Diamentowa Droga -> Nr 40 -> Odosobnienia
Maxi Kukuvec
_________
,, Możesz siedzieć w jaskini cały dzień marząc o życiu w mieście i nie rozwijać się. Możesz też być w samym środku życia i dosiadać tygrysa natychmiastowego doświadczenia, rozpoznać wrodzoną naturę umysłu,,
W dawnych czasach w Tybecie ludzie mieli sporo czasu na odosobnienia i na praktykę w życiu codziennym. W naszej części świata, w szalonych czasach, w których żyjemy, nie jest to takie łatwe. Od zamykania się na lata w odludnych jaskiniach znacznie bliższe jest nam tzw. wewnętrzne odosobnienie, czyli utrzymywanie czystego poglądu na co dzień. Gdy cały czas będziemy utrzymywać pogląd Wielkiej Pieczęci, stopniowo głęboki rozwój będzie możliwy poprzez codzienne doświadczenia.
Jeśli jednak decydujemy się na odosobnienie, musimy się do tego odpowiednio przygotować. Wybieramy miejsce, na przykład jeden z naszych ośrodków odosobnieniowych i rezerwujemy termin. Warto również zastanowić się nad tym, jak długo chcemy intensywnie medytować (weekend, 10 dni, miesiąc) oraz ile sesji medytacyjnych w ciągu dnia zamierzamy wykonać. Ważny jest także dobór praktyk. Powinniśmy skupić się na jednej i ewentualnie wspomagać ją inną: na przykład jako główną wybieramy Diamentowy Umysł i urozmaicamy ją pokłonami. Można również napisać do lamy, poprosić o błogosławieństwo na odosobnienie i konkretną praktykę w określonym terminie. Całość przeplatamy ruchem na świeżym powietrzu lub lekturą dharmy. Ważne jest, by nie przeszkadzać umysłowi, nie zbierać ze sobą komputera i – jeśli to możliwe – ograniczyć rozmowy telefoniczne. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości i pytań, warto skonsultować się z zaufanym nauczycielem.
Odosobnienia umożliwiają lepsze utrzymywanie przytomności umysłu. Ograniczamy zewnętrzne wrażenia i w ten sposób dokładniej widzimy wewnętrzne procesy, możemy na nie lepiej wpływać. Jesteśmy wyciszeni, mniej rozproszeni, wchodzimy głębiej w praktykę.
Klasycznie dzielimy odosobnienia na wewnętrzne, czyli utrzymywanie najwyższego poglądu w codziennym życiu, i zewnętrzne: indywidualne i grupowe. Na te indywidualne udajemy się z definicji sami, mogą one mieć charakter otwarty lub zamknięty. Zamknięte odosobnienia tym różnią się od otwartych, że poza solidną dawką medytacji, fundujemy sobie izolację od innych ludzi – nawet pomiędzy sesjami – unikamy nie tylko rozmów, ale też kontaktu wzrokowego. Odosobnienia grupowe polegają na tym, że wiele osób jednocześnie wykonuje wspólnie tę samą praktykę – są one, w większości przypadków, utrzymane w konwencji otwartej. Nie mogą brać w nich udziału ososby niewykonujące tej praktyki. Takie odosobnienia-kursy odbywają się zazwyczaj w ośrodkach odosobnieniowych pod okiem nauczyciela.
Odosobnienia są przeznaczone dla dojrzałych ludzi z sangi. Tych, którzy chcą zanurzyć się głębiej w umyśle, utrzymują kontakt z Lamą i z ośrodkiem, a nie dla introwertyków uciekających przed życiem lub osób pogrążonych w depresji. Odosobnienie to nie terapia lecz świadoma, intensywna praca z umysłem. Nie powinniśmy więc zmuszać nikogo do odbycia odosobnienia. Jest to kwestia dobrowolna i indywidualna.
Czas, który poświęcamy na odosobnienie jest bardzo cenny, jednak wielu z nas ma kłopot z tym, by go znaleźć. Dlatego właśnie powinniśmy go właściwie wykorzystać.
Na podstawie wykładu Maxi Kukuvec, wygłoszonego podczas kursu VIII Karmapy w Kucharach
w październiku 2005, przygotowała Mira Starobrzańska. Opracowanie nagrań: Maciek Prokop