Diamentowa Droga -> Nr 39 -> Zagórzany. Nowe miejsce dharmy
Mira Starobrzańska i Paweł Ziorko
_________
Cisza i spokój. Łagodne wzgorza i doliny, porośnięte łakami i lasami, odbijają się w wielu tutejszych stawach, tętniacych wszelakim życiem. Gdybyśmy przyjmowali schronienie w pięknie zjawisk, to na pewno przywiazalibyśmy się do tego miejsca. Właśnie w takim towarzystwie – ciszy, spokoju i piękna – możemy od niedawna praktykować dharmę w Zagorzanach, a wszystko to dzięki szczodrości naszego przyjaciela – Marcela.
Poza niewątpliwymi urokami tutejszej przyrody i nadzwyczaj gościnnymi progami, czeka na nas ośrodek w końcowej fazie adaptacji, mieszczacy się w niewielkim domku wygladajacym z zewnątrz jak goralska chata. Na parterze mamy do dyspozycji przestronną, jasną gompę z wielkim oknem i drewnianą podłogą, a obok pomieszczenie kuchenno-socjalne i łazienkę. Na antresoli, znajduje się przestrzeń sypialna. Wszystko to sprawia, że jest to idealne miejsce na odosobnienia i kursy medytacyjne. Jako że Zagorzany znajdują się zaledwie 30 km od Krakowa, nasi krakowscy przyjaciele chętnie spędzają tam czas na medytacji, pracy i imprezach przy ognisku.
Pierwszy z większych kursów odbył się tu na początku lata 2005. Przyjechało na niego ponad 70 osób z całej Polski, a poprowadzili go Zsuzsa i Misiek. Stało się jasne, że każdy atom wibruje radością i jest utrzymywany w całości przez miłość. Świetna pogoda, atmosfera miejsca i rechot żab ze stawu położonego zaledwie kilkanaście metrów od gompy – wszystko to było niesamowitym prezentem i tłem, na ktorym wydarzały się stricte dharmiczne aktywności – medytacja i tworzenie związków międzysangowych. Nie dało się ukryć potencjału, ktory wybuchał raz po raz śmiechem. Nieformalnie energia Kagjupów stworzyła pole mocy w nowym miejscu. Kilka miesięcy póeniej Lama Ole połaczył je z polami mocy wszystkich Buddów. Odbyło się to podczas jesiennej trasy Lamy po Polsce. Był to nieoficjalny punkt podroży – w drodze do Krakowa samochód z Lamą Ole na pokładzie zajechał pod dworek w Zagorzanach, by mógł inaugurować gompę i udzielić błogosławieństw.
Od tej pory rezydencja Kagyu – jak nazwał to miejsce nasz Lama – jest otwarta dla wszystkich chętnych, ktorzy chcą spędzić czas na odosobnieniu. Wszelkie informacje możecie otrzymać pisząc na adres: aniamarcel@interia.pl.
Zapraszamy.