DIAMENTOWA DROGA JEST WEWNĘTRZNYM CZASOPISMEM BUDDYJSKIEGO ZWIĄZKU DIAMENTOWEJ DROGI LINII KARMA KAGYU

Diamentowa Droga -> Nr 02_10 -> O NATURZE BUDDY,STANIE POŚREDNIM I ŚMIERCI // DD5

-> TU MOŻNA KUPIĆ NAJNOWSZY NUMER DIAMENTOWEJ DROGI

O NATURZE BUDDY,STANIE POŚREDNIM I ŚMIERCI // DD5

DZIAMGON KONGTRUL RINPOCZE
_________

Nowy Jork, wrzesień 1990 r.


W jednej ze swych ostatnich nauk w pełni oświecony Budda wprowadził pojęcie Tathagatagarbhy, esencji Buddy, zawartej w każdej czującej istocie. Nauki mówią wyraźnie, że Tathagatagarbha \ jednakowo przenika wszystkie istoty, zarówno pod względem ilości, jak też jakości. Ta pierwotna esencja jest zawsze czysta, zostaje jednak splamiona, gdy ktoś wykonuje negatywne działania i zbiera w ten sposób złą karmę. Uniemożliwia mu ona rozpoznanie Tathagatagarbhy. Postępujący tak zwani są czującymi istotami, ci natomiast, którzy rozpoznali Naturę Buddy, oświeconymi. To poznanie stanowi jedyną różnicę pomiędzy czującymi *-a oświeconymi istotami, ponieważ zarówno jedne jak i drugie posiadają Tathagatagarbhę w tej samej ilości i o tej samej jakości. Nie tylko posiadamy wszyscy ową Naturę Buddy – doświadczamy jej również w pewnych momentach naszego codziennego życia. Ponieważ chwile te trwają bardzo krótko, nie rozpoznajemy owego przeżycia jako Tathagatagatagarbhy i pełni pomieszania znowu pogrążamy się w samsarze. Nawet ktoś, kto nagromadził bardzo wiele złej karmy może doświadczyć na krótko Natury Buddy, jednak ów negatywny potencjał utrudnia mu rozpoznanie tego doświadczenia i dlatego wyzwolenie jest niemożliwe. Prawdziwym celem praktyki Dharmy jest rozpoznanie przejawienia się Natury Buddy, którego teraz doświadczamy tylko chwilami. Poza tym nie istnieje nic, co można by nazwać Oświeceniem. Oświecenie nie oznacza, że otrzymujemy coś z zewnątrz, nie jest udaniem się do innej sfery lub na inną planetę. Nie znaczy to również, że otrzymuje się jakąś dodatkową siłę, energię lub moc. Są to wszystko błędne poglądy.
Abyśmy byli w stanie rozpoznać, ze Natura Oświecenia zawarta jest w nas samych, musimy rozwinąć dwie rzeczy – doskonale odrzucenie i pełne poznanie. Pierwsze oznacza odcięcie przeszkadzających uczuć i braku mądrości. Jeśli już pozbyliśmy się obu tych zaciemnień, osiągamy stan Buddy, który oznacza spełnienie doskonałego poznania. W ten sposób rozwijamy obie mądrości -zrozumienie, w jaki sposób zjawiska się przejawiają i jakie są w istocie. Innymi słowy: zrealizowanie ostatecznej prawdy jest spełnieniem poznania, a doskonałe odrzucenie – oddaleniem wszystkiego, co temu poznaniu stoi na przeszkodzie.
By pomóc nam w rozpoznaniu naszej Natury Prawdy, Budda udzielił niewyobrażalnej ilości nauk, a te spośród nich, które mówią o bardo, należą do najgłębszych. Są one szczególnie ważne w naszym dzisiejszym, pełnym rozproszenia, świecie. Osłabia to naszą zdolność do pełnej koncentracji na praktyce Dharmy.
Bardo jest to stan pośredni pomiędzy początkiem czegoś, a końcem. “Bycie pomiędzy” jest samo w sobie bardo. Musimy zrozumieć, że pośród zewnętrznych i wewnętrznych fenomenów nie istnieje nic, co nie byłoby zawarte w bardo. Na przykład miesiące, w czasie których rozwijamy się w łonie matki są bardo. Innym bardo jest czas pomiędzy narodzinami a chwilą, kiedy zaczynamy raczkować, jeszcze innym okres, który upływa zanim pójdziemy do szkoły, następnym czas, mijający zanim ją skończymy itd. Godziny upływające od zaśnięcia do przebudzenia są bardo. Jeżeli mamy sny, wtedy czas od początku do końca marzenia sennego jest kolejnym bardo. Minuty, jakie spędzamy przy stole między początkiem śniadania a jego końcem są także bardo! Każdy z owych “stanów pośrednich” jest częścią bardo pomiędzy narodzinami a śmiercią.
Wszystko jest związane z bardo – wszystko pomiędzy jednym dniem, a drugim. Krótko mówiąc nie istnieje nic trwałego i stałego. Wszystko się zmienia. Wszystkie zewnętrzne i wewnętrzne fenomeny istnieją wewnątrz bardo.
Dzięki wiedzy o stanie pośrednim pojawia się -w nas zrozumienie tego, że zarówno samsara jak i nirwana są puste i nie posiadają żadnej esencji. Mimo że istnieje wiele rodzajów stanów pośrednich, zajmiemy się bardo trwającym od chwili, w której nasza świadomość oddziela się od fizycznego ciała do czasu, kiedy wchodzimy w następne odrodzenie. W ramach tego doświadczenia możemy dokonywać kolejnych podziałów.
Stan pomiędzy śmiercią a narodzinami jest świetną okazją do rozpoznania Tathagatagarbhy. W życiu doświadczenie naszej Prawdziwej Natury wymaga od nas pewnego wysiłku. W bardo pomiędzy śmiercią a narodzinami przeżywamy esencję naszego umysłu w naturalny sposób. Problem polega tylko na tym, czy jesteśmy w stanie ją rozpoznać. Nie jest to coś, czego musimy szukać, w rzeczywistości nie potrafimy rozpoznać naszej Natury Buddy właśnie dlatego, że leży ona tak blisko. Jeśli w codziennym życiu staraliśmy się ją zrealizować, wówczas w chwili śmierci, kiedy manifestuje się ona w naturalny sposób, mamy większą szansę na osiągnięcie wyzwolenia. Wyjaśnienia dotyczące bardo pomiędzy śmiercią a narodzinami dzielą się ogólnie na trzy grupy: pierwsza z nich mówi o bardo stawania się, druga o bardo Dharmaty, a trzecia o bardo egzystencji lub możliwości. Bardo chwili śmierci może być zrozumiane w następujący sposób: najpierw powstaje ciało, następnie rodzi się i wreszcie umiera, zostaje zniszczone. Właściwe znaczenie śmierci polega na tym, że fizyczne ciało złożone z krwi, mięsa i innych składników rozpada się i wówczas świadomość oddziela się od niego. Sama świadomość nie doświadcza śmierci. Nasz umysł nie umiera, ponieważ nigdy się nie narodził.
Wymyka się on jakimkolwiek definicjom, jest również niezniszczalny. Z drugiej strony ciało fizyczne może funkcjonować tylko wówczas, gdy jest połączone ze świadomością. Kiedy ciało i świadomość rozdzielają się, ciało się rozpada, ponieważ zbudowane jest z wielu części składowych i zależne od wielu warunków. Gdy zabraknie świadomości, po prostu rozpuszcza się. Świadomość jednak nie jest złożona, nie rozpada się więc nawet wówczas, gdy opuszcza ciało. Natura umysłu jest samoświadoma, owa przejrzystość nie jest złożona z żadnych części składowych.
Jeśli nie rozumiemy podziału pomiędzy ciałem a umysłem, myśląc o śmierci jesteśmy sfrustrowani i przerażeni, sądzimy, że fizyczne ciało to właśnie nasze “ja” i kiedy ono umiera, wszystko znika i nie pozostaje nic, co mogłoby podążać dalej. Myślimy, że śmierć jest końcem wszystkiego i że gdy ciało umrze, znikniemy w ciemnościach. Na skutek tego nieporozumienia powstaje w nas wiele strachu.
Niektórzy z nas rozumieją być może podział pomiędzy ciałem a świadomością, są jednak mimo to przywiązani do fizycznego ciała, mocno się go trzymają myśląc “to moje ciało”. Wówczas jednak, kiedy nadejdzie chwila, w której będą musieli pozbyć się owego przywiązania do ciała, nie uda im się to. W chwili śmierci nie będą w stanie zaakceptować faktu, że muszą je opuścić i popadną w panikę.
Przypuśćmy, że boicie się samej myśli o umieraniu, o opuszczeniu ciała. Kiedy śmierć nadejdzie ów lęk niekoniecznie musi być czymś negatywnym. Jednak banie się jej za życia jest zupełnie niepotrzebne. Robiąc to sprawiacie bowiem, że cały problem śmierci staje się dla was jeszcze trudniejszy do zniesienia. Zamiast tego powinniście nauczyć się umierać właściwie, w sposób mniej agresywny w stosunku do samych siebie. Byłoby to z pewnością o wiele pożyteczniejsze, niż cierpienie z powodu samych myśli. Jeśli chodzi o przywiązanie, ważne jest, byśmy byli świadomi tego, że powinniśmy patrzeć na wszystkie zjawiska jako nacoś przemijającego. Jeśli zrozumiemy, że śmierć może nadejść w każdym momencie i przestaniemy być do zjawisk przywiązani, wówczas osiągniemy punkt, w którym śmierć przestanie być dla nas czymś bolesnym i przykrym. Jeśli to pojmiemy, śmierć przestanie dla nas oznaczać utratę, będzie raczej zmianą.
Na Zachodzie na przykład ludzie są przyzwyczajeni do przeprowadzania się z jednej okolicy do drugiej lub do zamieniania jednego domu na inny. Na Wschodzie jednak nie jest to tak naturalne, ludzie najczęściej są związani z jakimś jednym miejscem. Dla Tybetańczyków konieczność opuszczenia jednego domu i przeniesienia się do innego to trudna decyzja. Kiedy się przeprowadzają, cierpią tak, jakby umierali. Na Zachodzie jednak, gdzie wszyscy przyzwyczajeni są do podobnych zmian, przeprowadzka nie jest przeżywana jako zagrożenie. Tak samo więc, jeśli właściwie zrozumiecie śmierć, myśli o niej również nie będą budziły w was lęku. Śmierć jest tylko jak przeprowadzka z jednego domu do drugiego i nie musi wywoływać w was uczucia straty.
Przykład z przeprowadzką nie oznacza jednak, że nie musimy niczego w życiu robić, że powinniśmy wszystko brać zbyt lekko. Oznacza tylko, że musimy zrozumieć, iż śmierć przydarza się naszemu fizycznemu ciału, ponieważ składa się ono ze skandh, elementów itd. I dlatego może się znowu rozpaść. Powinniśmy praktykować Dharmę zachowując to zrozumienie, gdyż dysponując zarówno nim jak też praktyką będziemy w stanie osiągnąć poziom, na którym śmierć będzie dla nas czymś naturalnym i niegroźnym, a nie źródłem lęku i cierpienia.

 | W TYM NUMERZE RÓWNIEŻ:

TRADYCJE BUDDYZMU TYBETAŃSKIEGO // DD2 | SIDDHA TILOPA // DD2 | MEDYTACJA W CODZIENNYM ŻYCIU // DD3 - Dzigme Rinpocze | PIEŚŃ MAHAMUDRY // DD3 - J. Ś. XVI GYALWA KARMAPA | PRZEPOWIEDNIA V KARMAPY // DD3 - V KARMAPA | NAUCZYCIEL I UCZEŃ // DD4 - LAMA OLE NYDAHL | Pieśń Wadżry. PIEŚŃ ODDANIA I TĘSKNOTY // DD4 - 15 Karmapa Khacziab Dordże | PRAWDZIWA NATURA UMYSŁU // DD4 - SANGDZIE NIENPA RINPOCZE | WIERSZ MAHAMUDRY // DD4 - Kunzig Szamar Rinpocze | INICJACJA KALACZAKRY // DD5 - Manfred Seegers | JAK DZIAŁA MEDYTACJA // DD5 - KUNZIG SZAMAR RINPOCZE | O NATURZE BUDDY,STANIE POŚREDNIM I ŚMIERCI // DD5 - DZIAMGON KONGTRUL RINPOCZE | PIEŚŃ WADŻRY // DD5 - 8 KARMAPA MICZIO DORDŻE | SZEŚĆ WYZWALAJĄCYCH AKTYWNOŚCI // DD5 - Lama Ole Nydahl | ŻYCIORYS TSECZU RINPOCZE // DD5 - Gabi Kremer | LOBPYN TSECZU RINPOCZE OPOWIADA O SWOIM NAUCZYCIELU // DD5 | Męskie - Żeńskie // DD6 - Khandro Rinpocze | Fragmenty nauk IX Karmapy, Łangczuk Dordże, pochodzące z tekstu "Mahamudra - ocean prawdziwego // DD6 | Pieśń Wadżry // DD6 | Przeniesienie Buddyzmu na Zachód // DD6 - Szamar Rinpocze | Wywiad z Jego Świątobliwością XVI Karmapą // DD6 | Czternaście Głównych Błędów, Przez Które Łamie Się Samaja Wadżrajany // DD7 | Guru Joga - "Jedno, Które Urzeczywistnia Wszystko" // DD7 - Diigo Khyentse Rinpocze | Madhjamika - Droga środka // DD7 - Khenpo Czioedrak Thenpel | Cytaty // DD7 | Pieśń Wadżry // DD7 - VI Szamarpa Czóki Łangczuk | Wywiad z Lamą Ole Nydhalem na temat nowego Karmapy // DD8 - Kagyu Life | Z opowiadania Tulku Urgjen Rinpocze // DD8 | Utrzymywanie Samaja // DD8 | Cytaty // DD8 | Pogląd Mahamudry:Najcenniejsze z tego, co posiadamy // DD9 - LAMA OLE NYDAHL | Pieśń Wadżry z "Kagyu Gurtso" // DD9 - Drugi Dziamgon Kongtrul Rinpocze | Cytaty // DD9 | Therawadinowie i Bodhisatwowie // DD10 - Kunzin Szamar Rinpocze | Lama - Korzeń Błogosławieństwa // DD10 - Dziamgon Kongtrul Rinpocze | Wywiad z Lamą Ole Nydahlem // DD10 - Kagyu Life | Dzierżawcy linii Karma Kaqyu // DD10 | Cytaty // DD10 | Lekarz z Dhagpo - życie Gampopy // DD10 |

 | PODOBNE ARTYKUŁY: