DIAMENTOWA DROGA JEST WEWNĘTRZNYM CZASOPISMEM BUDDYJSKIEGO ZWIĄZKU DIAMENTOWEJ DROGI LINII KARMA KAGYU

Diamentowa Droga -> Nr 34 -> Siedem Rozkoszy

-> TU MOŻNA KUPIĆ NAJNOWSZY NUMER DIAMENTOWEJ DROGI

Siedem Rozkoszy

Gotzangpa
_________


Namo Ratna Guru

Kiedy myśl, że istnieje postrzegający i to, co postrzegane,
Mami mnie i rozprasza,
Nie zamykam bram zmysłów, by medytować bez nich,
Lecz od razu wskakuję w ich sedno.
Są jak obłoki na niebie -aż iskrzy się tam, gdzie właśnie fruną.
Pojawiające się myśli to czysta rozkosz!

Kiedy ogień przeszkadzających uczuć nie pozwala mi usiedzieć na miejscu,
Nie sięgam po antidotum, żeby go okiełznać,
Lecz jak alchemik zamieniający metal w złoto
Przekształcam moc przeszkadzających uczuć
W nieskazitelnie czystą błogość.
Pojawiające się przeszkadzające emocje to czysta rozkosz!

Kiedy nawiedzają mnie bogowie lub demony,
Nie próbuję ich odegnać za pomocą rytuałów ani zaklęć,
Tym, co chcę przegnać, jest egoistyczny sposób myślenia
Zbudowany na koncepcji „ja”.
Dzięki temu wszystkie te energie formują moją gwardię przyboczną,
Pojawiające się przeszkody to czysta rozkosz!

Kiedy samsara sprawia, że przeżywam istne katusze,
Zamiast wić się w męczarniach
Zabieram wielkie problemy na przejażdżkę w dół Wielką Drogą
I pozwalam, by współczucie postawiło mnie z powrotem na nogi,
Bym mógł wziąć na siebie cierpienie innych.
Patrzeć, jak kwitną karmiczne skutki, to czysta rozkosz!

Kiedy moje ciało ulega atakom bolesnych chorób,
Nie liczę na środki znieczulające,
Lecz postrzegam każdą chorobę jako część ścieżki,
Dzięki mocy choroby usuwam blokujące mnie przeszkody
I rozwijam warte wysiłku właściwości.
Choroba podnosząca swój łeb to czysta rozkosz!

Kiedy nadchodzi czas, by opuścić ciało, tę iluzoryczną matnię,
Nie smucę się ani nie odczuwam troski,
Lecz wyjaśniam to sobie i wykorzystuję śmierć jako ćwiczenie
-Nie ma niczego takiego jak umieranie,
Jest tylko jasność, połączenie świateł „matki” i „dziecka”.
Porzucenie ciała to czysta rozkosz!

Kiedy mimo to nic nie działa,
I wszystko wydaje się być w zmowie przeciw mnie,
Nawet nie próbuję zmienić tej sytuacji,
W praktyce chodzi o przekształcenie sposobu, w jaki postrzegam zjawiska,
Nie próbuję więc zapobiec lub zaradzić niepomyślnym sytuacjom.
Ich wydarzanie się jest tak wspaniałe
-To dzięki nim mogła powstać ta krótka pieśń o czystej rozkoszy!

Opracowanie: Grzegorz Kuśnierz

 | W TYM NUMERZE RÓWNIEŻ:

Budda w Silicon Valley - Lama Ole Nydahl | O medytacji - Lama Ole Nydahl | Guru joga - Dilgo Czientse Rinpocze | Pieśń oddania - Dziamgon Kongtrul Lodro Thaje | Bohater Marpa - Wywiad z Lamą Ole Nydahlem | Mar­pa | Siedem Rozkoszy - Gotzangpa | Sześć wyzwalających działań - Lama Ole Nydahl | Współczujące działanie - 16 Karmapa | Nie ma prywatnych stanów umysłu - Karol Ślęczek | Praca z emocjami - Gerd Boll | O Wojtku co tak pięknie pudże śpiewał co tak pieknie pudże spiewal - Z Wojtkiem Tracewskim rozmawia Rafał Żwirek | Benalmadena Story - impresje budowlańca, podróżnika - Żwirek - Rafael Horhe Mendoz | Gdańsk - Adam Jankiewicz | Ziemia w Malborku - Ka­sia Do­ma­lew­ska, Ja­rek Fal­kow­ski | W grodzie Kraka i Karola - Krakowska Sanga | Dharma w Beskidach - Wiadomości z dziedziny nieruchomości | The Stupa House Courier - Jaś Wój­cik | Cytat - Dziamgon Kongtrul Lodro Taje | Szine - Hannah Nydahl |

 | PODOBNE ARTYKUŁY: