko mógł. Na przykład, dzięki jego pomocy możliwa była pierwsza wyprawa do Bhutanu w 1987 roku. Po śmierci Rinpocze przez kilka dni nadal siedział w głębokiej medytacji (tyb. tu dam), co jest oznaką wielkiego urzeczywistnienia.

Wraz z odejściem Topgi Rinpocze można było wyraźnie poczuć, iż osłabło poczucie więzi między studentami i nauczycielami instytutu, którzy często postępowali różnymi ścieżkami rozwoju przekazanymi im przez różnych nauczycieli. Pojawiły się konflikty interesów tak samo jak w ośrodkach w Schwarzenbergu i w Wiedniu – co doprowadziło do tego, że wkrótce potem Hannah postanowiła cały swój czas i energię poświęcić rozwojowi uniwersytetu buddyjskiego w Karma Guen w Hiszpanii. Hannah niestrudzenie wspierała wykładowców z KIBI od samego początku istnienia instytutu, tłumaczyła, korygowała teksty i odpowiadała na liczne pytania studentów, w charakterystyczny dla siebie, magiczny sposób łączyła ludzi i dbała o nich. W chwilach pełnego zwątpienia, po lekcji klasycznego tybetańskiego lub zmęczenia warunkami życia panującymi w Indiach, prawdziwym wytchnieniem było dla studentów instytutu wyjście w piątek z Hannah do kina lub napicie się z nią koniaku. Wraz z jej odejściem z KIBI liczba uczniów drastycznie spadła i w końcu w 2005 roku Szamarpa zdecydował się zamknąć instytut.

Dlatego też w październiku 2006 Hannah bardzo nas zaskoczyła pytaniem, czy nie znaleźlibyśmy trochę czasu, żeby wesprzeć reaktywację kursu w KIBI. W tym czasie Hannah zdawała już sobie sprawę z tego, że stan zdrowia nie pozwoli jej przygotować całego kursu na czas. Nie wiedzieliśmy, jakie zadania tam na nas czekają, jednak powrót do KIBI po niemal dziesięciu latach był niczym podróż w czasie. Szamarpa poprosił Hannah i Khenpo Tseringa, żeby na nowo zorganizowali pracę uczelni. Khenpo Tsering ukończył instytut Szri Nalanda w Rumteku pod okiem Khenpo Czodraka Tenphela. Tsering uczył przez sześć lat w KIBI, a potem był odpowiedzialny za program nauczania w instytucie Szri Diwakar Vihara w Kalimpongu. Nauczyciel Karmapy, profesor Sempa Dordże zgodził się nauczać w KIBI przez cztery tygodnie w roku, a sam Karmapa obiecał przez tydzień udzielać tam nauk i inicjacji. Z takim programem, 15 stycznia 2007 roku, 25 studentów rozpoczęło naukę w starych murach za dnia, a wieczorami wypełniało gompę na wspólnej medytacji XVI Karmapy. Khenpo Tsering nauczał „Klejnotowej Ozdoby Wyzwolenia“ Gampopy, tradycyjnego tekstu opisującego drogę do urzeczywistnienia natury umysłu oraz opowiadał o linii Kadamapa Atisi i przekazie Wielkiej Pieczęci Maitripy. W programie studiów znalazł się również zbiór tekstów przygotowany przez II Mipama Rinpocze. Jurgen z Kopenhagi prowadzi wprowadzenie do języka tybetańskiego, wkłada wiele serca w organizację kursu i zakupy do biblioteki. Karma Łangczuk i Johanna pomagają nam w biurze, Maggy Lehnert-Kossowski jak do tej pory przyprowadziła do nas kilka grup bhutańskich turystów, również Karola Schneider-Waldner i Hans Ebert traktują KIBI, jako miejsce zbiórki dla swoich grupowych pielgrzymek. W połowie lutego studenci postanowili zorganizować sobie „wycieczkę szkolną” do Kalimpongu i po kilku godzinach integrującej jazdy dżipami mogliśmy cieszyć się z Karmapą obchodami nowego roku tybetańskiego. Pojechał z nami również profesor Sempa Dordże i przez cztery tygodnie udzielał nam i 20 przyjezdnym nauk do „Sutry Kiełkującego Ryżu“. Sempa Dordże słowo po słowie wyjaśniał nam treść sutry Buddy i podzielił się z nami swoim wglądem w zrozumienie natury świata uwarunkowanego i absolutnego. Uchodzi on za jednego z najlepiej wykształconych indyjskich mistrzów naszych czasów i jest ceniony i szanowany z powodu głębokiej wiedzy na temat buddyzmu, sanskrytu i języka tybetańskiego. Za młodu, do czasu chińskiej inwazji, jeździł do Tybetu po nauki. Przez 30 lat był wykładowcą na uniwersytecie w Varanasi, a od kiedy przeszedł na emeryturę, zwraca się do niego wielu nauczycieli z różnych linii z prośbą o kształcenie ich uczniów. Sempa Dordże zdecydował się jednak zamieszkać w Kalimpongu i od ponad ośmiu lat dba o wykształcenie Karmapy Taje Dordże. Punktem kulminacyjnym wycieczki był program z Karmapą. Khenpo Tsering tłumaczył nauki Karmapy, a podczas inicjacji Długiego Życia i Białej Wyzwolicielki wszyscy życzyliśmy Hannah zdrowia. Karmapa szczegółowo wyjaśniał każdy etap medytacji i pozostawił każdemu z uczestników decyzję, czy chce przyjąć tę inicjację jako wprowadzenie do praktyki czy jako błogosławieństwo. Na koniec wszyscy mogli wziąć udział w kolacji z Karmapą. Po długim posiłku wielu przyjaciół siedziało nadal i rozmawiało przy muzyce, gdy w końcu Karmapa pożegnał się ze wszystkimi i zażartował: „Przyjaciele Rzymianie, cieszcie się wieczorem…”. Pod koniec marca spotkałam się z Hannah i Ole. Opowiedziałam im o sytuacji w KIBI. Hannah cieszyła się, a jej przytomne, brązowe oczy i promieniująca uroda zdawały się z całą mocą podkreślać wagę życzenia Karmapy, by buddyzm był reprezentowany nie tylko poprzez ośrodki miejskie i odosobnieniowe, lecz również ośrodki naukowe, w których można poznać różnych nauczycieli i drogi tak, by ponadczasowa mądrość Buddy mogła bez uszczerbku przetrwać i przynosić pożytek przyszłym pokoleniom. Lama Ole w ten sposób podsumował naszą rozmowę: „Przyjaciele często zapominają, że przez wiele lat intensywnie studiowaliśmy w Himalajach, a Klejnotowa Ozdoba Wyzwolenia jest naszym starym, dobrym znajomym”. Kolejny kurs w KIBI zaczął się 20 marca 2008 roku i prowadził go będzie Khenpo Tsering, którego Lama Ole zaprosił już też na gościnne wykłady do Europy. Dodatkowe informacje znajdziecie na stronie www.kibi-edu.org

Opracowanie: Grzegorz Kuśnierz

 | W TYM NUMERZE RÓWNIEŻ:

Cieszyć się bogactwem umysłu... - Lama Ole nydahl | Buddyzm na Wschodzie i na Zachodzie - Wywiad z XVII Gjalła Karmapą Taje Dordże | Czy spotkałaś kiedyś dakinie? - Wywiad z Hannah Nydahl | Cytat - Tilopa | Nie wolno wam stać się nudziarzami - Wywiad z Lamą Ole i Caty Hartung | Bodhisattwowie i bodhiczitta - Mipam Rinpocze | Jesteśmy joginami Kagyu - Lama Ole Nydahl | Tara żeńska energia oświecenia - Eduardo Herrera | Cytat - Lama Ole Nydahl | Miłość jak ocean, czyli cztery niezmierzonośći - Wojtek Tracewski | Życie jak kino - Dzongsar Czientse Rinpocze | Jest taki punkt na mapie - Wywiad z Lamą Ole, Caty i Tomkiem | Modlitwa życzeń o długie życie Lamy Ole - Lobpyn Tseczu Rinpocze | Zasady i kanony sztuki tybetańskiej - Ewa Preschern | Niezniszczalna moc dordże - Mira Starobrzańska | Historia Kagyupów w Ladakhu - Svenja Schmitt | W kręgu buddyjskich kultur Azji Południowo-Wschodniej - Rafał Kowalczyk | Doświadczenie to jest to! - Ralph Bohn | Cytat - Lama Ole Nydahl | Tam, gdzie są nasze marzenia | Powiew świeżości w New Delhi - Kerstin Seifert | Wiadomości | Silver Lake Story - Ania Leszyńska | Kraków o piętro wyżej - Karolina Czerwińska | Ośrodek w Zagórzanach - Załoga Zagórzan | Sydney. Tak blisko, choć tak daleko - Ifka Kloessing | Nasli jsme Trojak [Znaleźliśmy Trojak] - Jarek Orzeł & Trojak Team |

 | PODOBNE ARTYKUŁY: