DIAMENTOWA DROGA JEST WEWNĘTRZNYM CZASOPISMEM BUDDYJSKIEGO ZWIĄZKU DIAMENTOWEJ DROGI LINII KARMA KAGYU

Diamentowa Droga -> Nr 18 -> Śmierć Topgi Rinpocze

-> TU MOŻNA KUPIĆ NAJNOWSZY NUMER DIAMENTOWEJ DROGI

Śmierć Topgi Rinpocze


Drodzy uczniowie i przyjaciele,
Nie ma wśród nas człowieka, podobnego do potężnego dębu w naszym lesie, dzierżawcy zewnętrznych i wewnętrznych nauk Buddy i prawdziwego przyjaciela naszej pracy na Zachodzie.
Topga Rinpocze, już w Tybecie uznany przez XVI Karmapę za "Diamentowego Nauczyciela" i najwyższego mistrza medytacji, zmarł wczesnym rankiem 19.09.1997 roku w Delhi, wkrótce po przylocie z Nowego Yorku.
Künzig Szamarpa zajmie się obrzędami pogrzebowymi i zaopiekuje się jego rodziną. [...]
Lama Ole Nydahl

Poniższe cytaty pochodzą z nauk i wywiadów Topgi Rinpocze

O szczęściu

W każdej rodzinie - nie tylko buddyjskiej - powinien panować pokój i harmonia. Bez tego nie można osiągnąć w życiu szczęścia. Pojawia się ono tylko wtedy, gdy ludzie są dla siebie życzliwi i dążą do wspólnego celu. Jedynie w ten sposób mogą być ze sobą szczęśl iwi.
W życiu będą zawsze lepsze i gorsze chwile. Wszystkich nas to dotyczy. Kiedy w 1959 roku musieliśmy opuścić Tybet, było to bardzo bolesne. Wcześnie rano, około czwartej, musieliśmy z Jego Świątobliwością Karmapą opuścić klasztor. Nie mogę zapomnieć, jak ludzie płakali na ulicach. Czuli się biedni i porzuceni. To wspomnienie wciąż mnie prześladuje.
Potem przybyliśmy do Indii. Dzięki błogosławieństwu Jego Świątobliwości Karmapy i dobrym życzeniom jego uczniów oraz tych, którzy go wspierają, zbudowaliśmy wszystko od nowa i teraz Jego Świątobliwość ma ponad 100 ośrodków [1990 rok] na całym świecie. Nie byłoby to możliwe, gdybyśmy nadal mieszkali w Tybecie.
Takie jest życie. Powinniście umieć się z tego śmiać. Jeżeli w każdej sytuacji potraficie się śmiać, problemy rozwiązują się same. Może to głupi sposób (Rinpocze śmieje się) , ale ja w to wierzę.

Praca dla Karmapy

Mój związek z "Dharma Chakra Centre" nie polega tylko na tym, że jestem jego sekretarzem generalnym mianowanym przez XVI Karmapę. Jest to raczej zobowiązanie; gdyż Jego Świątobliwość był nie tylko moim wujem. Nigdy nie patrzyłem na niego w ten sposób. Był moim nauczycielem i naprawdę żył tylko dla innych istot. Mam dla niego wielki szacunek - największy, jaki można mieć dla człowieka. Czułem, że jestem mu coś winny. Odpowiednim momentem, aby spłacić część tego długu okazał się czas nieobecności Karmapy. Wtedy było to potrzebne.
Zawsze starałem się bronić interesów Karmapy i nigdy nie przeszło mi przez myśl, że niektórzy spośród jego uczniów mogliby mieć inną motywację, działać z innych pobudek. Byłem zbyt zaślepiony, żeby to dostrzec. Mimo to mam czyste sumienie, a o to przecież chodzi. Dzisiaj jestem bardzo szczęśliwy, ponieważ nie mam żadnych problemów ani wyrzutów sumienia. Wszystko, co robiłem, robiłem dla Karmapy - najlepiej jak potrafiłem.

XVII Karmapa

Uważam, że jest kimś zupełnie wyjątkowym, kimś szczególnym. Obaj czujemy, że mamy ze sobą bardzo silne związki. Nie mam wątpliwości, że to on jest XVII Karmapą - chociaż nie byłem świadkiem żadnego cudu (Rinpocze śmieje się) .
[. .. ] Rozmawiał z nami z taką łatwością, jakby znał nas od bardzo dawna. W chwili, w której się spotkaliśmy po raz pierwszy, od razu bez wahania zaczęliśmy rozmawiać.

Aktywność XVII Karmapy

Myślę, że Karmapa powinien dużo medytować i uczyć się, żeby potem pomagać ludziom i społeczeństwu. Zamiast budować nowe klasztory, powinien raczej rozbudować już istniejące. Byłoby to rozsądne i przyniosłoby szybki rozwój. Nie jest tak łatwo zbudować własny klasztor, a poza tym do czego potrzebny jest wielki klasztor czy szedra?
Powinniśmy utrzymać to, co Karmapa już zbudował i udoskonalić warunki studiowania. Uważam, że w tym przypadku mniejsza ilość oznacza wyższą jakość i jestem przekonany, że Karmapa tak właśnie postąpi.

Nasza odpowiedzialność za Karmapę

Spoczywa na nas wielka odpowiedzialność za to, aby Karmapa otrzymał pełne wykształcenie. Jego wychowanie i edukacja są teraz niezmiernie ważne. Dla Karmapy sytuacja, w której kwestionuje się jego tożsamość jest czymś bardzo niezwykłym. Wystarczy przyjrzeć się jego poprzednim inkarnacjom, by zrozumieć, że to co obecnie ma miejsce dalekie jest od normalności. Takie rzeczy mogą zdarzyć się tylko wtedy, gdy nie zna się Dharmy.
Aby wykształcenie Jego Świątobliwości było kompletne, powinniśmy zapewnić mu możliwość odbycia studiów w spokoju. Naszym zadaniem jest zachowywać się w taki sposób, aby pomóc mu przejść okres nauki bez przeszkód.
Jego Świątobliwość potrzebuje odpowiednich warunków, by w swej praktyce mógł stać się taki jak Milarepa, w dyscyplinie jak Gampopa, a pod względem wiedzy jak III, VII lub VIII Karmapa - wielcy buddyjscy uczeni. Jeśli damy mu szansę i pozwolimy rozwijać się bez przeszkód, przejawi te właściwości, a wtedy będzie mógł zmienić umysły niezliczonych istot. Będzie miał pozytywny wpływ na każdego, kto się z nim zetknie, nie tylko na buddystów.
Jego Świątobliwość jest jeszcze bardzo młody, żyje z dala od swojej rodziny. Teraz my wszyscy jesteśmy jego rodziną i musimy go chronić, bo są ludzie którzy go kochają, lecz są i tacy, którzy go nienawidzą.

O problemach linii Kagyu

Wielka szkoda, że to wszystko miało miejsce w linii Kagyu, naprawdę bardzo źle, że tak się stało. Nie było to ani piękne, ani dobre. Myślę, że nie ma tu zwycięzców i zwyciężonych. Utraciliśmy to, co święte - powagę, spokój, piękne myśli i uczucia, które nas łączyły. To wszystko przepadło.

Polityka a religia

Polityka w Tybecie zawsze stanowiła problem, od czasu gdy lamowie zaczęli rządzić krajem. Ten proces rozpoczął się około XIII w. Wcześniej można jeszcze było spotkać mistrzów, którzy zajmowali się tylko sprawami duchowymi. Takimi nauczycielami w linii Kagyu byli: Marpa, Milarepa, Gampopa czy Dysum Czienpa. Milarepa nie posiadał nawet domu, a mimo to miał tysiące uczniów. Jego nauki są wciąż aktualne dla wszystkich istot i wszystkich szkół buddyzmu.
Później wszystko potoczyło się w złym kierunku i trzeba to teraz naprawić. Jeśli ktoś taki jak Karmapa nie spróbuje, nikt inny nie będzie w stanie tego zrobić. Może zresztą nie jest to wcale konieczne - nie jestem w tej dziedzinie żadnym autorytetem. Jednak jako buddysta i uczeń Karmapy czuję, że tak właśnie powinno być. [. .. ] Gdy ktoś chciał się spotkać z Milarepą, nie musiał nawet pukać do drzwi, bo Milarepa ich nie posiadał. Wystarczyło po prostu wejść, aby móc się z nim zobaczyć. Jak wielka jest różnica, gdy dziś ktoś chce spotkać np. Jego Świątobliwość Dalaj Lamę. Trzeba mieć wyznaczony termin, przejść kontrolę bezpieczeństwa i wiele innych formalności. Cóż więcej można powiedzieć?

Topga Rinpocze pochodził z tybetańskiej rodziny królewskiej Tybetu. Był siostrzeńcem J. Ś. XVI Karmapy. Już w młodym wieku został mianowany przez Karmapę Mistrzem Wadżry w Tsurpu; potem na wygnaniu pełnił funkcję Sekretarza Generalnego klasztoru w Rumteku .
Cieszył się opinią wielkiego uczonego, zwłaszcza jego wiedza z dziedziny historii była imponująca. Szamar Rinpocze nazwał go kiedyś "idealistą i intelektualistą". Topga Rinpocze wykładał filozofię buddyjską, buddyjską teorię poznania oraz językoznawstwo tybetańskie w KIBI, w New Delhi. Szczególnie silnie zaangażowany był w podtrzymanie tradycji, "Karmapów w Czarnej i Czerwonej Koronie", głoszącej nieoddzielność Karmapów i Szamarpów.
Togpa Rinpocze ożenił się z bhutańską księżniczką. W 1987 roku wraz z Lobpynem Tseczu Rinpocze po raz pierwszy umożliwił zwiedzenie świętych miejsc Bhutanu grupie pielgrzymów z Zachodu kierowanej przez Lamę Ole Nydahla.

Opracowanie: Ania Krochmal