DIAMENTOWA DROGA JEST WEWNĘTRZNYM CZASOPISMEM BUDDYJSKIEGO ZWIĄZKU DIAMENTOWEJ DROGI LINII KARMA KAGYU

Diamentowa Droga -> Nr 33 -> Podążając ścieżką na Ropki

-> TU MOŻNA KUPIĆ NAJNOWSZY NUMER DIAMENTOWEJ DROGI

Podążając ścieżką na Ropki


Wydawałoby się, że w Ropkach czas płynie wolno, jest nieustająca sielanka, mamy worek pieniędzy i nic do roboty. Takie wakacje. Oczywiście jest tu pod wieloma względami wyjątkowo i wspaniale, jednocześnie czas biegnie z prędkościa światła, o worku pieniedzy możemy sobie pomarzyć, a rzeczy do zrobienia jest z każdym dniem coraz więcej... Hmmmm... więc cóż takiego dzieje się w naszym ośrodku?
Na kurs Nyndro poprowadzony przez Marcina Barańskiego i Rafała Olecha w czerwcu przyjechało 80 osób, dwa razy więcej niż rok temu. Było też dwa razy cieplej. Precyzyjnie, w piątek, podczas każdej sesji Diamentowego Umysłu, zrywał się silny wiatr i padał przelotny deszcz, a już po chwili niebo było czyste... W sobotę, drugiego dnia kursu, tak samo precyzyjnie padał deszcz, szczęki zaś opadły wszystkim na widok wspaniałych tęcz, które dwa razy pojawiły się nad Ropkami. Znajomi pytali nas, gdzie się takie tęcze zamawia i ile to kosztuje. Prosto z Danii, gratis w ramach wyjątkowej promocji. Wieczorne wykłady kończyły się po północy, o świcie kładliśmy się spać.
4 lipca 2003 to wielki dzień w historii Gorlic, mieście spalonym doszczętnie dawno temu przez Szwedów. Tego dnia Karol Ślęczek poprowadził wykład buddyjski, pierwszy w tym położonym 35 km od Ropek mieście. Powiesiliśmy plakaty i w rezultacie na spotkanie przyszło kilka osób zainteresowanych buddyzmem. Tak wszystko się zaczyna.
Wykład Karola podobał się i po krótkiej rozmowie słuchacze przyznali, że próbowali medytacji już wcześniej u siebie w domach.

20-21 września odbędzie się w Ropkach weekendowy kurs Nyndro, prowadzony przez nauczycieli z Gdańska - Klaudię Żerebiec i Adama Jankiewicza. 15 Listopada Wojtek Tracewski odwiedzi Ropki i wygłosi wykład w Gorlicach.

Jesienią 2002 roku zaadoptowaliśmy poddasze domu, zimą mieszkaliśmy już na górze, co prawda po ciemku, bez okien, ale w ten sposób na parterze zwolniliśmy duży pokój, w którym działa gompa. Teraz na poddaszu są już okna i jest tam strrrrrraszliwie jasno. Domek-spichlerzyk, który przenieśliśmy dwa lata temu, już niedługo będzie gotowy. Aktualnie trwają w nim prace wykończeniowe. Ocieplony jest już dach i podłoga, zbudowana weranda i tarasy, wprawione są okna. Ściany domku są uszczelnione i w srodku stoi norweski piecyk z szybką. Wkrótce zbudujemy łazienkę i aneks kuchenny. Lista oczekujących na domek jest coraz dłuższa i nie możemy zbytnio się ociągać. Budowę zakończymy pod koniec września. Będziecie mogli w nim medytować przez całą zimę.

Do niedawna, pośrodku naszego wielkiego, teraz już prawie 70-hektarowego terenu, mieściła się osobna działka o pow. 8 hektarow, której właścicielem był nasz sąsiad. Bez niej cały teren był jak samochód bez silnika, jak hot dog bez parówki. Ten fakt od pięciu lat nie pozwalał nam spokojnie spać. Od pewnego czasu prowadziliśmy negocjacje z sąsiadem, ale nie było wiadomo, czy zgodzi się na nasze warunki. Szczęśliwie dla nas wyraził zgodę na zamianę ziemi i nareszcie mamy cały teren w jednym kawałku!!!! Załatwienie tej kluczowej sprawy było warunkiem dalszego rozwoju ośrodka. Dopiero teraz możemy zacząć myśleć o całościowym projekcie zagospodarowania terenu. Zrobimy makietę całej posiadłości i wtedy Lama Ole i mądrzy przyjaciele spojrzą na Ropki z lotu ptaka i zdecydują, gdzie staną domki odosobnieniowe, gdzie zasadzimy las, a gdzie zostanie pusta przestrzeń z myślą o przyszłości.

Dziękujemy tym, którzy wspierają Ropki finansowo, jak również tym, którzy do nas przyjeżdżają i swa pomoc oferują w naturze... A jest nas wszystkich coraz więcej...
Pozdrowienia z lasu..
Cywile
Tel: 0 602 715 608
Ropki@diamondway-center.org

 | W TYM NUMERZE RÓWNIEŻ:

 | PODOBNE ARTYKUŁY: