DIAMENTOWA DROGA JEST WEWNĘTRZNYM CZASOPISMEM BUDDYJSKIEGO ZWIĄZKU DIAMENTOWEJ DROGI LINII KARMA KAGYU

Diamentowa Droga -> Nr 02_10 -> Lekarz z Dhagpo - życie Gampopy // DD10

-> TU MOŻNA KUPIĆ NAJNOWSZY NUMER DIAMENTOWEJ DROGI

Lekarz z Dhagpo - życie Gampopy // DD10

Opracował Paul Waibl


Gampopa był głównym uczniem Milarepy i nauczycielem I Karmapy Dusum Czienpy. W czasach historycznego Buddy Siakjamuniego

był on synem pewnego bogatego człowieka z Rajaghana. Nazywał się Czandrapada. Już wtedy był wielkim bodhisattwą i został uczniem Buddy. Na Górze Sępów, w miejscu gdzie Budda udzielił wielu nauk Mahajany, poprosił on go o naukę, która później stała się znana jako.Sutra Samadiradża W sutrze tej Budda opowiada o swoim związku z Czandrapada z wcześniejszych żywotów. Przed wieloma kalpami, w czasie, kiedy nauki Buddy Ratnapadmaczandry już podupadały, żył bodhisattwą o imieniu Supuspaczan- dra. Pewnego dnia udzielał on wielu innym Bodhisat- twom nauk w pobliżu pałacu króla Suradatty. Król ten kazał ściąć Supuspaczandrę i poćwiartować jego ciało. Później żałował bardzo swego czynu i odmienił swój umysł. Budda wyjaśnił, iż sam był wówczas owym królem, a Czandrabadra bodhisattwą Supuspaczandrą.

Po udzieleniu nauk Sutry Samadhiradża Budda zapytał, kto z jego uczniów będzie roz- przestrzeniał te głębokie wskazówki. Wówczas Czandrapada obiecał przekazywać je dalej w później- szych czasach. Wtedy Budda przepowiedział, że odrodzi się on w Tybecie jako lekarz bodhisattwą.
Również w Sutrze Lotosu; Budda powiedział: Anando, w przyszłości, po mojej parinirwanie na północy pojawi się mnich o imieniu. Lekarz;. Zrobił on niezwykle wiele dobrego dla ostatniego Buddy, po tym jak służył stu tysiącom Buddów w poprzednich żywotach. Pojawi się jako wielki bodhisattwą i bę- dzie nauczał doskonałej Mahajany.

Zgodnie z tą przepowiednią Gampopa urodził się w 1079 roku w Njal w Południowym Ty- becie w rodzinie lekarza. Od ojca będącego również joginem, otrzymał bardzo wcześnie nauki i w wieku piętnastu lat osiągnął mistrzostwo w wielu Tantrach Starego Przekazu, studiował również osiem gałęzi medycyny. W wieku dwudziestu dwóch lat Gampopa ożenił się. Wkrótce urodziło mu się dwoje dzieci ; chłopiec i dziewczynka. Niedługo po tym w okolicy wybuchła jednak epidemia i dzieci zmarły.
Zachorowała również żona Gampopy i ani medycy- na, ani rytuały nie mogły przywrócić jej zdrowia.Mimo, że była nieuleczalnie chora i bliska śmierci, nie mogła osiągnąć spokoju i pogodzić się ze swoim odejściem. Gampopa zapytał ją, czy istnieje coś, do czego tak bardzo jest przywiązana? Jeśli jest to dom lub należąca do niej ziemia, obiecał ofiarować je mnichom. Jeśli byłyby to klejnoty, rozdałby je bied- nym i żebrakom. Jego żona odpowiedziała jednak, że nie o to się martwi. Problemem trudnym do pokona- nia było dla niej wyobrażenie, że kiedy odejdzie, on będzie żył z inną kobietą. Gampopa obiecał jej więc, że kiedy umrze, on nie ożeni się więcej i poświęci całe swoje życie Dharmie. Po tym, jak powtórzył ową obietnicę nawet w obecności swego wuja jako świad- ka, jego żona mogła spokojnie umrzeć.Wówczas Gampopa podzielił swoją włas- ność na trzy części. Pierwszej użył na pokrycie kosztów pogrzebu i złożenie ofiar w intencji żony, drugą rozdał, by nagromadzić zasługę, a trzecią wykorzystał, by móc poświęcić się praktyce Dharmy. Wybudował stupę, a z popiołów i kości żony wykonał wiele tsa tsa. Potem skoncen- trował się w pełni na praktyce Dharmy. W końcu przyjął pełne ślubowania mnicha i otrzymał imię Sonam RinczenDrogocenny Pełen Zasługi
Następnie przyjął wiele nauk i przekazów przede wszystkim od nauczycieli tradycji Kadampa. W ciągu dnia studiował w wielkim skupieniu, a nocami medy- tował z jednoupunktowionym umysłem. Gampopa był w stanie bez trudności od pięciu do sześciu dni obywać się bez pożywienia, przy czym jego ciało stale było pełne radości. Mógł przez wiele dni prze- bywać w stanie wchłonięcia medytacyjnego dzięki czemu w krótkim czasie wszystkie grube formy prze- szkadzających uczuć rozpuściły się w jego umyśle.
Pewnego razu Gampopa miał wizję, w której zielony jogin w postrzępionych szatach położył mu rękę na głowie, a potem napluł sobie na palec i pstryknął mu śliną w twarz.. Gampopa natychmiast poczuł, że jego medytacja stała się głębsza oraz osiągnał jednoznaczne doświadczenie natury rzeczywi- stości. Opowiedział o tym przeżyciu innym mni- chom, oni odparli jednak:Jesteś w pełni wyświęco- nym mnichem i zawsze w doskonały sposób utrzy- mywałeś swoje ślubowania. Mnich taki jak ty śniący o joginach i tym podobnych rzeczach z pewnością natrafi na trudności, ponieważ te niepomyślne sny są dziełem demona. Dlatego powinieneś pójść do swego nauczyciela i zaprosić wielką liczbę mnichów, aby pobłogosławili cię rytuałem stukrotnego ofiarowania tormy;. Gampopa zastosował się do ich rady. Potem jednak wizja owa coraz częściej się powtarzała. W tym samym czasie wielki jogin Milarepa udzielał swym najbliższym uczniom nauk w jednej z jaskiń.
Kilku z jego starszych uczniów zapytało go, kto mógłby po jego śmierci prowadzić dalej uczniów i kontynuować przekaz linii. Milarepa odpowiedział, że pewien dobry uczeń nadejdzie i będzie dalej roz- przestrzeniał jego nauki. Dodał też, iż będzie na me- go uważał i że rano powie im, gdzie się on akurat znajduje.
Następnego dnia Milarepa wstał wcześniej niż zwykle i zabrawszy swych uczniów i sponso- rów powiedział: Ten który otrzyma moje
najgłębsze wskazówki, wkrótce się pojawi. Jest w pełni wyświęconym mnichem noszącym tytuł lekarza;. Otrzyma moje nauki i rozprzestrzeni je w dziesięciu kierunkach. Ostatniej nocy śniłem, że przyszedł do mnie z pustym kryształowym naczy- niem, a ja wypełniłem je nektarem z mojej srebrnej wazy. Ten stary ojciec ma teraz syna, który przynie- sie pożytek nieskończenie dużej liczbie istot i sprawi, iż nauka Buddy rozbłyśnie światłem podobnym światłu słońca. Och, jakże jestem zadowolony i szczęśliwy!
Tymczasem Gampopa okrążając pewnego dnia klasztor, usłyszał rozmowę trzech żebraków.
Zastanawiali się oni, jak najłatwiej mogliby zdobyć jedzenie. Wreszcie najstarszy z nich powiedział, że najlepiej być jak Milarepa, król joginów, potrafiący odżywiać się jedynie pożywieniem stanu wchłonięcia medytacyjnego. Ciepło ciała utrzymuje on dzięki tumo i dzień i noc praktykuje Mahamudrę. Powinni oni wyrazić życzenie, by przynajmniej raz tym życiu go zobaczyć.
Kiedy Gampopa usłyszał imię Milarepy, wie- dział intuicyjnie, że to właśnie on był jogi- nem, o którym tak często śnił wówczas całkowicie spontanicznie powstało w nim nieograniczone zaufanie. Uczucie to było tak potęż- ne, iż stracił przytomność. Kiedy znów doszedł do siebie, pokłonił się wielokrotnie w kierunku okolicy, w której przebywał Milarepa i pełen oddania zaczął się do niego modlić. Zainspirowany Gampopa prze- żył nieznane sobie dotąd doświadczenia medytacyjne i myślał już tylko o tym, by odnaleźć Milarepę. Na- stępnego dnia zaprosił żebraków na posiłek i wypytał ich o niego. Wreszcie najstarszy z nich obiecał do- prowadzić Gampopę do Milarepy.
Wieczorem Gampopa składał ofiary i modlił się do Trzech Klejnotów, a w nocy przyśniło mu się, że dął w wielką trąbę, której dźwięk przenikał cały świat. Potem po- wiesił w powietrzu bęben, wydający przyjemny, ale jednocześnie pełen mocy dźwięk, który docierał do nieograniczonej liczby ludzi i zwierząt. Tej samej nocy śnił również o młodej kobiecie, która mu po- wiedziała: Uderzasz w bęben dla ludzi, jednak rów- nież zwierzęta zostaną pobłogosławione tym dźwiękiem Następnie podała mu czarkę z czaszki pełną mleka i dodała:Ponieważ błogosławiłeś tak bardzo zwierzęta, wypij proszę to mleko. Niedługo przyjdą do ciebie nie tylko wszystkie zwierzęta, lecz wszystkie istoty z sześciu światów. Teraz udaję się na zachód. Wówczas zniknęła. Potem Gampopa wyjaśnił:

Ludzie, którzy usłyszeli dźwięk mojego bębna, są uczniami o niewielkich zdolnościach. Praktykując, muszą oni podążać naprzód stopniową ścieżką. Zwie- rzęta słuchające mojego bębna są moimi wielkimi uczniami joginami, którzy będą medytować w jaskiniach. Wizja owa wskazywała również na to, że powinien udać się do Milarepy i w pełni oprzeć się na jego naukach dotyczących ścieżki zręcznych środ- ków i praktyki Mahamudry. Wreszcie Gampopa i stary żebrak wyruszyli w drogę, żeby odnaleźć Milarepę. Tęsknota Gampopy była tak wielka, iż nigdy nie pomyślał nawet, że mógłby zrobić przerwę w podróży. Po jakimś czasie żebrak go opuścił i Gampopa spróbował sam odnaleźć drogę. Kiedy zabłądził, żebrak pojawił się jednak znowu i poprowadził go kawałek we właściwą stronę. Później Gampopa zro- zumiał, że wszyscy trzej żebracy byli emanacjami Milarepy.

Pewnego dnia Gampopa dowiedział się od napotkanych kupców, że Milarepa zatrzymał się w tym czasie w Czubar w Drin, wyruszył więc w tamtą stronę. Kiedy dotarł do połowy drogi przez wyżynę, był tak zmęczony, że stracił przytomność. Kiedy znowu przyszedł do siebie, bolało go całe ciało, dręczyło go też bardzo silne pragnienie. Był zbyt słaby, by podróżować dalej. Dwa dni spędził bez pożywie- nia i przez cały ten czas modlił się z oddaniem do Milarepy. Wkrótce nadszedł pewien mnich udający się w tym samym kierunku co Gampopa i podzielił się z nim wodą. Dzięki temu Gampopa wrócił do sił.
W tym samym czasie Milarepa udzielał nauk na Szczęśliwym Wzgórzu. W pewnych momentach wydawał się być bardzo poważny, kiedy indziej jed- nak serdecznie się śmiał. Jedna z uczennic zapytała go wówczas, czy zależy to od tego, iż dostrzega róż- ne rzeczy w umysłach swoich uczniów. Milarepa wyjaśnił jej, że nie ma to z tym żadnego związku, lecz że chodzi o to, iż jego syn, mnich z U dotarł teraz do Din Ri i właśnie stracił świadomość. ;Z wielkim zaufaniem prosił mnie o pomoc, a ja pobło- gosławiłem go mocą mojego stanu wchłonięcia me- dytacyjnego. Wtedy bardzo się ucieszyłem i musiałem się roześmiać.Uczennica pytała jednak dalej; Kiedy on nadejdzie? Jutro.;Czy mamy karmę, żeby go spotkać.Tak. Ktokolwiek będzie obecny, gdy przybędzie, uczyni duże postępy w medytacji.
Ten kto spotka go jako pierwszy, uda się do czystych krain.

Kiedy Gampopa dotarł na rynek, zapytał pew- ną kobietę o Milarepę. Poprosiła go ona, by powiedział skąd przychodzi, następnie zaprosiła go do siebie, gdzie dobrze go ugościła. Była uczennicą Milarepy i powiedziała Gampopie: Mistrz wiedział już wczoraj rano, że zdążasz do niego. Ponieważ, zobaczył, iż w pobliżu Din Ri byłeś chory i wyczerpany, pobłogosławił cię w medytacji. Otrzymałam od niego pozwolenie, by powitać cię jako pierwsza.Gampopa zrozumiał, że uratowało go błogosławieństwo Milarepy. Z wypowiedzi swej gospodyni wyciągnął wniosek, że jest bardzo szcze- gólnie uzdolnionym uczniem i powstało w nim z tego powodu trochę dumy. Ponieważ Milarepa był tego świadomy, odkładał przez krótki czas moment spo- tkania z Gampopa. Kiedy jednak wreszcie po raz pierwszy się zobaczyli, Gampopa ofiarował Milarepie herbatę oraz szesnaście złotych monet jako man- dalę. Przedstawił się i opisał swoją podróż. Potem poprosił Milarepę, by opowiedział mu o swoim ży- ciu. Milarepa spojrzał przez chwilę w otwartą przestrzeń. Wziął także kawałek złota z mandali, pod- rzucił je w powietrze i powiedział: Ofiarowuję to mojemu lamie Marpie.Wówczas rozbrzmiała nie- biańska muzyka i wokół pojawiło się wiele jasnego światła. Milarepa wziął do rąk czarkę z czaszki pełną wina i opróżnił ją do połowy, resztę zaś zapropono- wał Gampopie. Ten zawahał się nie chciał, w do- datku w obecności tak wielu ludzi, uczynić czegoś, co sprzeczne było z jego mnisimi ślubowaniami.
Milarepa powiedział: Nie myśl tyle, pij! Wówczas Gampopa wypił wszystko jednym haustem, co było znakiem, iż był zdolny do przyjęcia całego przekazu rdzennych wskazówek.

Jak się nazywasz? Zapytał następnie Milarepa. Sonam Rinczen, cenny, pełen zasługi.; Milarepa dodał wówczas Człowiek ten uzyskał swoje zasługi czyniąc wiele dobrego. Jest rzeczywiście cenny dla wszystkich czujących istot!; Potem za- śpiewał dla Gampopy pieśń powitalną zawierając w niej historię swojego życia.

Milarepa dowiedział się następnie od Gampopy jakie nauki i przekazy mocy już otrzymał oraz przez jakie doświadczenia medytacyjne przeszedł. Wyjaśnił swemu uczniowi, że nie ma niczego niewłaściwego w owych wcze- śniejszych inicjacjach i wskazówkach, jednak z po- wodu ich związków karmicznych bardzo ważne jest, by otrzymał błogosławieństwo i rdzenne wskazówki Linii Kagyu. Z tego powodu udzielił mu inicjacji Dordże Parno i szczegółowych nauk. Gampopa szybko miał dobre doświadczenia. Kiedy jednak porównał nauki Milarepy z tymi, które otrzymał od swych poprzednich nauczycieli, powstały w jego umyśle wątpliwości. By je wyjaśnić, poprosił Milarepę o kluczowe instrukcje dotyczące poglądu, medytacji i
działania. Nauczyciel zawarł swoje wskazówki w pieśni wadżry, którą zaśpiewał Gampopie. Dzięki temu jego wątpliwości rozpuściły się całkowicie i z wielką pilnością poświęcił się dalszej praktyce medytacyjnej. Najpierw medytował nagi w pewnej ja- skini doświadczenia radości i ciepła wybuchały w nim wówczas spontanicznie i bez wysiłku. Po tym, jak praktykował w ten sposób przez następne siedem dni, zobaczył pięciu Buddów w pięciu kierunkach.
Milarepa usłyszawszy o tym powiedział tylko: To doświadczenie jest podobne do doświadczenia człowieka, który przyciska sobie gałki oczne i widzi potem przed sobą dwa księżyce. To co przeżyłeś dowodzi, że zaczynasz kontrolować pięć wiatrów energii. Nie jest to ani dobre, ani złe.

Pełen inspiracji Gampopa praktykował dalej i przeszedł przez wiele doświadczeń. Milarepa wyjaśnił swojemu uczniowi, jakie procesy związane z wewnętrznymi kanałami, wiatrami energii i esencjami doprowadziły go do określonych przeżyć i udzielił mu odpowiednich nauk, by czynił dalsze postępy na ścieżce. W ten sposób Gampopa mógł ocenić właściwie to doświadczenie i czynić szybkie postępować drogą zręcznych środków.

Kiedy indziej Gampopa miał wizję, że słońce i księżyc zostały przesłonione przez Rahulę. Milarepa wyjaśnił mu, iż oto wiatry energii z bocznych kanałów dotarły do kanału centralnego. Niedługo potem Gampopa doświadczył innej wizji zobaczył mandalę czerwonego Hewadżry. Milarepa powie- dział, iż stało się to dlatego, że czerwona esencja unosi się ku górze i stabilizuje się w sercu. Poradził mu, by medytował dalej w całkowicie rozluźniony i spontaniczny sposób.

Pewnego wieczoru Gampopa doświadczył swojego ciała jako pozbawionego mięsa i krwi zdawało się ono składać tylko z kości połączonych kanałami energii. Milarepa poradził mu wówczas, by praktykował łagodniej, gdyż na skutek surowej praktyki wiatry energii stały się zbyt szorstkie. Inne- go dnia Gampopa medytował na swego jidama, o północy zaś wykonał Guru Jogę z wieloma modli- twami. Wreszcie przed świtem przeprowadził medy- tację na wiatr życia. Potem na krótko zasnął wówczas przyśnił mu się bardzo szczególny sen, w którym ukazały mu się dwadzieścia cztery niezwykłe nauki. Na głowie miał nakrycie głowy obszyte je- dwabiem. Widniało na nim wyobrażenie orła. Gampopa nosił też zielone buty oraz białą szatę z jedwa- biu w czerwone punkciki, ozdobioną perłami i złotymi nićmi. Miał też na sobie specjalny pas i szal, w prawej ręce trzymał laskę ozdobioną siedmioma drogocennymi kamieniami, w lewej zaś miał czarkę z czaszki wypełnioną złocistym nektarem. Widząc to powiedział do siebie: Użyję tego jako naczynia do picia. Następnie w jego śnie pojawił się kolorowy worek pełen ryżu; widząc go Gampopa powiedział do siebie: Użyję tego jako mojego pożywienia Dharmy. Wówczas zarzucił go sobie na ramię. Potem zobaczył skórę tygrysa z głową i łapami. Stwierdził wówczas: Użyję tego jako poduszki medytacyjnej. Po swej prawej stronie dostrzegł żyzna, łąkę pełną złocistych kwiatów, na której pasło się dużo owiec i krów pilnował ich jak pasterz. Po lewej stronie zobaczył łąkę w kolorze jadeitu pełną kolorowych kwiatów stojące na niej kobiety skłaniały się przed nim. Pośrodku tej łąki wśród kwiatów pewien bodhisattwa siedział w pozycji wadżry na kwiecie lotosu..
Przed nim biło źródło wody, za nim promieniowało światło otaczając go jak buchający ogień, zaś słońce i księżyc świeciły z jego serca.

Gampopa opowiedział swemu nauczycielowi ten sen śpiewając mu o nim pieśń wadżry.
Milarepa odpowiedział mu również pieśnią.
Wyjaśnił, że biały kapelusz oznacza, iż pogląd Gampopy wykroczył poza wysokie i głębokie. Obramowanie kapelusza świadczy o tym, iż będzie on ukazywał esencję nauk. Piękne kolory futra pokazywały, że będzie wyjaśniał różne nauki wielu szkół nie mieszając ich jednak ze sobą. Orzeł na owym nakry- ciu głowy był znakiem tego, że urzeczywistni najwyższy pogląd Mahamudry i doświadczy esencji niezrodzonego. Buty oznaczały, iż będzie kroczył od niższych do wyższych pojazdów, a ich zielony kolor i ozdoby, że osiągnie stan Buddy. Jedwabna szata symbolizowała jego niesplamienie błędami, czerwone punkty miłość i współczucie, laska to, iż posiada doskonałego nauczyciela, a klejnoty wielkość jego zasług. To, że trzymał ją w prawej ręce i szedł pełen radości naprzód, pokazywało, iż uda się do czystych krain, czara z czaszki była znakiem zdolności do ukazywania pustki, nektar zaś symbolizował przeżycie wielkiej radości. To, że Gampopa trzymał czarę w lewej ręce dowodziło, iż wewnętrzne doświadczenia nigdy go nie opuszczą. Wielobarwny worek był znakiem tego, że wprowadzi wszystkie formy na ścieżkę, a jego pasy, że będzie podążał drogą Mahajany rozwijając mądrość i współczucie. Ryż i myśl, by użyć go jako pożywienia świadczy o tym, że będzie się cieszył długim życiem, dobrym zdrowiem i ko- rzystał z pożywienia wchłonięcia medytacyjnego.
Skóra jest symbolem uważności, a głowa i łapy pokazują nieustanne pogłębianie się oświeconej postawy i cztery niezmierzoności. Myśl użycia skóry jako poduszki do siedzenia oznaczała, że Gampopa urzeczywistni nierozdzielność mądrości i współczucia.
Złociste kwiaty po prawej stronie symbolizują na- gromadzenie zasług, owoce i krowy natomiast, że schronienie w Dharmie zaspokoi życzenia wszystkich istot.

Myśl zatroszczenia się o nie była znakiem, iż Gampopa będzie zawsze pełen współczucia dla potrzebujących pomocy i cierpiących.
Łąka w kolorze jadeitu oznacza, iż rozpozna on nie- rozdzielność mądrości i radości, a obfitość kwiatów, że stopniowo będą w nim powstawać różnorodne doświadczenia. Kobiety skłaniające się przed nim pokazywały, że urzeczywistni on dakinie istniejące w kanałach energii i esencjach, zaś złociste kwiaty pośrodku łąki to, że dzięki swej realizacji, stanowi wchłonięcia medytacyjnego i czystemu utrzymywa- niu dyscypliny zgromadzi wokół siebie wielu mni- chów. Bodhisattwa na lotosie odnosił się do Gampopy i symbolizował, że nie będzie on spoczywał w nirwanie, lecz pełen współczucia zamanifestuje się w wielu formach, by pracować dla dobra istot. Źródło przed nim pokazywało, że strumień Dharmy będzie płynął nieprzerwanie, światło wokół bodhisattwy, iż oczyści on Tybet przy pomocy swych pozytywnych działań, ogień zaś był znakiem, że dzięki żarowi tumo roztopi lód krążących nieustannie myśli. Słońce i księżyc oznaczają, że zawsze będzie przebywał w przejrzystym świetle, poza przychodzeniem i odchodzeniem.

Po wyjaśnieniu tego snu Milarepa przepowiedział, iż wszystkie te znaki się spełnią; Gampopa w pełni zrozumie naturę umysłu, a potem doświadczać będzie nieograniczonego zaufania do swego nauczyciela. Później Milarepa udzielił mu nauk o różnych stanach bardo i w jaki sposób może on je przekształcić dzięki odpowiednim metodom, takim jak Joga snu i ciało iluzoryczne. Następnie Milarepa poprosił swoich głównych uczniów Gampopę, Reczungpę i Sziwa Aui, by zapamiętali swe sny i opowiedzieli mu je następnego dnia.

Rano Sziwa Aui jako pierwszy przyszedł do mistrza i powiedział: ;Miałem dobry sen. Słońce nadeszło ze wschodu i stopiło się z moim sercem.; Reczungpa tak opisał swój sen: Śniłem, że wsze- dłem do trzech wielkich dolin i głośno krzyczałem. Na końcu pojawił się płacząc Gampopa i powiedział ;Miałem zły sen.; Milarepa odparł jednak, iż żaden z nich nie wie, czy sen był dobry, czy zły oraz że Gampopa nie powinien przedwcześnie wyciągać wniosków. Potem poprosił go, by opowiedział o swoim śnie. Gampopa kontynuował więc dalej:

Śniło mi się, że zabiłem wielu ludzi z różnych ras.
Och, muszę być wielkim grzesznikiem o złej karmie.; Milarepa jednak wziął Gampopę za rękę i powiedział: Mój synu, urzeczywistnisz to, czego sobie życzyłeś. Wiele istot ku tobie skieruje swe nadzieje, by wyzwolić się z uwarunkowanego świata; dzięki temu ich życzenia staną się rzeczywistością. Ten stary człowiek spełnił już swoje zadanie służenia Dharmie!

Sziwa Aui miał co prawda osiągnąć zdolność udania się do czystej krainy, jego sen świadczył jednak o tym, że nie będzie w stanie przynieść duże- go pożytku innym istotom. Reczungpa, ponieważ trzykrotnie nie postąpił zgodnie ze wskazówkami swojego nauczyciela, miał trzy razy odrodzić się jako wielki buddyjski mistrz w trzech różnych dolinach.

Druga część w kolejnym numerze.

 | W TYM NUMERZE RÓWNIEŻ:

TRADYCJE BUDDYZMU TYBETAŃSKIEGO // DD2 | SIDDHA TILOPA // DD2 | MEDYTACJA W CODZIENNYM ŻYCIU // DD3 - Dzigme Rinpocze | PIEŚŃ MAHAMUDRY // DD3 - J. Ś. XVI GYALWA KARMAPA | PRZEPOWIEDNIA V KARMAPY // DD3 - V KARMAPA | NAUCZYCIEL I UCZEŃ // DD4 - LAMA OLE NYDAHL | Pieśń Wadżry. PIEŚŃ ODDANIA I TĘSKNOTY // DD4 - 15 Karmapa Khacziab Dordże | PRAWDZIWA NATURA UMYSŁU // DD4 - SANGDZIE NIENPA RINPOCZE | WIERSZ MAHAMUDRY // DD4 - Kunzig Szamar Rinpocze | INICJACJA KALACZAKRY // DD5 - Manfred Seegers | JAK DZIAŁA MEDYTACJA // DD5 - KUNZIG SZAMAR RINPOCZE | O NATURZE BUDDY,STANIE POŚREDNIM I ŚMIERCI // DD5 - DZIAMGON KONGTRUL RINPOCZE | PIEŚŃ WADŻRY // DD5 - 8 KARMAPA MICZIO DORDŻE | SZEŚĆ WYZWALAJĄCYCH AKTYWNOŚCI // DD5 - Lama Ole Nydahl | ŻYCIORYS TSECZU RINPOCZE // DD5 - Gabi Kremer | LOBPYN TSECZU RINPOCZE OPOWIADA O SWOIM NAUCZYCIELU // DD5 | Męskie - Żeńskie // DD6 - Khandro Rinpocze | Fragmenty nauk IX Karmapy, Łangczuk Dordże, pochodzące z tekstu "Mahamudra - ocean prawdziwego // DD6 | Pieśń Wadżry // DD6 | Przeniesienie Buddyzmu na Zachód // DD6 - Szamar Rinpocze | Wywiad z Jego Świątobliwością XVI Karmapą // DD6 | Czternaście Głównych Błędów, Przez Które Łamie Się Samaja Wadżrajany // DD7 | Guru Joga - "Jedno, Które Urzeczywistnia Wszystko" // DD7 - Diigo Khyentse Rinpocze | Madhjamika - Droga środka // DD7 - Khenpo Czioedrak Thenpel | Cytaty // DD7 | Pieśń Wadżry // DD7 - VI Szamarpa Czóki Łangczuk | Wywiad z Lamą Ole Nydhalem na temat nowego Karmapy // DD8 - Kagyu Life | Z opowiadania Tulku Urgjen Rinpocze // DD8 | Utrzymywanie Samaja // DD8 | Cytaty // DD8 | Pogląd Mahamudry:Najcenniejsze z tego, co posiadamy // DD9 - LAMA OLE NYDAHL | Pieśń Wadżry z "Kagyu Gurtso" // DD9 - Drugi Dziamgon Kongtrul Rinpocze | Cytaty // DD9 | Therawadinowie i Bodhisatwowie // DD10 - Kunzin Szamar Rinpocze | Lama - Korzeń Błogosławieństwa // DD10 - Dziamgon Kongtrul Rinpocze | Wywiad z Lamą Ole Nydahlem // DD10 - Kagyu Life | Dzierżawcy linii Karma Kaqyu // DD10 | Cytaty // DD10 | Lekarz z Dhagpo - życie Gampopy // DD10 |

 | PODOBNE ARTYKUŁY: