DIAMENTOWA DROGA JEST WEWNĘTRZNYM CZASOPISMEM BUDDYJSKIEGO ZWIĄZKU DIAMENTOWEJ DROGI LINII KARMA KAGYU

Diamentowa Droga -> Nr 36 -> Strażnicy Dharmy

-> TU MOŻNA KUPIĆ NAJNOWSZY NUMER DIAMENTOWEJ DROGI

Strażnicy Dharmy

Wywiad z XVII Karmapą Taje Dordże

Wywiad ten został przeprowadzony dla Diamentowej Drogi w Hamburgu, Kucharach i Kassel w czerwcu i lipcu 2004 roku przez Paulinę Czaję, Stevena Jamesa i Cristinę Ferrando, z pomocą Hannah, Caty i Tomka.


Diamentowa Droga: Kim są strażnicy? Na Zachodzie, w związku z naszą tednencją do postrzegania zjawisk na sposób dualistyczny, widzimy ich jako coś zewnętrznego. Czy strażnicy to rodzaj istot?
Karmapa: Strażnicy stanowią naturę naszej mądrości. Nie chodzi więc o to, iż my jesteśmy tutaj, a strażnicy „gdzieś tam”, gdzie „robią coś dla nas”. Przebudzenie się natury naszej mądrości staje się ochroną samo przez się. Chodzi tu o aktywność, która pozwala wszystkiemu się wydarzać. Istnieją dwa rodzaje strażników: światowi, żyjący jak czujące istoty i strażnicy Dharmy, będący absolutną mądrością. Oświeceni strażnicy są aspektami mądrości Buddy - przykładem może tu być Mahakala. Ich esencja zaś to nieograniczone współczucie - tak samo jak w przypadku Czenreziga. Wielkie współczucie może się wyrazić albo w łagodniej, albo w gniewnej formie. O Mahakali można powiedzieć więc, że jest gniewną manifestacją współczucia. Słowo „gniewny” odnosi się tu tylko do tego, jak on wygląda. Jego aktywność zaś określamy ściśle jako „ochraniającą w pełen mocy sposób”. Oznacza to, że strażnicy działają bez przeszkadzających emocji. W zachodniej kulturze gniewnym jest się jedynie w związku z ego. Tymczasem strażnicy wyrażają się w gniewny sposób nie posiadając „ja”. Na relatywnym poziomie zwykle ukazują się w gniewnej formie, mogą jednak również manifestować się w łagodnej.

Jak działa aktywność strażnika?

Karmapa: Ogólnie aktywnością światowego strażnika jest ochrona rejonu, kraju czy miejsca przed problemami czy szkodliwymi wpływami. Najważniejszą zaś aktywnością strażników Dharmy pozostaje ochranianie nauk. Główne ich działanie nie dotyczy ochrony przed zewnętrznymi zagrożeniami. Strażnicy Dharmy ochraniają nas przede wszystkim przed „wewnętrznymi wrogami” - przeszkadzającymi emocjami, jak przywiązanie, pomieszanie, zazdrość, gniew i duma. To właśnie oni pomagają nam poskromić i kontrolować te słabości. W ten sposób otaczają praktykujących Dharmę ochroną. Poprzez Strażników Dharmy, tak samo jak poprzez inne aspekty Buddy, wyraża się oświecenie w jego trzech właściwościach: mądrości, mocy i współczuciu. Wszyscy posiadamy naturę Buddy, ale żeby ją rozpoznać, potrzebujemy odpowiednich okoliczności. Do zadań strażników należy właśnie tworzenie ich dla nas - chronią nas przed sytuacjami niekorzystnymi dla naszego rozwoju i pomagają znaleźć najlepsze warunki dla rozpoznania naszej wrodzonej natury Buddy. Innymi słowy, energie te usuwają przeszkody z naszej drogi do oświecenia.

Którzy strażnicy są najważniejsi dla naszej linii?
Karmapa: Najważniejszy jest dwuramienny Mahakala (Czarny Płaszcz) - Bernagczien oraz pięciu innych: Dordże Legpa, Szing Cziong, Sin Gon, Nam Mang Tho i Ngag Czi Dak. Pozostali strażnicy to bodhisattwowie jednego z dzeisięciu poziomów, z którego podejmują swoją aktywność. W linii Karma Kagyu, Karma Pakszi, II Karmapa, miał bezpośrednią wizję Mahakali i całkowicie urzeczywistnił jego formę. Można ich zatem widzieć jako nierozdzielnych.
Co znaczy słowo „Mahakala”?
Karmapa: Dosłowne tłumaczenie z sanskrytu oznacza „Wielki Czarny”: „Maha” to „wielki”, a „kala” - „czarny”. Po tybetańsku jego imię brzmi „Nakpo Czienpo” - „Wspaniały Czarny” lub „Wielki Czarny”. Jednak zwykle nazywamy go „Bernagczien”: „Ber” czyli „płaszcz”, „nag” - „czarny”, a „czien” - „mieć”. A więc: „Czarny Płaszcz”.

Wielu ludzi myśli, że strażnicy mogą uchronić ich od wypadków. Czy to prawda?
Karmapa: Właściwe zadanie strażnika Dharmy to ochrona wewnętrzna. Pomaga on kontrolować przeszkadzające emocje i pozwala rozwinąć się naszej mądrości. Jego funkcją jest jednak również odsunięcie przeszkód pojawiających się w życiu codziennym, będących skutkiem negatywnej karmy. W tym sensie rzeczywiście chodzi też o ochronę przed wypadkami. Jedną z możliwości w rozwoju pozostaje przedwczesna śmierć, a aktywność Mahakali pozwala jej zapobiec. Poprzez gromadzenie pozytywnej karmy zwiększamy swoją zasługę, a w rezultacie przedłużamy życie. Na tej samej zasadzie medytacja ma pozytywny wpływ na naszą energię życiową. Ochrona strażników poprawia też warunki sprzyjające wykonywaniu pozytywnych działań, dzieki którym znowu gromadzimy dobrą karmę.

Jak wyjaśnić esencję Mahakali ludziom na Zachodzie? Wychowani w chrześcijańskiej kulturze często sądzą, że czcimy szatana - „Wielkiego Czarnego”.
Karmapa: Powinniśmy wyjaśnić im, że formy manifestują się w tak wielkiej różnorodności i wyglądają tak rozmaicie dla pożytku wszystkich istot, jest to po prostu potrzebne. Chociaż niektóre aspekty Buddy są łagodne, a inne wyglądają jak Mahakala, wszystkie stanowią wyrażenie wielkiego współczucia. To określenie w stosunku do gniewnej formy - że pozostaje ona „wyrażeniem współczucia” - jest bardzo dobre dla ludzi z Zachodu, bo pozostaje ono w opozycji do tego, co widzą, kiedy na nią patrzą. Pomaga im zrozumieć, że współczucie nie zawsze oznacza działanie z uśmiechem. Mahakala pojawia się w takiej formie, ponieważ ludzie są, jacy są i na relatywnym poziomie pełne mocy „wyrażenie się” to czasami konieczność.

XVI Karmapa nazwał Lamę Ole Mahakalą, który ochrania naszą linię. Czy to nadal jego zadanie?
Karmapa: Tak, widać to na przykładzie jego obecnej działalności. Uważam, że Lama Ole ma możliwości rozprzestrzeniania nauk Karma Kagyu na świecie skuteczniej niż ktokolwiek inny. Z drugiej strony, XVI Karmapa potrafił mówić i robić rzeczy uaktywniające umysły innych. Jego błogosławieństwo wzmacniało wrodzone ludzkie aktywności, sprawiało, że wzrastały i dzięki temu wszystko stawało się możliwe. Naprawdę wszyscy mamy naturę Buddy i wszyscy posiadamy właściwości Mahakali.

Jak możemy rozwinąć aktywność strażnika Dharmy?
Karmapa: W przypadku praktykujących Wadżrajanę, drogę tantry, stopniowy rozwój i pogłębianie urzeczywistnienia oznacza budzenie w sobie czterech aktywności Buddy: uspokajającej, pomnażającej, przyciągającej i ochraniającej. Zgodnie ze swoją karmą, zasługą i możliwościami, każdy może rozwinąć wszystkie cztery właściwości, nie tylko ochraniającą, jeżeli oczywiście zewnętrzne i wewnętrzne warunki na to pozwolą.

Podczas naszej wycieczki po Himalajach zauważyliśmy, że kobietom nie wolno było wchodzić do pokoju Mahakali. Dlaczego?
Karmapa: Tam to powszechne zjawisko. W większości społeczeństw zawsze istniały różnice, jeżeli chodzi o role kobiet i mężczyzn. Na całym świecie mężczyźni byli uważani za ważniejszych niż kobiety. W Himalajach od wielu wieków niewiele się zmieniło. Zanim buddyzm tam dotarł, Tybetańczycy mieli już swoją tradycję, która wtopiła się w nauki Dharmy. Dharma zawsze dostraja się do kultury danego kraju, więc i zachowania z nią związane zmieniają się pod wpływem obyczajów danego społeczeństwa. Nie jest tak, że Dharma nie pozwala kobietom na wstęp do pokoju Mahakali. Nie ma ku temu żadnej duchowej przyczyny. Dobrze zdać sobie z tego sprawę, że ten zwyczaj nie jest częścią buddyzmu, a należy do tradycyjnych zachowań społecznych. Dla porównania, w Europie jeszcze sto lat temu kobiety nie miały prawa głosu w wyborach.

Niektórzy ludzie zachowują się w gniewny sposób, jednocześnie uważając, że wykonują ochraniające działania. Działają bez współczucia, używają słowa „ochrona” jako wymówki dla swojego gniewu. Co o tym myślisz?
Karmapa: To nie aktywność ochraniająca, lecz po prostu gniew, dopóki funkcjonuje w ramach: „to lubię” i „tego nie lubię”. Trzeba umieć rozróżnić, kiedy w sytuację zaangażowane zostało ego, a kiedy nie. Jeżeli ego i przeszkadzające uczucia są obecne, nie ma mowy o aktywności ochraniającej.

Czy mógłbyś powiedzieć, jak buddysta może fizycznie ochraniać innych lub walczyć dla swojego kraju?
Karmapa: Gdy mówimy o ochronie naszego kraju czy nawet planety, chodzi nam zazwyczaj o zabijanie i ranienie innych. Jeżeli ranimy inną istotę przy udziale ego i gniewu, nie ma to żadnego związku z aktywnością Dharmy ani w ogóle z aktywnością buddyjską. Nikt nie powinien krzywdzić innych z zemsty czy pod wpływem przeszkadzających uczuć. Jeżeli ktoś został zaatakowany na twoich oczach, oczywiście ochraniaj go - to zupełnie normalna reakcja, każdy by tak postąpił. Jednak staraj się nie zranić i nie zabić napastnika. Nawet w bardzo trudnych sytuacjach zwykle można uniknąć zabijania. Odbieranie życia pozostaje czymś skrajnym. Czegoś takiego z czystego poziomu może dokonać jedynie ktoś, kto osiągnął stan bodhisattwy. Jeżeli uwolnił swój umysł od egoizmu, może to zrobić. W przeciwnym przypadku, jeśli kogoś zabijemy, bardzo trudno będzie nam pozbyć się nagromadzonej w ten sposób negatywnej karmy.

Jak działa węzeł Mahakali?

Karmapa: Po pierwsze zależy to od osoby, która pobłogosławi ten węzeł. Musi to być ktoś urzeczywistniony, ktoś kto może rzeczywiście zapewnić ochronę. Wówczas w węźle z pewnością obecne będzie błogosławieństwo. Po drugie, zależy to od osoby, która ów sznureczek nosi. Jeżeli masz wiele zaufania i myślisz: „Teraz mam ochronę”, naprawdę stworzysz ją wokół siebie. Tak to właśnie działa. Ostatecznie rezultat będzie połączeniem błogosławieństwa i twojego do niego nastawienia. Kiedy medytujemy, musimy pokonać wiele różnych faz i stopni wizualizacji. Dla niektórych może to być nieco trudne i nie tak przekonujące. Nosząc sznureczki z błogosławieństwem, węzły strażników, gały i inne szczególne przedmioty, kreujemy wokół siebie pole energii bez konieczności przechodzenia przez różne fazy czy stopnie. Zaufanie - fakt, że jesteś przekonany, że mają one swoje działanie, powoduje, że rzeczywiście ochraniają. Kiedy umysł przepełnia czyste zaufanie, posiada on właściwości ochraniające. Ochraniającym przedmiotem nie musi być węzeł Mahakali - to może być pobłogosławiony pierścionek lub cokolwiek innego. Najważniejszy pozostaje stan umysłu.

Jaki jest pożytek z codziennego przywoływania Mahakali?
Karmapa: Jeżeli wykonujemy tę praktykę regularnie, utrzymujemy dogodne warunki do medytacji i trzymamy wszelkie przeszkody od siebie z daleka. To samo dotyczy każdej innej praktyki, którą wykonujemy. W tym wypadku jest to związane z pewną obietnicą - tak zwanym „damtsigiem”. Dzięki niemu możemy zachować te właściwe warunki i nic nie będzie nam w medytacji przeszkadzać. Dlatego w szkole Kagyu wykonujemy to przywołanie regularnie, żeby odsunąć wszelkie trudności. Pudżę Mahakali śpiewano w Tybecie przez wieki i teraz również praktykuje się ją w wielu miejscach. Najistotniejsze jest jednak to, że nasza natura buddy rozwija się coraz bardziej.

Czy myślisz, że gdybyśmy przestali przywoływać Mahakalę, nauki by zniknęły? Czy rozprzestrzenianie się nauk Karma Kagyu zależy od aktywności Mahakali, która ma miejsce dlatego, że wykonujemy jego praktykę?
Karmapa: I tak, i nie. To nie musi koniecznie zależeć od Mahakali; ochronę naukom może zapewnić jakaś inna energia, na przykład Wielki Biały. To czy nauki Dharmy się pojawiają czy zanikają, zależy od naszej wewnętrznej praktyki. Dopóki stosujemy metody, linia Karma Kagyu zawsze będzie aktywna. Wewnętrzna praktyka oznacza zrozumienie podstawy i znaczenia Dharmy. A podstawę naszej praktyki stanowi współczucie dla wszystkich istot.

Bardzo dziękujemy za rozmowę.

Opracowanie: Paulina Czaja

 | W TYM NUMERZE RÓWNIEŻ:

Krótka Wskazówka - XVI Karmapa Rangdziung Rigpe Dordże | Musicie praktykować naprawdę intensywnie | Oświecona postawa - Lobpyn Tseczu Rinpocze | Sanga - Lama Ole Nydahl | Medytacja Wielkiej Pieczęci - Szamar Rinpocze | Strażnicy Dharmy | Cytat - Szamar Rinpocze | Moc życzeń | Dziewięć nauk | Natura Buddy - Gerd Boll | 13 Symboli Tilopy | Produkowanie buddyzmu - Lama Ole Nydahl | Partnerstwo i miłość w buddyzmie cz. II - Klaudia Żerebiec | To była miłość od pierwszego wejrzenia - Żwirek | Cywilizacja buddyjska w starożytnych Indiach Część II - Rafał Kowalczyk | Byliśmy Khampami - Michał Bobrowski | Kontrowersja 12 lat później - Tomek Lehnert | Ośrodek w Braunschweig | Elbląg w elitarnym towarzystwie - Andrzej Gołębiewski | Londyn wzięty - Paulina Czaja i Dominik Szweda | Karelia |

 | PODOBNE ARTYKUŁY: