DIAMENTOWA DROGA JEST WEWNĘTRZNYM CZASOPISMEM BUDDYJSKIEGO ZWIĄZKU DIAMENTOWEJ DROGI LINII KARMA KAGYU

Diamentowa Droga -> Nr 42 -> Cztery przyczyny odrodzenia w Dełaczien

-> TU MOŻNA KUPIĆ NAJNOWSZY NUMER DIAMENTOWEJ DROGI

Cztery przyczyny odrodzenia w Dełaczien

Szamar Rinpocze
_________

Wykład wygłoszony w Kassel, sierpień 2006

Od wielu lat sanga buddyjska prowadzona przez Lamę Ole z powodzeniem organizuje kursy „świadomego umierania”. Ja sam przyjechałem tu, do Kassel, po raz pierwszy w 1993 roku. Od tego czasu wielokrotnie odwiedzałem kursy odbywające się w tym miejscu. Praca Lamy Ole, Hannah i innych sprawiła, że na przestrzeni lat nieprzerwanie przekazywane były tu nauki. Dzięki nim wielu ludzi otrzymało możliwość praktykowania poła i innych metod dharmy. Bardzo mnie to cieszy. Fakt, że coś takiego może mieć miejsce, jest bardzo cenny – chciałbym podziękować Hannah i Lamie Ole za tę ogromnie ważną aktywność.


Lama Ole i Hannah po raz pierwszy spotkali XVI Gyalwa Karmapę w 1968 roku w Katmandu. Byłem świadkiem tego, jak od owego momentu nieprzerwanie przyjmowali i rozprzestrzeniali nauki. Wówczas byłem nastolatkiem – miałem 18 lat, teraz mam 54. Spotkanie w Katmandu miało chyba miejsce w zimie, przypominam sobie, że w tym czasie odbywały się ceremonie towarzyszące obchodom tybetańskiego Nowego Roku. Następnego lata zobaczyłem, jak Lama Ole i Hannah z wielkimi plecakami na ramionach na piechotę przychodzą do Sikkimu, aby otrzymać nauki. Sikkim był w owym czasie strefą zamkniętą i trudno było zdobyć pozwolenie na pobyt. W ogóle ciężko było się tam dostać i przebywać. Mimo wszelkich nieprzyjaznych okoliczności Lama Ole i Hannah czynili wszystko, aby móc zostać w Rumteku. XVI Karmapa miał wielu uczniów, którzy przybywali do niego ze wszystkich stron, jednak Lamę Ole i Hannah uważał za wyjątkowych. Niezwykle mu na nich zależało i darzył ich szczególnym zaufaniem. Kiedy tylko Karmapa miał czas, uczył Hannah i Lamę Ole osobiście. Kiedy go nie miał, wysyłał ich do Tengi Rinpocze, mistrza wadżry w klasztorze Karmapy lub do opata klasztoru, Thrangu Rinpocze. Od nich Hannah i Ole otrzymali różne nauki, między innymi „Klejnotową ozdobę wyzwolenia” Gampopy. Karmapa przekazał im nauki i medytacje dotyczące natury umysłu, a oni poprosili go o wszelkiego rodzaju inicjacje Diamentowej Drogi. W tym czasie sam byłem jeszcze uczniem, ale od czasu do czasu również dawałem Lamie Ole i Hannah nauki, między innymi na temat Obietnicy Bodhisattwy. Przez wiele lat przyjmowali nauki od XVI Karmapy i znosili przy tym wszelkie możliwe trudności i niewygody. Bardzo dobrze przypominam sobie, jak XVI Karmapa wysłał ich w 1973 roku na Zachód. Powiedział, że mają błogosławieństwo na rozpowszechnianie dharmy na Zachodzie i że buddyjskie przekazy przyniosą tam pożytek wielu ludziom. Karmapa uczynił życzenia i przepowiedział, że wszystko będzie bardzo dobrze się rozwijać, i że Lama Ole odniesie wielki sukces. Lama Ole i Hannah bardzo dokładnie podążali za wskazówkami Karmapy. Nauczył ich przede wszystkim „Tyn Szi Lame Naldzior” – medytacji na VIII Karmapę, Miczio Dordże – a także, jako ich rdzenny lama, medytacji na XVI Karmapę. Bez chwili zwątpienia, z niezachwianym zaufaniem utrzymywali swoje ślubowania Diamentowej Drogi – samaja. Od tego momentu do chwili obecnej bardzo dokładnie wypełniają zadanie, które powierzył im Karmapa. Rozprzestrzenili dharmę w wielkim wymiarze. Działalność Lamy Ole jest aktywnością buddy wspierającą aktywność Karmapy. Przyglądając się wielu tysiącom ludzi na Zachodzie zainspirowanych energią Lamy Ole widać wyraźnie, że realizuje on aktywność XVI Karmapy.

Przekaz poła

Jeżeli ktoś chce przynieść pożytek niezliczonym istotom, musi wspierać działalność bodhisattwy. Lama Ole wybrał, spośród wielu otrzymanych nauk, przekaz poła, jako jedną ze swoich głównych praktyk. To bardzo dobrze, gdyż jest on bardzo zręczny w tej praktyce. Dzięki jego zdolnościom u uczniów szybko pojawiają się znaki powodzenia, co jest bardzo pożyteczne, gdyż ludzie Zachodu widząc znaki nabierają zaufania i podążają właściwą drogą. Jeżeli ktoś bardzo dobrze wyćwiczy się w praktyce poła, jest w stanie o własnych siłach odrodzić się w Czystej Krainie Buddy Nieograniczonego Światła (skt.: Amitaba, tyb.: Öpame). Można wtedy wykonać praktykę samemu i nie jest się od nikogo zależnym. Praktykę poła wspomaga inicjacja Buddy Amitaby. Tym z was, którzy praktykują poła bardzo często, polecam inicjację Buddy Nieograniczonego Życia (skt.: Amitajus, tyb.: Tsepame), bowiem równoważy ona osłabioną siłę życiową.

Cztery przyczyny odrodzenia się w Dełaczien

Istnieją cztery ogólne warunki odrodzenia się w Dełaczien, Czystej Krainie Buddy Amitaby – wszystkie o ogromnym znaczeniu.

1. Obietnica Bodhisattwy i sześć paramit* Pierwszą przyczyną jest przyjęcie Obietnicy Bodhisattwy. Istnieją tu dwa aspekty: „przyrzeczenie życzenia“ i „przyrzeczenie zastosowania“. Przyrzeczenie życzenia oznacza nastawienie się na problemy i cierpienia wszystkich czujących istot, i życzenie osiągnięcia poziomu umożliwiającego doprowadzenie ich wszystkich do stanu, w którym będą całkowicie wolne od jakiegokolwiek cierpienia. Następnie potrzebujemy metody, która pozwoli na wyzwolenie istot od cierpień uwarunkowanej egzystencji – w tym celu praktykujemy Sześć Wyzwalających Działań. Ćwiczenie się w nich i osiąganie przez to możliwości pomagania innym i wyzwalania ich jest przyrzeczeniem zastosowania. Oba te aspekty Obietnicy Bodhisattwy są bardzo ważne. Ten, kto chce osiągnąć Czystą Krainę Buddy Amitaby nie powinien marnować swojego „cennego ludzkiego ciała” lub używać go do niewłaściwych celów, lecz całą swoją energię zainwestować w praktykę Sześciu Wyzwalających Działań. Wtedy następne odrodzenie ma miejsce w Dełaczien, gdzie można kontynuować praktykę bodhisattwy w bliskości Buddy Amitaby i w ten sposób przynosić pożytek niezliczonym istotom. Po przyjęciu Obietnicy Bodhisattwy wykonujemy praktykę, w której istnieją aspekty: medytacji i fazy po medytacji. Np. jako medytację ćwiczymy poła, a w fazie po medytacji – Sześć Wyzwalających Działań*. Radosny wysiłek jest w istocie przyjacielem pozostałych wyzwalających działań, gdyż od niego zależy, czy dobre warunki powstaną czy też nie. Z tego powodu praktykujemy szczodrość z radosnym wysiłkiem, sensowny sposób życia z radosnym wysiłkiem, cierpliwość z radosnym wysiłkiem, tak samo jest również z medytacyjną koncentracją i mądrością. Medytacyjna koncentracja oznacza pozostawianie umysłu w stanie wolnym od konceptualnej aktywności. Umysł nie jest wtedy rozproszony szkodliwymi koncepcjami, lecz spoczywa skoncentrowany w pożytecznych myślach. Przez cały czas jest się świadomym i próbuje pomnożyć pożyteczne myśli i rozpuścić szkodliwe. Takie jest znaczenie słowa „samten”, tybetańskiej nazwy piątej paramity. Można się nastawić na własny strumień myśli. Rozpoznajemy jakąś negatywną myśl i rozpuszczamy ją. A kiedy rozpoznajemy jakąś pozytywną myśl związaną z dużą ilością zasługi – np. życzenie, aby wszystkie istoty były wolne od cierpienia i żeby mogły uzyskać najwyższy pożytek – próbujemy ją wzmocnić. Negatywne myśli rozpuszczamy poprzez samoświadomość. Jest to jedna z najlepszych metod koncentrowania się w niewymuszony sposób. Nie siadamy i nie koncentrujemy się w sztywny sposób, lecz bez żadnych ceremonii i bez przymusu nastawiamy się na własne myśli, tłumiąc negatywne i wzmacniając pozytywne; to bardzo obiecujący sposób praktykowania tego wyzwalającego działania. Mądrość to zrozumienie, że wszystkie zjawiska są jak sen, jak iluzja. Swobodnie odpuszczamy wszelkie chwytanie zjawisk i przywiązanie do nich. Wszystko co przeżywamy opiera się na przyczynie i skutku. Jeżeli na przykład przyjrzymy się namiotowi, widzimy maszty, materiał itd. Ale poza tym nagromadzeniem różnych elementów nie istnieje żaden naprawdę rzeczywisty namiot. Wszystko jest z natury przemijające i zmienia się przez cały czas. W ten sposób można zrozumieć, że wszystko jest iluzją. W taki sposób rozwiewa się przywiązanie do pozornej realności rzeczy, do koncepcji, iż są one trwałe i do przywiązania do rzeczy jako takich. To jest najlepsze wyzwalające działanie mądrości. Tilopa powiedział kiedyś Naropie: „To nie zjawiska wiążą nas w kręgu egzystencji, ale nasze przywiązanie do nich”. Wyzwalające działanie mądrości, doświadczenie tego, że zjawiska nie mają własnej esencji, jest lekarstwem, które na to pomaga.

2. Utrzymywanie przekonania o doskonałości Dełaczien. Drugą przyczyną odrodzenia w Dełaczien jest to, że od czasu do czasu sobie o niej przypominamy i rozmyślamy, jaka w istocie jest Czysta Kraina Buddy Amitaby. Częste uświadamianie sobie tego zasiewa nasiona Czystej Krainy w świadomości magazynującej. W Dełaczien mamy na przykład zupełnie inne ciało niż zwykłe, ludzkie. Rodzimy się tam z kwiatu lotosu i dlatego nie mamy żadnego ciała z krwi i kości. Istnieje pewna sutra opisująca poszczególne rzeczy w Dełaczien – Sukhawati-Sutra. W Japonii i Chinach została ona przetłumaczona; istnieją też przekłady na angielski i niemiecki. W tym tekście można znaleźć dokładny opis Dełaczien. Kraina Dełaczien powstała jako doskonały efekt wyzwalającego działania życzeń (tyb.: mönlam) Buddy Amitaby. W momencie, w którym został on Buddą, zamanifestowały się wszystkie życzenia, które przedtem wyraził. Ponieważ kraina ta składa się z jego życzeń, ma nieskończone właściwości – wielkie błogosławieństwo przynosi przypominanie sobie o nich. Po śmierci odradzamy się tam bezpośrednio, nie doświadczając iluzorycznych zjawisk stanu pośredniego, bardo.

3. Życzenie odrodzenia się w Dełaczien. Trzecią przyczyną odrodzenia w Dełaczien jest życzenie odrodzenia się tam, aby być w stanie pomóc wszystkim czującym istotom. Ponieważ przyjęliście Obietnicę Bodhisattwy, wszystkie wasze dobre życzenia będą służyć spełnieniu życzenia bodhisattwy – pragnieniu wyzwolenia wszystkich istot z niższych obszarów cyklu egzystencji. Aby tego dokonać, trzeba stać się Buddą; z kolei do tego potrzebne są nauki. W Czystej Krainie naszym nauczycielem jest Budda Amitaba, ucząc się od niego możemy sami stać się buddami – w pełni oświeconymi istotami. Myślę, że praktyka poła należy do wszystkich tych trzech kategorii. Reczungpa powiedział: „Jeżeli ktoś może rozwinąć skrzydła wiedzy mantr, poszybuje do Czystej Krainy”. Tymi „skrzydłami wiedzy mantr” jest w tym przypadku poła, w której pracujemy z sylabami nasiennymi, szczególnymi mantrami. Kiedy wiemy, w jaki sposób ich używać, w jaki sposób rozwija się „skrzydła” tych mantr, można polecieć do Czystej Krainy. Oczywiście jest to metafora; nie znaczy to, że wyrosną wam skrzydła i zaczniecie fruwać (śmiech). Jest to swego rodzaju skrót; taki jest pożytek z poła.

4. Unikanie 10 negatywnych i rozwijanie 10 dobrych działań ** Kiedy podążamy ścieżką bodhisattwy, praktykujemy poła itd., wszystko to należy do tzw. „prawdy drogi“ – nasza karma i przeszkadzające uczucia mogą sprawić, że natkniemy się na przeszkody. Aby się z nimi uporać unikamy dziesięciu negatywnych działań i ćwiczymy się w dziesięciu dobrych. Ten świat nie jest ani całkowicie czysty, ani całkowicie nieczysty. W istocie bardzo trudno jest – tak jak np. Milarepa – nie popełnić żadnego z dziesięciu negatywnych działań, w ogóle nie zrobić nic szkodliwego. Ale powinniśmy się przynajmniej starać nie wykonywać żadnego z poważnych negatywnych działań. Jeżeli się to jednak zdarzyło, powinniśmy się do tego natychmiast przed sobą przyznać, zastosować odpowiednie środki przeciwdziałające i w ten sposób wszystko oczyścić.

* Sześć Wyzwalających Działań (6 paramit): szczodrość, właściwe postępowanie, cierpliwość, radosny wysiłek, medytacja i mądrość.

** 10 negatywnych działań możemy podzielić na trzy grupy, na poziomie ciała są to: zabijanie, kradzież, wykorzystywanie seksualne; na poziomie mowy: kłamanie, niezrozumiała mowa, raniące słowa, bezsensowna gadanina, a na poziomie umysłu: chciwość, zła wola, błędny pogląd. Natomiast 10 pozytywnych działań dzielimy na 3 aktywności związane z ciałem: ochrona życia, szczodrość, zachowania przynoszące szczęście w seksie; 4 z mową: mówienie prawdy, mówienie w sposób szerzący zgodę, mówienie spokojnie, w sposób budzący zaufanie, mówienie rozsądnych rzeczy; oraz 3 związane z umysłem: niepożądanie wiele i bycie zadowolonym, bycie życzliwym, rozwijanie właściwego postrzegania. (przyp. red.)

Opracowanie: Ewa Zachara

 | W TYM NUMERZE RÓWNIEŻ:

Cytat - Karol Ślęczek | Obietnica bodhisattwy - XVII Karmapa Trinlej Taje Dordże | Medytacja 16 Karmapy - Wywiad z Lamą Ole | Uczył nas w bardzo zręczny sposób - Hannah Nydahl | Umysł i śmierć - Lama Dzigme Rinpocze | Cztery przyczyny odrodzenia w Dełaczien - Szamar Rinpocze | Wszystko jest snem, dlatego wszystko jest możliwe - Lama Ole Nydahl | Twierdza oświecenia - Milarepa | Oddanie dla nauczyciela - Szangpa Rinpocze | Jak kot z zapalonym ogonem - Porucznik Adam Jankiewicz | Zasady i kanony sztuki tybetańskiej - Ewa Preschern | Historia Kagyupów w Ladakhu - Svenja Schmitt | Cywilizacja w kręgu buddyjskich kultur Azji Południowo-Wschodniej - Rafał Kowalczyk | Czym jest Pustka? - Dorothea Deeg i Matthias Ostermann | Cytat - Hannah Nydahl | Doświadczenie to jest to - Ralph Bohn | Więcej, lepiej, bardziej - Wojtek Tracewski | Ośrodek Europejski - Wywiad z Romanem Lausem | Karma Guen - Peter Gomez | Bartołty - Adam Jankiewicz & team | Vyhlidky - czeska kraina łagodności - Mira Starobrzańska i Kveta Svedova | Jogini pod dachami Paryża - Marta Cichocka | Słupsk - wszystko jest możliwe! | Głogów | Triangle Project - Triangle Project Team |

 | PODOBNE ARTYKUŁY: