DIAMENTOWA DROGA JEST WEWNĘTRZNYM CZASOPISMEM BUDDYJSKIEGO ZWIĄZKU DIAMENTOWEJ DROGI LINII KARMA KAGYU

Diamentowa Droga -> Nr 39 -> 8 linii przekazu w Tybecie. Część II.

-> TU MOŻNA KUPIĆ NAJNOWSZY NUMER DIAMENTOWEJ DROGI

8 linii przekazu w Tybecie. Część II.

Detlev Göbel
_________

Kadampa, Gelugpa, Sakjapa, Dzionangpa, Szidzie i Czod, Urdzien Njendrub, Rime


Różnorodność szkół w obrębie jednej religii przywykliśmy widzieć na Zachodzie jako efekt wewnętrznych sporów i podziału – przykładowo katolików i protestantów, sunnitów i szyitów, itd. Jednakże różnorodność szkół buddyjskich w Tybecie ma inną przyczynę. Buddyzm przybył do Tybetu dwukrotnie i wieloma drogami. Różni mistrzowie odwiedzali Indie, aby sprowadzić nauki Buddy do Tybetu. Dharma, którą przywozili ze sobą, każdorazowo przyciągała ludzi o odmiennych charakterach i dzięki temu wykształciły się różnorodne tradycje.

Kadampa i Gelugpa
Z początkiem XI stulecia, król zachodniej części Tybetu zaprosił do tego kraju indyjskiego mistrza Atisię. Atisia był dzierżawcą trzech wielkich transmisji: „rozległego działania” Asangi, „głębokiego wgladu” Nagardżuny, oraz „błogosławieństwa i praktyki” Naropy. Jednakże nie był on w stanie przekazać ani swej wiedzy, doświadczenia na temat Diamentowej Drogi, ani też przekazu Naropy. To zadanie przypadło Marpie, ktoremu w dużej mierze udało się przenieść i zakorzenić tantrę w Tybecie. Odrodzenie dharmy po okresie prześladowań przez krola Langdarmę zawdzięczamy przede wszystkim Atisii i Marpie. Mowi się, że Atisia przeniósł „naczynie”, czyli zewnętrzne formy klasztorne oraz podstawę mahajany. O Marpie mowi się, iż przyniósł on „zawartość”, czyli metody Diamentowej Drogi i Wielką Pieczęć.
Główny uczeń Atisii, Dromtonpa, założył szkołę Kadampy („ustne wskazówki”). Dziś nie istnieje już ona jako odrębna szkoła, ale jej nauki przejęte zostały przez inne tradycje. Na poziomie mahajany szczególnie często stosowana jest praktyka rozwijania współczucia i madrości, zwana lodziong („trening umysłu”).
Poprzez Gampopę, ktory przed swym spotkaniem z Milarepą był Kadampą, nauki te trafiły do linii Kagyu. Najbardziej fundamentalne i znane dzieło Gampopy, „Klejnotowa ozdoba wyzwolenia”, jest w swej esencji mahamudrą, choć przedstawioną w stylu Kadampy. Jej mistrzowie kładli nacisk na uczoność, surową praktykę, odwrocenie się od samsary. Nauczali również systematycznego i stopniowego ujęcia drogi bodhisattwy, zwanej lamrim – „stopniową ścieżką”. Przykładem dzieła lamrim jest właśnie „Klejnotowa ozdoba wyzwolenia” Gampopy. Jego doświadczenie i wiedza na temat Diamentowej Drogi oraz mahamudry w nieco zakamuflowany sposób znajduje swój wyraz w rozdziałach o praktyce madrości wyzwalajacej i madrości buddy.
Z początkiem XV wieku, uczony o imieniu Tsongkhapa założył kolejną szkołę, ktorą nazywano czasem „nową Kadampą”, ponieważ ta właśnie tradycja odniosła na niego przemożny wpływ. Jeśli jednak usłyszymy to wyrażenie dzisiaj, nie będzie ono dotyczyć pierwotnej szkoły Gelugpy, lecz organizacji, ktora swego czasu odszczepiła się od linii Gelugpy Dalaj Lamy. Tsongkhapa miał także związki z innymi liniami przekazu - studiował u Sakjapów, a na mnicha wyświęcił go IV Karmapa. Jako że pierwszy z założonych przez niego klasztorów nosił nazwę Ganden, jego szkołę początkowo nazywano „Gandenpa”. Póeniej zmieniła ona nazwę na Gelugpa, czyli „cnotliwych”. Według Khenpo Cziedraka, istnieje pewna odmiana tej nazwy - jest to „Ga-lug”, co miałoby się odnosić również do klasztoru Ganden.
Chociaż szkoła Gelugpy dysponuje sporą liczbą transmisji Diamentowej Drogi, nie posiada jednak pełnego przekazu tej ścieżki. Z jednej strony przyczyną tego jest fakt, iż Gelugpa opiera się wyłącznie na tekstach indyjskich, a nie tybetańskich, z drugiej, że kładzie nacisk raczej na drugi obrót kołem dharmy, co jest dobre do uprawiania filozofii, ale nie sprzyja praktyce Diamentowej Drogi. Dla Gelugpów na pierwszym planie jest mahajana, cnotliwa postawa i studiowanie tekstów. Tak, jak maha ati ningmy pomaga typom gniewnym, a mahamudra Kagyu ludziom pełnym pożadania, madjamaka Gelugpów przyciaga pomieszanych. Nie jest to jednak droga całościowa, lecz raczej intelektualna, dlatego nie umożliwia ona osiagnięcia oświecenia w ciagu jednego życia. Madjamaka znajduje praktyczne zastosowanie, aczkolwiek raczej jako filozoficzny fundament Diamentowej Drogi, maha ati oraz mahamudry.
W dawnym Tybecie Gelugpowie tradycyjnie podejmowali medytację po 21 latach studiów – to podejście miało zapewnić, że medytujacy rzeczywiście wie, czym się zajmuje. Jednakże starość, choroba, śmierć, czy też inne przykre okoliczności mogą nas w każdej chwili pozbawić warunków potrzebnych do praktyki – ostatecznie tylko medytacja może rzeczywiście przynieść wyzwolenie. Z tego powodu lamowie linii, w ktorych kładzie się nacisk na praktykę twierdzą, iż korzystniej jest rozpocząć praktykę medytacji od razu oraz jednocześnie, stopniowo zdobywać niezbędną wiedzę.
Z upływem czasu jeden z uczniów Tsongkhapy uzyskał wielki wpływ na tę szkołę i równocześnie sporą popularność wśród Mongołów. Ci odznaczyli go tytułem „Dalaj Lamy”, a w połowie XVII wieku pomogli jego piatej inkarnacji przemocą osiagnąć władzę nad całym Tybetem. Odtąd Dalaj Lamowie, względnie ich regenci, zostawali krolami Tybetu, a Gelugpa uznana za religię panujacą, co pociagnęło za sobą istotne prześladowania wobec pozostałych szkół. Jedna z nich, Dzionangpa, pod pretekstem rzekomej herezji, została wręcz prawie całkiem zniszczona.
Właściwie jednak zwierzchnikiem szkoły Gelugpy nie jest wcale Dalaj Lama, lecz lama wybrany spośród starszych nauczycieli tej tradycji, ktory jednocześnie jest dzierżawcą tronu klasztoru Ganden. Stąd jego tytuł „Ganden Tripa Rinpocze”.
Sakjapa
Słynną z wielu uczonych szkołę Sakja założył w XI stuleciu Khon Kyncziog Gjalpo. Jego rodzina należała do szkoły ningma, ale Kyncziog Gjalpo postanowił pójść śladem tantr w nowej wersji tłumaczeń i założył swój klasztor w miejscu, gdzie dominujacym kolorem ziemi była szarość, co nadało szkole jej imię – Sakja oznacza „szarą ziemię”. Korzenie lamdre, głównej nauki Sakjapy, sięgają aż do indyjskiego mahasiddhy Wirupy, i jego głównych uczniów Dombipy i Krisznapy. Temu drugiemu Wirupa dał przekaz esencji wszystkich nauk Buddy, udzielając mu bezpośrednich, ustnych wskazowek, ktore nazwał „słowami wadżry”. Nauki te tworzą podstawę lamdre Sakjapów.
Od Krisznapy poprzez czterech kolejnych mistrzów trafiły one do Gajadhary, ktory podczas wielokrotnych odwiedzin w Tybecie przekazał nauki Tybetańczykowi o imieniu Drogmi Lotsała. Ten wprawdzie dał transmisję tantr wspomnianemu już Kynczokowi Gjalpo, lecz właściwe wskazówki „słów wadżry” otrzymał Seton Kunrik. Od Setona Kunrika poprzez Zangtona Czobara trafiły one do syna Kynczoka Gjalpo – słynnego Saczen Kunga ningpo.
Kunga ningpo otrzymał nauki pod dwoma warunkami: miał ich nie spisywać i utrzymywać je w tajemnicy przez 18 lat. W tym czasie dostał kolejny przekaz, tym razem poprzez doświadczenie wizji samego Wirupy. Po upływie 18 lat Saczen Kunga Ningpo kontynuował dalszą transmisję tych nauk, ktore stały się znane jako lamdre i przez wiele pokoleń pozostały w obrębie klanu Khon.
Lamdre oznacza „drogę i owoc” i jest stopniową drogą do całkowitego oświecenia, łaczacą w sobie aspekty sutry i tantry. Składa się z dwóch części: wstępu i praktyk zasadniczych. W części wprowadzajacej, na poziomie sutr, mowi się o „trzech zjawiskach”: wyjaśnienia dotyczace „zjawisk nieczystych” mowią o przeżywaniu cierpienia uwarunkowanej egzystencji, a także o przemijalności, cennym ludzkim ciele, karmie, itd. Chodzi tu o odwrocenie się od samsary. Wskazówki na temat „zjawisk doświadczenia” dotyczą ścieżki praktyki, przy czym tłumaczą one, na czym polega rozwijanie oświeconego umysłu, itp. „Czyste zjawiska” odnoszą się do owocu praktyki, czyli stanu buddy. Zasadniczą częścią lamdre jest „potrójna tantra” - nauki, ktore mają zwiazek z aspektem buddy „O! Diament” (tyb.: Czie Dordże, sanskr.: Hewadżra). Do dziś Sakjapowie uważani są za ekspertów tej tantry. Szczególny pogląd, na ktorym się ta praktyka opiera, zwie się „nieróżnicowaniem samsary i nirwany”.
Od XIV stulecia istnieje dodatkowo podział tych nauk na tsogsze i lobsze – pierwsze są ogólnie dostępne, drugich zaś naucza się tylko w małym kręgu szczególnie uzdolnionych uczniów. I tak na przykład, do inicjacji zwykle dopuszcza się nie więcej niż 25 uczniów. Przy tej okazji składa się ścisłe zobowiazanie do regularnego wykonywania odpowiednich praktyk.
W przeciagu całej swej historii Sakjapa dawała światu wielu wielkich uczonych. Najbardziej znanym spośród nich był Sakja Pandita, ktory w XIII wieku został nauczycielem mongolskiego chana. Z powodu tego związku siostrzeńca Sankja Pandity, Pagpę, chan Kubilaj uczynił pierwszym „krolem lamów” Tybetu, a Sakjapowie rzadzili tym krajem przez 100 następnych lat.
Poprzez wieki pomiędzy liniami Kagyu a Sakja zaistniało wiele wymiany i współpracy: W XIX w., w czasach wewnętrznych, politycznych trudności lamowie Sakja, np. Dziamjang Loter Łangpo, pomagali zachować tantry linii Kagyu. Na pisma Sakja Pandity powołują się czasem także Kagyupowie, np. w trakcie studiowania buddyjskiej teorii postrzegania (tyb.: tsema).
XVII Karmapa Taje Dordże otrzymał w ostatnich latach ważne transmisje od tak wielkich mistrzów Sakja jak Czogje Triczen Rinpocze czy też Luding Kenczen Rinpocze. Obaj są przełożonymi dwóch podszkół Sakja: Luding Kenczen Rinpocze prowadzi szkołę Ngorpa, powstałą w XV w., a Czogje Triczen Rinpocze Tsarpa, powstałą w XVI w.
Od momentu zainicjowania linii Sakja, jej przewodnictwo przekazywane jest wewnątrz klanu Khon. Dzisiejszy zwierzchnik, Sakja Trinzin Rinpocze, mieszka w Indiach. Szkoła ta nie rozwinęła się na Zachodzie w takim stopniu jak inne szkoły tybetańskie, największy jej zachodni ośrodek znajduje się w amerykańskim Seattle.
Szkoła Dzionangpa
Powstanie tej szkoły zawdzięczamy Jumoła Miczio Dordże. Był on wielkim mistrzem tantry „Koła czasu” (tyb.: dynkor, sanskr.: kalaczakra), żyjacym na przełomie XII i XIII wieku. Jego nauki przekazywano poprzez wiele pokoleń początkowo w obrębie jego rodziny, póeniej przez innych mistrzów, do czasu, gdy Tugje Tsendru zbudował klasztor w miejscu zwanym Dziomonang. Stąd pochodzi nazwa Dzionang.
Najbardziej znanym mistrzem tej tradycji był Dolpopa Szerab Gjaltsen, ktory w XIV wieku jako pierwszy sformułował pisemnie szentong, szczególne nauki Dzionangpy. Od czasów Jumoła Miczio Dordże nie uczono ich w bezpośredniej formie, choć w dawnych Indiach były one sercem tradycji sidhów i ich „doha”, słynnych pieśni wadżry.
Szczególne praktyki Dzionangpy zwą się „wadżra jogą” (tyb.: dordże naldzior) i odnoszą się do praktyki Kalaczakry, za ktorej ekspertów uważano właśnie joginów tej linii. Według Lodro Taje, przekazy dotarły do nich z Indii do Tybetu siedemnastoma różnymi drogami, a następnie wszystkie zostały zebrane przez Tugje Tsendru, ktory stał się ich dzierżawcą. Szczególne nauki Dzionangpy o fazie spełniajacej Kalaczakry nazywają się „dżor druk” (sześć gałęzi połaczenia) i prowadzą praktykujacego do oświecenia poprzez sześć stopni praktyki.
Podczas około trzystu lat swego rozkwitu w Tybecie szkoła ta cieszyła się wielkim uznaniem i wpływami, ale stała się obiektem gwałtownych ataków ze strony kręgów Gelugpy. Gdy w XVII wieku szkoła ta z V Dalaj Lamą na czele przejęła w Tybecie władzę, klasztory Dzionangpy przymusowo wcielano do Gelugpy, a jej nauki zostały zakazane jako herezja. Odtąd nie wolno było już drukować ich tekstów, a te istniejace trzymano około dwustu lat w zamknięciu. Wyklęto i ścigano Taranatę, ostatniego dzierżawcę lini Dzionangpy. Jak na ironię, był on wujem V Dalaj Lamy...
Jednakże mimo prześladowań nauki tej tradycji nie zginęły. Były kontynuowane w innych szkołach, często w ścisłym związku z naukami Szangpa Kagyu. Zachowanie ich, jak i odrodzenie, zawdzięczamy aktywności Dziamgona Kongtrula Lodro Taje w XIX stuleciu. Dzierżawcą tej linii był także Kalu Rinpocze, wielokrotnie udzielając szczególnej inicjacji Kalaczakry z transmisji Dzionangpy, tak na Wschodzie, jak i na Zachodzie.
Przyjętą w dzisiejszej literaturze opinią jest to, że szkoła Dzionangpy zanikła całkowicie. Niemniej jednak przetrwała ona w Dziamtang, leżacym w południowej części prowincji Amdo. Miejsce to znajduje się na tyle daleko od władzy centralnej w Lhasie, że Dzionangpie udało się tam oprzeć wielowiekowym prześladowaniom ze strony Gelugpów. Dziś w 40 klasztorach w południowym Amdo, w północnym okręgu Gjarong żyje tam od 4 do 5 tysięcy mnichów.
Skąd pochodzi krytyka Gelugpów wobec tej szkoły? Dotyczy ona właściwie nie tylko Dzionangpów, lecz wszystkich tradycji, wyznajacych pogląd szentong.
Spośród czterech szkół filozoficznych buddyzmu, najwyższą jest madjamaka, „wielka środkowa ścieżka”.
Pewna jej część, zwana rangtong, odwołuje się do drugiego cyklu nauk Buddy. Wyjaśnia on, że zarówno to, co przeżywane, jak i przeżywajacy, nie posiadają żadnej rzeczywistej egzystencji. „Rangtong” znaczy „pozbawione ja”, wolne od trwałej esencji. Gelugpowie opierają się przede wszystkim na podszkole rangtong, zwanej prasangiką, w ktorej naucza się zaprzeczać wszystkim fałszywym pogladom innych, bez składania własnych wypowiedzi na temat względnej rzeczywistości. Taki pogląd nadaje się wspaniale dla uczonych, ktorzy chcą wyćwiczyć się w obalaniu ideologii niebuddyjskich oraz fałszywych pogladów wśród praktykujacych nauki Buddy. Joginowi to jednak nie wystarcza i dlatego opiera się on na innym przekonaniu, wywodzacym się z segmentu nauk madjamaki, zwanych szentong. W trzecim cyklu nauk Budda Siakjamuni wyjaśnił, iż natura umysłu nie jest pusta w sensie próżni, lecz zawiera potencjał wszystkich oświeconych właściwości i naturę buddy. Ten pogląd jest ważny dla joginów, ktorzy pracują na poziomie Diamentowej Drogi, mahamudry, maha ati itd., dlatego opierają się na nim te linie buddyzmu tybetańskiego, ktore kładą nacisk na praktykę. Pogląd ten przytacza np. słynny tekst „Dziu Lama” autorstwa Maitreji i Asangi, ktory jest dla Kagyupów głównym punktem odniesienia w kwestii natury buddy. Jako pierwszy sformułował ten pogląd Dolpopa. „Szentong” znaczy „pozbawiony czegoś innego”, co oznacza, że natura buddy jest wolna od zakrywajacych ją powierzchownych zasłon – są one czymś „innym”, nie są jej częścią. Natura umysłu jest i była zawsze czysta i doskonała, a zasłony są tylko powierzchowne.
Ostatecznie zrozumieć szentong można dopiero dzięki ustnym wskazówkom własnego lamy oraz dzięki błogosławieństwu. Bez niego istnieje niebezpieczeństwo fałszywego pojęcia tych wyjaśnień.
Linie, ktore podkreślają praktykę medytacji uważają pogląd trzeciego cyklu nauk za najwyższą filozofię spośród wszystkich nauk przekazanych przez Buddę. Jednak liczni Gelugpowie interpretują ją odmiennie. Według nich, na poziomie trzeciego obrotu kołem dharmy Budda zrobił krok wstecz dla pożytku ludzi, ktorzy nie zrozumieli pustości ukazanej w drugim cyklu i w ten sposób nauczał niższego pogladu. W ich oczach najwyższą nauką Buddy nie jest przekonanie, że właściwości buddy są jako potencjał zawarte w umyśle, ale pogląd, że wszystko jest puste.
W dawnym Tybecie miały miejsce szerokie debaty na temat rangtong i szentong. Niektorzy z uczonych postrzegali obie podszkoły jako bardzo odmienne, VIII Karmapa twierdził jednak, iż różnica polega jedynie na odmiennym ujęciu tematu, gdyż obie koncepcje mają za cel zrozumienie nauk o najwyższej madrości (sanskr.: pradżniaparamita). Kolejni Karmapowie nierzadko reprezentowali obydwie szkoły jednocześnie. Pisywali komentarze z punktu widzenia rangtong, bądź też szentong, zależnie od tego, czy chodziło bardziej o podstawową filozofię, czy też o jej zastosowanie w praktyce.
Wielcy jogini twierdzili, że w swej praktyce odbierali rangtong jako jej teoretyczną podstawę, natomiast szentong jako bezpośrednie przeżywanie w medytacji. Uważali oni, że obydwa poglady są ważne i powinno się je postrzegać jako wzajemnie się uzupełniajace. Przykładowo Dziamgon Kongtrul Lodro Taje wnioskował, iż rangtong jest istotny, gdy chce się pozyskać pewność na poziomie zrozumienia, natomiast szentong ma znaczenie w praktyce medytacji.
W linii Kagyu pogląd szentong ugruntował się dzięki III Karmapie, Rangdziung Dordże, ktory był współczesny Dolpopie.
Szidzie i Czod
Szidzie oznacza „wyzwolenie od cierpienia”, a Czod „odcinanie”. Obie nauki zostały przeniesione do Tybetu z Indii w XI w. przez indyjskiego jogina Padampę Sangdzie. Są ze sobą wzajemnie bardzo ściśle powiazane, i postrzega się je zazwyczaj jako jeden przekaz. Ze spuścizny Padampy Sangdzie zachowano i przetłumaczono na zachodnie języki przede wszystkim jego „Sto wskazówek dla ludu z Tingri”.
Szidzie opiera się na wyjaśnieniach do praktyki najwyższej madrości, natomiast praktykę Czod opisuje się często jako „padżniaparamitę wyposażoną w metody Diamentowej Drogi”.
Czod stała się słynna w Tybecie dzięki wielkiej jogini Maczig Labdron, ktora do dziś jest źrodłem inspiracji dla tej praktyki. Jej głównymi nauczycielami, od ktorych otrzymała Czod, byli Kjoten Senam oraz jego nauczyciel Padampa Sangdzie. Mowi się o Czod „męskim” – transmisji od Kjotena Senama, oraz Czod „żeńskim” – jako praktyce, ktorą Maczig w oparciu o nauki obu swych nauczycieli rozwinęła na bazie własnego urzeczywistnienia. Dzierżawcami linii tej praktyki zostały liczni potomkowie Maczig Labdron, stąd pochodzi rozwój wielu odmian Czod. Choć Maczig i jej dzieci nie stworzyli żadnych wielkich instytucji, Czod rozszerzyło się wśród praktykujacych starych szkół na całym obszarze Himalajów. W szkole Kagyu za szczególnie znakomite miejsce pielęgnowania tej tradycji uważa się klasztor Surmang we wschodnim Tybecie.
Na temat Czod kraży wiele interesujacych historii. Opowiada się o joginach, ktorzy medytują nocą w miejscach pochówków, używają rytualnych instrumentów zrobionych z ludzkich kości i przywołują demony, aby im podarować własne ciało jako pożywienie...
Faktycznie – pewne fazy tej praktyki są oswajaniem się z okolicznościami przywołujacymi strach, gdy na przykład nocą przebywamy w miejscach, w ktorych pozostawia się zwłoki. Instrumentów z kości używa się po to, aby pozostać nieustannie świadomym przemijalności własnego ciała. W trakcie medytacji rzeczywiście podarowuje się własne ciało przeróżnym obiektom: buddom, zwykłym istotom, a także demonom, wobec ktorych mamy karmiczne długi. To znaczy, że najpierw jedynie medytujemy, że zaproszone przez nas duchy przybywają i przyjmują prezent w postaci naszego ciała i w ten sposób ćwiczymy szczodrość. Jeśli ktoś praktykuje naprawdę dobrze, po jakimś czasie duchy przychodzą rzeczywiście. „Kto potrafi coś takiego wytrzymać, ten będzie się póeniej śmiał z wielu rzeczy, ktore napędzają strach innym” – twierdzi Lama Ole Nydahl.
Maczig Labdron wyjaśniła, czym jest właściwe zrozumienie praktyki Czod: najgorszym demonem jest nasze lgnięcie do iluzji ego, poprzez ktore pojawiają się ostatecznie wszelkie cierpienia. Odcięcie tego lgnięcia jest celem Czod, stąd nazwa „odcinanie”.
Milarepa skomentował to następujaco: „Uważaj demona za demona, a będzie ci szkodził. Bądź świadomy, że istnieje on tylko w twym umyśle, a wyzwolisz się od niego. Rozpoznaj jego pustość, a wnet go zniszczyłeś.”
Urdzien Njendrub
Inicjatorem „intensywnej praktyki Urdzienpy”, niekiedy zwanej „intensywną praktyką trzech dordże”, jest wielki jogin Urdzien Rinczen Pal, jeden z dzierżawców linii Karma Kagyu. Początkowo praktykował on w szkole Drukpa Kagyu jako uczeń Gotsanga Genpo Dordże. Póeniej został uczniem II Karmapy Karma Pakszi, by w końcu stać się dzierżawcą jego linii.
Urdzienpa podejmował wyprawy w rejon Urdzien (dzisiejsze pogranicze Afganistanu i Pakistanu), gdzie buddyzm wówczas rozkwitał. Po drodze otrzymał błogosławieństwa dakiń czterech kierunków świata, by w końcu spotkać się tam bezpośrednio z Czerwoną Madrością (tyb.: Dordże Pamo). Na początku zamanifestowała mu się ona jako prostytutka, używajaca pożywienia, napojów i uciech cielesnych jako zręcznych środków, aby rozpuścić blokady w jego wewnętrznych kanałach. Dzięki temu mógł się on otworzyć na jej szczególną transmisję.
Owe nauki uważa się za ważne do tego stopnia, że uczeni, tacy jak Dziamgon Kongtrul Lodro Taje, traktują je jako odrębny przekaz, nawet jeśli nie ukonstytuowała się na ich bazie żadna szkoła. Nauki Urdzienpy zostały w całości wkomponowane w system szkoły Karma Kagyu przez jego ucznia, III Karmapę Rangdziung Dordże.
Rime
Rime nie jest odrębną szkołą, lecz ruchem, ktory został powołany do życia przez kilku wielkich tybetańskich mistrzów medytacji w XIX stuleciu. Jego celem, realizowanym poprzez gromadzenie, studiowanie oraz nauczanie przekazów i nauk różnych szkół buddyjskich, było pokazanie, iż mają one jednaką wartość. W ówczesnym Tybecie sekciarstwo rozszerzyło się na wielką skalę; wybuchały kłótnie o pierwszeństwo i ważność poszczególnych tradycji, w związku z czym pojawiło się niebezpieczeństwo, iż część z nauk Buddy może zostać utracona. „Ri me” oznacza „bez granic” lub „niesekciarsko”.
Inicjatorem Rime był Dziamjang Kjentse Łangpo, mistrz Sakja i jeden z pięciu najważniejszych tertonów. Zainspirowany przez niego Dziamgon Kongtrul Lodro Taje stał się drugim mistrzem tego ruchu. Inni znani przedstawiciele Rime to m. in. Czokling Rinpocze, Patrul Rinpocze oraz Mipam Dziamjang Gjatso. Także pogląd Szabkara Rinpocze zgodny był z Rime.
Najbardziej produktywnym spośród wszystkich wymienionych był Dziamgon Kongtrul Lodro Taje, ktory w klasztorze Palpung w Derge osobiście zaznał nieprzyjemnych skutków sekciarstwa. W ciagu swego życia zebrał on ogromną ilość transmisji ze wszystkich szkół całego Tybetu, usystematyzował je i zgromadził w pięciu dziełach, ktore Kjentse Łangpo nazwał „Pięcioma Skarbami”:
Kagyu Ngagdzo („skarb tantr Kagyu“) – zbiór ważnych tantr linii Kagyu, przeniesionych do Tybetu z Indii przede wszystkim przez Marpę.Dam Ngagdzo („skarb rdzennych wskazowek“) – transmisje wszystkich ośmiu linii praktyk. Rinczen Terdzo („skarb ukrytych, cennych nauk“) – zebrane termy ningmapów, Gjaczen Kadze („skarb mowy“) – dzieła własne Dziamgona Kongtrula Lodro Taje, Szedzia Kynkjab Dze („skarb przenikajacy wszelkie obiekty poznania“) – rodzaj buddyjskiej encyklopedii, obejmujacej całą masę różnych tematów, ktora – podobnie jak Gjaczen Kadze, została już przetłumaczona na niektore zachodnie języki i jest dostępna w formie książkowej.
Na Zachodzie na temat Rime panuje pewien brak zrozumienia, gdyż niektorych, szczególnie „świętych” ludzi przyciaga posmak pojęcia niesekciarstwa. Takie osoby chętnie interpretują Rime jako rodzaj mieszanki wszelkich nauk i medytacji, sporzadzonej według własnego uznania. Równie ochoczo, pod płaszczykiem Rime, krytykują oni lamów chroniacych własnych uczniów przed mętlikiem, jaki pojawia się na skutek zmieszania różnych dróg, przypisując tym nauczycielom „sekciarstwo”.
Idei Rime na Zachodzie nie tylko nie zrozumiano, ale też jej nadużywano. W latach siedemdziesiatych i osiemdziesiatych do ośrodków Kagyu przybyło kilku lamów Gelugpy i „przekonało” ludzi, że ośrodek Rime byłby czymś daleko bardziej szlachetnym, niż ośrodek Kagyu. Wkrótce potem pod ich przewodnictwem grupy w ciagu krótkiego czasu stały się grupami Gelugpy...
O co naprawdę chodzi w Rime?
Wyjaśnił to III Dziamgon Kongtrul w pewnym wykładzie: „Postępować według Rime oznacza, iż poświęcamy się z oddaniem wybranej przez siebie drodze. Jednocześnie dla innych, pożytecznych ścieżek mamy szacunek i wzgląd”. Ciekawe jest tu odniesienie do „pożytecznych metod” – zatem nie wszystko jest tym samym. Istnieją „pożyteczne” nauki, ktore sprawiają, iż ludzie rozwijają się i osiagają wyzwolenie, oraz inne, ktore potrafią im nawet zaszkodzić.
Odnosząc się do fałszywych interpretacji Rime, Kalu Rinpocze stwierdził, że odmiennych duchowych dróg nie można mieszać dowolnie ze sobą, podobnie jak różnych napojów. Mleko, wino, sok, itd., spożywane oddzielnie, przynoszą odpowiedni rezultat, jednak zmieszane ze sobą, robią się niestrawne.
Zanim uzyska się wgląd w nauki i praktyki tylko jednej szkoły, mija wiele czasu. Początkujacemu na drodze buddyjskiej, ktorym się jest przez wiele lat, radzi się stosować najpierw medytacje i nauki takiej szkoły, jaka mu najbardziej pasuje. Jeżeli póeniej nabierze się umiejętności prawdziwego doceniania wartości nauk, przeznaczonych dla innego typu ludzi, studiowanie innych nauk może być wielce interesujace. Zdaniem Lamy Ole „lepiej być pomieszanym na tle jednej rzeczy, niż wielu. ”
Rozliczni wielcy mistrzowie potrafili utrzymywać przekazy wielu odmiennych szkół i dawać każdemu ze swych uczniów dokładnie te metody, jakie on potrzebował. Ale nigdy nie porzucali oni ani nie lekceważyli swej własnej linii, swojej „duchowej ojczyzny”. Zostawali oni mistrzami dzięki podażaniu jedną, określoną ścieżką od początku do końca.
Ringu Tulku, ktory doktoryzował się z Rime, mowi: „w Rime nie chodzi o to, aby koncentrować się na podobieństwach przeróżnych szkół i mieszać je ze sobą. Zasadniczo chodzi o to, aby uznać istniejace różnice i docenić ważność tej różnorodności dla pożytku praktykujacych o odmiennych potrzebach.
Dlatego nauczyciele Rime bardzo dokładnie uważali, aby do poszczególnych nauk i praktyk przeróżnych szkół i linii oraz do ich stylu nie wkradł się chaos. Zachowanie pierwotnego stylu i metod każdej z tradycji nauk pozwala zachować moc doświadczenia tejże linii. Zarówno Kongtrul, jak i Czientse włożyli w to wiele wysiłku, aby zachować oryginalny smak każdej z nauk, czyniąc ją zarazem dostępną dla wielu ludzi.

Podziękowania dla Manfreda Seegersa i Claudii Knoll za porady i pomoc! Autor: Detlev Göbel, od 1984 roku uczeń Lamy Ole Nydahla, podrożujacy nauczyciel oraz redaktor Buddhismus Heute

Opracowanie: Mariusz Pręgowski

 | W TYM NUMERZE RÓWNIEŻ:

Możemy bardzo dużo się od siebie nauczyć - Lama Ole Nydahl, Hannah Nydahl, Tomek Lehnert | Przemówienie XVII Karmapy Taje Dordże - XVII Karmapa Taje Dordże | Karmapa i cuda - Dzigme Rinpocze | Cytat - Milarepa | Nyndro - Praktyki podstawowe - Szamar Rinpocze | Rdzeń nauk Wielkiej Doskonałości - Dilgo Czientse Rinpocze | Świat jest po prostu światem spełniajacym życzenia. - Lama Ole Nydahl | Cytaty Karmapów | 8 świadomości, 5 mądrości - Gjatrul Rinpocze | Zrozumieć podstawowe nauki - Szangpa Rinpocze | Budda i miłość - Lama Ole Nydahl | Kobiety - Lama Ole Nydahl | Męskie i żeńskie Lena Leontiewa - Lena Leontiewa | Gdziekolwiek jesteśmy powinniśmy być użyteczni - Zsuzsa Kozsegi | 90 kilo, długi płaszcz i pistolet pod pachą | 8 linii przekazu w Tybecie. Część II. - Detlev Göbel | Cywilizacja buddyjska w starożytnych Indiach | Karmapa w Europie - Mira Starobrzańska | Forma i Pustka. Od buddyzmu do nauki i z powrotem. | Droga przez Rumunię - Michael Warner, Ewelina Hebda, Mira Starobrzańska | Peru. Kurs mahamudry - styczeń 2005 - Ken Kelley & Magda Lipińska | Kagyu Institute of Buddhist Studies Kirtipur, Nepal - Artur Przybysławski | Projekt Hala Stupa House | Co nowego w Kucharach? - Leszek Misiek Nadolski & Team | Oslo Buddyzm w Norwegii - Maja & Smoła | Zagórzany. Nowe miejsce dharmy - Mira Starobrzańska i Paweł Ziorko | Zakopane - Żwirek | Rzeszów - Paweł Meder | New article |

 | PODOBNE ARTYKUŁY: