DIAMENTOWA DROGA JEST WEWNĘTRZNYM CZASOPISMEM BUDDYJSKIEGO ZWIĄZKU DIAMENTOWEJ DROGI LINII KARMA KAGYU

Diamentowa Droga -> Nr 30 -> Inicjacje

-> TU MOŻNA KUPIĆ NAJNOWSZY NUMER DIAMENTOWEJ DROGI

Inicjacje

Hannah Nydahl
_________

To wszystko nie jest tak mistyczne, jak by się mogło wydawać


Jeżeli podzielimy nauki Buddy na sutry i tantry, to wtedy sutry są tym, co zwykle nazywamy Drogą Bodhisattwy, a tantra jest Diamentową Drogą. Nauki te są ze sobą ściśle związane.
W Diamentowej Drodze praktykujemy z motywacją bodhisattwy, czyli po to, żeby osiągnąć oświecenie dla pożytku wszystkich istot. Natomiast metody, których używamy, określamy mianem tantry. Jedną z tych metod są właśnie inicjacje.
Budda przekazał wiele różnych klas tantr i związanych z nimi nauk. Dzielimy je na cztery główne grupy: Krija, Czarja, Joga i Anuttara tantra. Wiele ze znanych wam form wyrażających różne aspekty stanu Buddy, należy do którejś z tych tantr. W zależności od klasy tantry, do której dany aspekt należy, związany jest z nim odpowiedni rodzaj inicjacji i praktyki.
W dzisiejszych czasach pojawił się pewien problem, ponieważ, jak zapewne wielokrotnie słyszeliście, niektóre z tych nauk są "tajemne". Z jednej strony są "samo-tajemne", ponieważ bez odpowiednich wyjaśnień nie można ich właściwie zrozumieć. Są tajemne również dlatego, że musi zejść się wiele warunków, żeby praktykujący mógł odnieść z nich pełny pożytek. W Diamentowej Drodze potrzebujemy inicjacji, przekazu tekstu - przeczytania go przez nauczyciela, i wyjaśnień.
Wczoraj otrzymaliśmy inicjację Karmapy. Chociaż związanych jest z nią wiele tajemnych praktyk i wyjaśnień w ogóle ich nie otrzymaliśmy. Są przeznaczone do praktykowania na odosobnieniu i łatwo jest popełnić błąd, bez dostatecznej wiedzy, co się wydarza. Dlatego w ogóle nie otrzymaliśmy żadnych wyjaśnień. Jeżeli Rinpocze zdecydował się udzielić nam tej inicjacji, to udzielił jej jako błogosławieństwa. W ten sposób dostajemy dany przekaz i będzie on wspierał naszą własną praktykę, chociaż nie do końca wiemy, co się stało. Wszystkie zewnętrzne rytuały mogą wyglądać odrobinę egzotyczne, jeśli nie znamy ich symbolicznego znaczenia. Jednak w tym wypadku to, że czasami nie jesteśmy w stanie nadążyć za poszczególnymi fazami inicjacji nie ma tak wielkiego znaczenia.
Wczorajsza inicjacja należała do najwyższej klasy tantr, Annutarajoga tantry. W jej skład wchodzą inicjacje wazy, tajemna, wiedzy-mądrości oraz inicjacja słowa. W gruncie rzeczy to wszystko nie jest tak mistyczne, jak by się mogło wydawać. To, co w ten sposób otrzymujemy, to metody pozwalające jak najszybciej przekształcić nasz zwyczajny sposób postrzegania rzeczywistości. Normalnie mamy pewne utarte zdanie na temat tego, kim jesteśmy, identyfikujemy się z tym co mówimy, jesteśmy silnie przywiązani do swojego fizycznego ciała. Mamy wiele myśli, które bierzemy za rzeczywiste, przez co doświadczamy wielu wzlotów i upadków. Dzięki inicjacji i medytacji będziemy w stanie szybciej rozpuścić te utarte nawyki. Będziemy postrzegać siebie nie jako zwyczajne istoty, lecz jako różne aspekty Buddy. Wszystkie te dziwne i egzotyczne formy nie są żadnymi bożkami na zewnątrz nas. Wyrażają po prostu nasze własne właściwości.
Pierwszą część inicjacji w klasie Annutarajoga tantry stanowi inicjacja wazy. Pomaga nam uwolnić się od przywiązania do ciała. Każdy z nas jest przecież bardzo silnie do niego przywiązany. Wszystko co robimy od narodzin, aż do śmierci, robimy poprzez ciało. Silnie reagujemy na to, co się z nim dzieje. Wiele czasu zajmuje nam utrzymanie go przy życiu. Jest to naprawdę bardzo silne przywiązanie, które dzięki tej inicjacji będziemy w stanie złagodzić.
Jeżeli chodzi o inicjację tajemną, to w zasadzie nie powinno się o niej zbyt wiele mówić. Generalnie oczyszcza się tu mowę, kanały energetyczne i komunikacyjne w ciele. W tym celu stosujemy też różne ćwiczenia fizyczne, zarówno w pojedynkę jak i w zjednoczeniu. Tajemność tych metod dotyczy głównie tego drugiego rodzaju ćwiczeń. Uczymy się pracować z energiami i kontrolować je. Również w ten sposób przekształcamy nasze nawyki.
Trzecia inicjacja przekształca nawyki powstałe w umyśle. Ona także związana jest z praktykami w zjednoczeniu. Polegają one na spoczywaniu w esencji umysłu bez względu na rozgrywające się właśnie przeszkadzające uczucie. Kiedy mówimy tu o praktyce w zjednoczeniu chodzi oczywiście o pożądanie, istnieją jednak inne praktyki tantryczne pozwalające przekształcić każdy rodzaj emocji. Ta inicjacja nosi nazwę inicjacji wiedzy-mądrości.
Czwartą inicjacją jest inicjacja słowa. Wychodzimy tu poza wszelkie koncepcje. Jest to tożsame z Wielką Pieczęcią. Otrzymujemy bezpośredni przekaz od lamy, który zrealizował już naturę swojego umysłu i poprzez słowa albo symboliczne znaki jest w stanie przekazać swoje urzeczywistnienie uczniom, którzy się na nie otworzą. Jest to najważniejsza część inicjacji, bo przecież praktykujemy właśnie po to, żeby urzeczywistnić naturę umysłu. Pozostałe trzy części są jednak również pożyteczne, ponieważ dzięki nim jesteśmy w stanie zrozumieć absolutne nauki.
Istnieje również inny rodzaj inicjacji zwany dzienang. Po tybetańsku inicjacja to łang czyli moc, przekaz mocy. Natomiast dzienang znaczy pozwolenie. Wydarza się tu zasadniczo to samo, tylko poprzez błogosławieństwo ciała, mowy, umysłu, właściwości i aktywności. Cel jest taki sam - przekształcenie i zaprzestanie lgnięcia do naszych nawyków tak, żebyśmy byli w stanie widzieć to, jakimi rzeczy są naprawdę.
Aby być w stanie właściwie stosować buddyjskie nauki musimy przynajmniej trochę rozumieć, że rzeczy nie są tak bardzo rzeczywiste, jak nam się wydawać. Jeżeli nie zdajemy sobie sprawy z faktu, że świat jest podobny do snu, to zamieniamy tylko jedne wyobrażenia na inny wyśniony świat i nie ma z tego wiele pożytku. Dlatego kiedy medytujemy na lamę, Buddę Nieograniczonego Światła czy Diamentowy Umysł ważne jest, żebyśmy nie robili z nich niczego materialnego, trwałego i solidnego, istot z krwi i kości. Musimy uwolnić się od podobnych koncepcji. Powinniśmy myśleć o nich jako o formach z energii i światła, identyfikować się z nimi. W ten sposób będzie nam łatwiej urzeczywistnić cel naszych medytacji i uwolnić się od wszystkich problemów.
Pytanie: Czy samo przyjęcie inicjacji wystarczy, by odnieść z niej pożytek, czy też trzeba wykonywać związaną z nią praktykę?
Hannah: Jak wspomniałam na początku większość inicjacji otrzymujemy jako błogosławieństwo. Będą inspiracją w praktykach, które wykonujemy i w ten sposób przyniosą nam pożytek. Natomiast jeśli zmieni się twoja sytuacja, skończysz nyndro itd., może w przyszłości właśnie ta praktyka będzie dla ciebie najbardziej pożyteczna. Możesz wtedy otrzymać wyjaśnienia i zacząć praktykę. Wraz z Ole otrzymaliśmy tysiące inicjacji, których nie używamy. Nie ma w ogóle potrzeby wykonywania tylu różnych medytacji. Możesz myśleć, że każda forma zawiera wszystkie inne i również w ten sposób odniesiesz pożytek z inicjacji.
Pytanie: Jakie jest znaczenie czerwonej wstążeczki, którą zakładamy sobie na głowę w czasie inicjacji?
Hannah: Kiedy ją zakładamy symbolizuje ona naszą niewiedzę, symbolicznie zasłania nam oczy. Znaczy to, że nie jesteśmy w stanie dostrzec mandali Buddy przed inicjacją, a kiedy potem ją zdejmujemy, to posiadamy już tę zdolność. Dzieje się tak dzięki błogosławieństwu, którego lama udzielił nam w poszczególnych fazach inicjacji.
Pytanie: Dlaczego Ole położył sobie kwiatek na głowę podczas inicjacji? Jaka jest symbolika rzucania kwiatów na mandalę?
Hannah: Kwiat jest podarunkiem. Kiedy natomiast otrzymujesz go z powrotem posiada błogosławieństwo lamy udzielającego inicjację, dlatego kładziesz go sobie na głowę. Natomiast rzucanie na mandalę, czy to kwiatu, czy też czasami drewnianego patyczka pokazuje ci, z którą z czterech aktywności Buddy w tej inicjacji masz związek. Część mandali, na którą spadnie ten przedmiot wskazuje, która z aktywności - ochraniająca, uspokajająca, pomnażająca czy też inspirująca - będzie dla ciebie najbardziej odpowiednia, kiedy urzeczywistnisz tę medytację. Wskazuje też, z którą z rodzin buddów: Lotosu, Dordże, Klejnotu, Aktywności i Buddy masz najsilniejszy związek. Pokazuje, biorąc pod uwagę tendencje w twoim umyśle, dzięki której będzie ci najłatwiej osiągnąć urzeczywistnienie.
Rodziny Buddów mają związek z przekształceniem przeszkadzających emocji. Rodzina Lotosu to przekształcenie pożądania, rodzina Klejnotu to przekształcenie dumy, Dordże - nienawiści, rodzina Karma (Aktywności) to przekształcenie zazdrości, a rodzina Buddy to przekształcenie niewiedzy. W medytacjach Diamentowej Drogi utożsamiamy się z Buddami należącymi do którejś z tych rodzin i w ten sposób przekształcamy naszą negatywną emocję.
Pytanie: Czy inicjacja wiedzy-mądrości i inicjacja umysłu to jedno i to samo?
Hannah: Tak. Różnica w nazwie wynika z różnicy w kształcie inicjacji, czy jest ona podzielona na 5 czy 4 części. Inicjacja wazy odpowiada inicjacji ciała, inicjacja mowy inicjacji tajemnej, a inicjacja wiedzy-mądrości inicjacji umysłu. Natomiast inicjacja słowa odpowiada esencji ich trzech.
Pytanie: Czy do medytacji na poszczególnych Karmapów potrzebne są inicjacje?
Hannah: Jeżeli chodzi o guru jogę VIII Karmapy, to można wykonywać ją bez inicjacji. Generalnie nie używa się tej inicjacji za często, nie ma takiej potrzeby. Jidam związany z tą praktyką to Khorlo Demczog, więc nawet, jakbyś chciał bardziej skoncentrować się na tej praktyce na odosobnieniu, to potrzebowałbyś raczej tej drugiej inicjacji. Natomiast jeżeli chodzi o guru jogę 15 czy 2 Karmapy, to do tych medytacji potrzebne są inicjacje.
Pytanie: Dlaczego na niebie pojawiły się tęcze?
Hannah: To się zdarza. Kiedy powiedzieliśmy lamie Tseczu, że na niebie znowu pojawiła się tęcza, odpowiedział po prostu, że kiedy on i Ole spotykają się, to to się często zdarza (śmiech). To jest pomyślny znak, że wydarza się coś bardzo dobrego i pełnego mocy. Istnieje zależność pomiędzy umysłem, a zewnętrznym światem. Nie znaczy to jednak, że kiedy nie ma tęczy, to jest to zły znak (śmiech).
Pytanie: Jakie znaczenie ma alkohol, który otrzymujemy po inicjacji?
Hannah: Związane jest to z inicjacją tajemną. Jest to nektar błogości i pustki, którego wypicie pomoże ci w urzeczywistnieniu tej właściwości umysłu. Ale tylko taka ilość, jaką dostajesz podczas inicjacji! (śmiech)
Pytanie: Jeżeli komuś nie uda się dotrzeć na całą inicjację i przyłączy się na samym końcu, to czy otrzyma pełne błogosławieństwo?
Hannah: Cóż, niestety muszę być szczera, nie otrzymasz pełnego, tylko końcowe błogosławieństwo. Przekaz nie jest wtedy kompletny. Gdyby to był inny rodzaj inicjacji, to w ogóle nie mógłbyś do niej dołączyć w trakcie. Musiałbyś być na niej od samego początku, wziąć udział we wszystkich przygotowaniach i tak dalej. Jednak w przypadku inicjacji, które i tak przekazywane są jako błogosławieństwo, nie ma aż tak wielkiej różnicy.

Opracowanie: Grzegorz Kuśnierz