DIAMENTOWA DROGA JEST WEWNĘTRZNYM CZASOPISMEM BUDDYJSKIEGO ZWIĄZKU DIAMENTOWEJ DROGI LINII KARMA KAGYU

Diamentowa Droga -> Nr 43 -> Kraków o piętro wyżej

-> TU MOŻNA KUPIĆ NAJNOWSZY NUMER DIAMENTOWEJ DROGI

Kraków o piętro wyżej

Karolina Czerwińska
_________

Większość polskich sangowiczów zna doskonale historię o tym, jak w 1976 roku, po otrzymaniu listu od Władysława Czapnika, Ole i Hannah Nydahl pojawili się niespodziewanie w małym mieszkaniu, znajdującym się przy wejściu do Instytutu Fizyki Jądrowej w Krakowie. Była to ich pierwsza wizyta w Europie Wschodniej, a jej rezultatem – powstanie grupy Diamentowej Drogi.


Od tamtej pory Kraków jest jednym z większych ośrodków Karma Kagyu w Polsce i miejscem, które nieustannie promieniuje aktywnością. Na początku „pionierzy” spotykali się na medytacjach w prywatnych mieszkaniach. Jak opowiadają o tamtych czasach „w środy chodziło się do Ryśka na Czenreziga, a w czwartki do Czapników na Guru Jogę”. Aż do 1988 roku służbówka Czapników przy Radzikowskiego była centrum medytacji i spotkań towarzyskich, wtedy to udało się wynająć ośrodek przy ulicy Dukatów. Wkrótce jednak okazał się on za mały. Dlatego też w 1991 roku przenieśliśmy się do słynnego już domku przy ul. Stattlera 5. Od tego momentu adres ośrodka się nie zmienił. Zmieniło się w nim za to wszystko inne. Stary domek, w którym trudno było znaleźć jakikolwiek kąt prosty, po latach powstawania nowego budynku, ostatecznie (przy pomocy kilku kilofów) rozpuścił się w przestrzeni. Zamiast niego, od 2000 roku możemy cieszyć się piękną i dużą gompą (ok. 150 m kwadratowych), salą kominkową wraz z kuchnią i trzema pokojami mieszkalnymi. Mamy za sobą wiele stadiów przejściowych: od medytacji na betonowej podłodze nowej gompy, przez budowę zaplecza mieszkalnego, po wykończenie sali kominkowej. Cała przebudowa zajęła nam kilka ładnych lat. Udało się jej dokonać dzięki wizji Karola Ślęczka, a także pracowitości i szczodrości wielu wspaniałych przyjaciół. W międzyczasie krakowska sanga rosła, dojrzewała, wyjeżdżała za chlebem do Anglii… Dziś jest nas kilkadziesiąt osób. Razem pracujemy, medytujemy i bawimy się. Ponieważ w ośrodku mamy tylko trzy pokoje mieszkalne (cieszy się nimi sześcioro dakiń i joginów), to w związku z tym wielu przyjaciół wynajmuje mieszkania w pobliżu Stattlera 5. Mamy też większą motywację do szybkiej rozbudowy piętra, gdzie powstanie pięć nowych pokoi mieszkalnych i gościnnych. Dlatego też przez najbliższy rok będziemy zbierać fundusze, oczekując na wszystkie pozwolenia niezbędne do rozpoczęcia prac. W kwietniu 2009 roku planujemy początek przebudowy. Jesienią 2009 chcemy mieć już stan surowy tak, by wiosną 2010 roku można się było wprowadzać. Chcemy zebrać ok. 150 tys. zł, co pozwoli nam rozpocząć pracę i kontynuować ją bez zbędnych przestojów. Najistotniejsze jednak w całej akcji jest fakt, że zrobimy ją wspólnie. Dlatego też mamy miejsce dla każdego, kto chciałby się włączyć. Każda forma wsparcia projektu będzie dla nas wspaniałym prezentem.

Myśląc o przyszłości, aktywnie działamy na polu dharmy tu i teraz. Wspólnie robimy Trzy Światła cztery razy w tygodniu, co chwilę też ktoś ćwiczy swoją nieustraszoność za pomocą dziesięciominutówek. Ostatnio okazało się, że grono osób, które skończyły nyndro jest tak liczne, że rozpoczęliśmy wspólne medytacje VIII Karmapy. Ośrodek otwarty jest praktycznie 24 godziny na dobę, a gompa rzadko kiedy jest pusta. Nie trzeba chyba dodawać, że ośrodkowe imprezy sporadycznie kończą się wcześniej niż nad ranem. Dbamy o to, by wykłady oraz kursy podróżujących nauczycieli odbywały się regularnie, przynajmniej raz w miesiącu. Ponadto w pobliskich Zagórzanach i niewiele dalej położonych Ropkach na kursy, wykłady, a czasem też imprezy, przyjeżdża liczna załoga z Krakowa.
Organizujemy wykłady w miastach, do których jak dotąd nie zawitała dharma, takich jak Nowy Targ, Nowy Sącz czy „papieskie” Wadowice. Przychodzi na nie po kilkanaście nowych osób. Liczymy na to, że dzięki temu na mapie Polski pojawią się kolejne grupy Diamentowej Drogi. Ponieważ nie mamy możliwości dokupienia ziemi, aby powiększyć ogródek wokół ośrodka, z nieskończenie bogatej przestrzeni, 30 km od Krakowa pojawiły się piękne Zagórzany – idealne miejsce na niedzielne majówki i zimowe wieczory w XIX-wiecznym dworku. Jednocześnie, jest tam ogrom pracy. To dla nas kolejne wielkie wyzwanie i możliwość nieograniczonego rozwoju! Okopywanie drzewek i grabienie liści okazuje się świetną rozrywką dla mieszczuchów, na co dzień pochylonych nad biurkami. Kursy w Zagórzanach mają również tę cudowną moc, że odrywają nas od codziennych, samsarycznych spraw i pozwalają poczuć, jak bardzo wyjątkowe są nasze ośrodki. A jeśli komuś już zupełnie obrzydnie cywilizacja – w ciągu zaledwie trzech godzin może znaleźć się w przepięknych, dziewiczych Ropkach. I z nową energią ruszyć z krakowską ekipą w kierunku oświecenia...

 | W TYM NUMERZE RÓWNIEŻ:

Cieszyć się bogactwem umysłu... - Lama Ole nydahl | Buddyzm na Wschodzie i na Zachodzie - Wywiad z XVII Gjalła Karmapą Taje Dordże | Czy spotkałaś kiedyś dakinie? - Wywiad z Hannah Nydahl | Cytat - Tilopa | Nie wolno wam stać się nudziarzami - Wywiad z Lamą Ole i Caty Hartung | Bodhisattwowie i bodhiczitta - Mipam Rinpocze | Jesteśmy joginami Kagyu - Lama Ole Nydahl | Tara żeńska energia oświecenia - Eduardo Herrera | Cytat - Lama Ole Nydahl | Miłość jak ocean, czyli cztery niezmierzonośći - Wojtek Tracewski | Życie jak kino - Dzongsar Czientse Rinpocze | Jest taki punkt na mapie - Wywiad z Lamą Ole, Caty i Tomkiem | Modlitwa życzeń o długie życie Lamy Ole - Lobpyn Tseczu Rinpocze | Zasady i kanony sztuki tybetańskiej - Ewa Preschern | Niezniszczalna moc dordże - Mira Starobrzańska | Historia Kagyupów w Ladakhu - Svenja Schmitt | W kręgu buddyjskich kultur Azji Południowo-Wschodniej - Rafał Kowalczyk | Doświadczenie to jest to! - Ralph Bohn | Cytat - Lama Ole Nydahl | Tam, gdzie są nasze marzenia | Powiew świeżości w New Delhi - Kerstin Seifert | Wiadomości | Silver Lake Story - Ania Leszyńska | Kraków o piętro wyżej - Karolina Czerwińska | Ośrodek w Zagórzanach - Załoga Zagórzan | Sydney. Tak blisko, choć tak daleko - Ifka Kloessing | Nasli jsme Trojak [Znaleźliśmy Trojak] - Jarek Orzeł & Trojak Team |

 | PODOBNE ARTYKUŁY: